Agex

Pełna wersja: Angielska kanclearia Prawna
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jako, że coraz więcej pańśtw ma problemy z profesjonalną dyplomacją

i zawierają umowy międzynarodowe gorzej niż angielska arystokracja kupująca bydło , gdzie nawet w tak błachej sprawie jak trzoda chlewna potrafią zawierać pisane umowy , które są wiążące przed sądem angielskim

Ta darmowe porady prawne dedykowane są wszystkim chętnym - aby było mniej spornych kłótni o intereprteacje  dyplmatyczną umowy " dogadaliśmy się" - a ty biedaku masz w myślach czytać co to oznacza.


________________________________________
Szablon :

Czas trwania umowy

Umowa między pańśtwem A a pańśtwem B zostaje zawarta na czas do roku XXX   ( alternatywa - czas bezterminowy z określonym np 10 letnim okresem wypowiedzenia)

na czas powyższej umowy obowiązują następujące punkty :

(przykłady szablonowe) 

1) ) na ten czas obowiązuje akt o nieagresji czyli -
- zakaz dawania przemarszy dla wrogów z którymi toczymy wojnę
- unikanie walk i wojen   - jeśli byśmy byli na wojnie jako junior partnerzy unikamy walk i nie wchodzimy na swoje terytorium - jeśli jest możliwość brania odzielnego pokoju WP to to robimy
- zakaz embarga, piracenia etc etc i szkodzenia szpiegami.

2) warunki handlowe 
przykład :
- nie kradniemy sobie handlu 
- node XXX jest wspólnym nodem handlowem gdzie obowiązuje podział 50 % na 50 %

3) podział stref wpływu :

- (polecana mapka) - wyminony są regiony ekspansji z opisem które region należa do poszczególnych państw

4) inne warunki
(przykład)
- po 20 latach państwo xxx zwraca pańśtwu yyy prowincje  takie i takie 


to jest szablon bardzo ogólny  gdzie podstawą umowy są wszystkie punkty, które obowiązują na czas określony lub w okresie aż do wypowiedzenia umowy z określonym czasem jej wypowiedzenia

To tyle i aż tyle

przykład umowy z innej kampanii ?

Mówi to osoba ktora w Januszach Dyplomacji gdy to było jej wygodne forsowała zasade nowy król w grze nowa polityka miedzynarodowa? Big Grin
(29.05.2017, 19:40)Krystian napisał(a): [ -> ]Mówi to osoba ktora w Januszach Dyplomacji gdy to było jej wygodne forsowała zasade nowy król w grze nowa polityka miedzynarodowa? Big Grin

Jeśli nie było żadnych umów podpisanych.
Krystian dobrze wiesz, że każdy ma swó styl j. 
Dla mnie umowy są świete - inne może je wyśmiewać a inny jeszcze przekręcać słowe ustalenia i pamiętać tylko te korzystne dla niego

nie oceniam żadnego stylu dyplomatycznego - niech sobie każdy wpracuje swój albo naśladuje te godne naśladowania Smile
Nie no, skoro już jest poruszony temat "umów"...
Zabijają one grę. Nie zawsze, ale często wchodzą w patologiczną naturę gdzie ręcę są uwiazane i charakter gry schnie. Nie z każdą umową, niektóre są fajne, ciekawe, ale im większa i bardziej skomplikowana tym jest to jakieś durne.
O co właściwie chodzi z umowami? Na singlu jej nie podpiszesz z AI, więc w pewnym względzie single jest trudniejszy. Polska sobie NAPa weźmie z Moskwą i będzie podbijać HRE? W życiu. Czechy i Austria i sobie podzielą kontynent? Jakieś dwa państwa we Włoszech? W większości coś takiego nie ma racji bytu, małymi wyjątkami są państwa z historical friends, bo da sie to jeszcze jakoś kontrolować. Umowa to ułatwienie na mp. Wraz z doświadczeniem każdy zauważy, że te umowy nie są dla słabszych, a silniejszych, żeby byli jeszcze bardziej silni. Ciężko, żeby umowy były równomierne czy sprawiedliwe. Rzadko są, choć często zadowalają obie strony szkodząc stronom trzecim i czwartym. Czasem szkodząc na tyle, że przez jedną umowę balans gry jest zakłócony, bo w sztuczny sposób nie można interweniować.

