Agex

Pełna wersja: Jebnij i zobacz co się stanie - dyskusja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
10/10 would play again

Fakt faktem, siadając do gry myślałem, że pamiętam z czym to się je wszystko - byłem w błędzie. Delikatne fail z edyktami/politykami czy jak to się zwie za Influence (zuzużyłem na nie zdecydowanie za dużo), mocno przystopował moją kolonizacje na początku. Dodatkowo Xeno "jebnął i sprawdził co się stanie" ([Obrazek: biggrin.png]) i zabrał diamend w mojej koronie, czyli Tiomorland II. Biedne koteły cierpią w niewoli kosmicznych ślimaków </3

To wszystko spowodowało, że jestem parówką pomiędzy Ortalionowymi Dresami Pomka, a Kosmicznymi Ślimakami Xena. Na dodatek na "zachodzie" mam upadłe imperium, a jak Xeno mówił - po prawej też [Obrazek: biggrin.png]

Tak czy siak, jest zajebiście [Obrazek: biggrin.png]
Bardzo przyjemna gra, jednak daliśmy za dużą mapę bo zrobiło się dość randomowa ale i tak powinno być fajne. Ciekawe jest to że dwa najsilniejsze pańśtwa graczy Maciu i Kaktus są obok siebie, ja jestem gdzieś daleko a tiomor pomek i xeno gdzieś po drugiej strony galaktyki. Mamy 4 upadłe imperia więc nie zdziwię się jeśli po 100 latach gry rywalizacja między naszymi imperiami zmieni się w walkę o przetrwanie. Przyjemna atmosfera polecam innym, można w dalszym ciągu dołączyć na państwa aika są jak najbardziej grywalne. Mieliśmy już pierwszą wojnę między graczami tak więc jest ciekawie. Maciu taktykę na szybki wzrost populacji zastosował, myślę, że skoro każda gra Pdoxu polega na wczesnym snowballu zostanie najsilniejszym państwem w galaktyce. Moje Komunityczno- religijne roślinki rozwijają się jak najlepiej.


[Obrazek: wfFu9VI.jpg]

Najwyższy Kapłan Krysia ogłasza że wszelkie układy na północ od Królestwa Jordanii, znajdują się pod opieką naszego boskiego Imperium, mamy zamiar to podbić, nawrócić i wcielić jako trwałe cząstki w nasze granice. Ingerencja Kaktus bądź Twelve Colonies w ten obszar będzie uznana jako akt agresji.

Ku chwale boskiej zbiorowości!
Bardzo fajna kampania. Kosmiczne Koty Tiomora skolonizowały planete niebezpiecznie blisko mojej strefy wpływów i musiałem zareagować. Wojna była dość krótka. Tiomor miał przewage jednej korwetty, ale wygrałem (nie mam pojęcia dlaczego). Litosciwie zabrałem tylko jedną planete i zniewoliłem całą jej populacje (sztuk 1). Teraz pracują oni w kopalniach ku chwale imperium kosmicznych ślimaków.

Niestety nasze (tj. moje, Pomka i Tiomora) położenie nie jest zbyt dobre. Skonczyły się planety do kolonizowania i jesteśmy zmuszeni podbijać AIki. Maciu dla porównania ma jeszcze do skolonizowania pół galaktyki.
Przerażająca jest ilość wolnego terenu bez imepriów dla Macia który i tak jest już najsilniejszy, pechowo przez ustawienie Kaktusy zostały odciętę. Zobaczymy co wyjdzie ale czerwone imperium będzie musiało bardzo się napocić, żeby nawiązać równą walkę z ludźmi gdy ci zdobyli tak wiele obszaru albo się dogadać. Moje położenie też sprzyja simowaniu to nie narzekam Big Grin
Ogłosiłeś właśnie pół galaktyki jako swoją strefe wpływów;v
(03.11.2016, 02:11)XenoFobia napisał(a): [ -> ]Niestety nasze (tj. moje, Pomka i Tiomora) położenie nie jest zbyt dobre. Skonczyły się planety do kolonizowania i jesteśmy zmuszeni podbijać AIki. Maciu dla porównania ma jeszcze do skolonizowania pół galaktyki.

Ja tam akurat na położenie nie narzekam, planet do kolonizacji mam jeszcze co najmniej 5 w tym jeden Gaia World, dodatkowo dwa aiki które idealnie posłużą jako pomniejsze rasy pracujące prawie że dobrowolnie na dobrobyt Ortalionowego Imperium, no i na zachód między ziemiami moimi a Konglomeratem Maca jest jeszcze do wzięcia sporo układów, za to tobie i Tiomorowi rzeczywiście się widać nie poszczęściło bo z obu stron macie upadłe imperia i bardzo małą liczbę układów do możliwej kolonizacji.
Z Gaia World polecam uważać bo jeśli któreś z upadłych imperiów jest fanatyczną duchowością to się wkurzy o to i zrobi ci wycieczke. Xeno z Tiomorem muszą zrobić dzidę na północ. Boje się, że nasza gra skońćzy się wraz z przebudzeniem upadłych. Ale wtedy też mogą sie wokół nich mniejsze imperia owinąć
Akurat pół galaktyki to ma Krysia Smile

U mnie pierwszym i tak na prawde jedynym sasiadem był Kaktus. Wiec od początku starałem się zajać jak najwięcej terenu przy naszej granicy co mi się w miarę udało.
Udało mi się też zaprzyjaźnić z 2 AIkami po drugiej stronie Kaktusa.
Niestety on sobie podbija jakieś grzyby na północy i farmi za darmoche, a ja jako jedyny chyba nie mam zadnego AIka przy granicy i nie mam co podbic Smile

Na przyszłość uważam że trza grać z AI insane albo hard, tak aby nie były to darmowe tereny do podboju tak od razu.
Swoja droga jestem pod wrazeniem ze mimo tego: https://www.reddit.com/r/Stellaris/comme...chance_of/ Maciu ma najwiecej planet.
ale chyba tylko 3 continental (liczac stolice ) :p
Stron: 1 2 3 4