Jam, Custo, nie podpisuje NAP'ów, nawet kiedy kogoś nigdy nie zamierzam bić lub nawet kiedy jestem silniejszy z pozycji negocjującej.
Jam, Custo, pluję na Twój schemat fall'u.

I co to jest za bezsens, że podpisujesz z kimś jakąś umowę, np. o granicach, ale nie wspominając o okresie wypowiedzenia możesz ją "wypowiadać" kiedy chcesz? Na moją nieprawniczą logikę jest to złamanie umowy, a nie wspominanie o okresie wypowiedzenia oznacza, że domyślnie jest permanentna. I zgadzam się z Maciem, że zwykłe uzgodnienia też są niejako umową. Czasem odpowiadam tylko 'spoko' czy 'jasne'. Dla takiego falla to nic nie znaczy i domaga się wyjaśnień na dwie a4. Nie wiem jakim językiem mam się porozumiewać powoli.

Ponadto, uważam, że umowy powinny być spisywane przez państwa sobie przyjazne, a nie te wrogie, które chcą się umowami nawzajem szachować. Jest to dla mnie dziwne.

EDIT: Właśnie przeczytałem tą umowę SWE-RUS. Gdyby nie propaganda w niej to i tak zgadłbym, że fall gra na Moskwie. I tak oto państwo na skraju Europy eliminuje sobie jednego wroga, ma skupioną ścieżkę agresji na Polskę i jakąś niewiadomą na południu. Pewnie też będzie próbował się dogadać z południem jeśli z Polską sobie nie będzie radził. A jeśli ta Rosja sobie z Polską poradzi to fall nie podpisze umowy z południem (OE czy Persja czy co tam jest), bo zostawi sobie na później. 
Co w takiej sytuacji ma zrobić Polska? Albo podpisywać podobne umowy i zgadnąć, że Rosja już od początku jest wroga albo mieć wszystkich sąsiadów neutralnych i pewnie gdzieś ktoś to wykorzysta. Jak SWE jest tutaj jeszcze uwiązana? Rosja nic nie traci, nawet osłabiona nie zostanie zaatakowana przez SWE. Bardzo historycznie. SWE zaś nie czeka na moment kto słabszy, bo ma tylko jednego wspólnego wroga z Rosją. Jest to gwałt w samej umowie. Tego typu umowy są dla cieniasów, które po 10 latach gry nadal boją się grać w tą grę na multi. Nie widzę innego wytłumaczenia, niż strach i zrobienie sobie przewagi jeszcze przed i poza grą. To tak jak na single mielibyśmy kod typu 'delete SWE'.

OBRZYDLIWE
dlatego ja zawsze szanuje także te osoby które nie chcą podpisywać takich umów i wola taką "spotaniczność i brak związania rąk" jak to dobrze określiłeś

tylko często takie niektóre osoby potem płączą - że spontaniczność działą w drugą strone i ktoś im nagle wojne wypowiedział. Szacunek dla tych co graja na takich zasadach i je potem w pełni akceptują.

Co do okresu wypowiedzania to może nie zrozumiałeś
np umowa z wypowiedzniem 10 letnim oznacza
ze jak wypowiem w roku 1500 to trwa ona jeszcze do 1510 - wtedy daje stronie przeciwnej czas "na przygotowanie się drugiej stornie do nowych warnuków" - coś jak bexit - niby decyzja o brexicie jest ale jeszcze czas wypowiedzenia trwa jakiś czas i w tym czasie GBR respektuje wszelkie prawa i obowiązki wobec Unii europejskiej

Ci co decydują się na takie umowy wola przewidywalność w jakimś sensie "nude polityczną" ale i gre polityczną na honorwych zasadach gdzie liczy się tylko to jak dobre umowy byłeś wstanie sobie zapewnić ( Życie prawda ? )

No ale jak mówie nie namawiam nikogo do tego
weźmy takiego Tiomora na jego spa moja hol - obaj nie mieliśmy żadnej umowy przez cała kampanie i jakoś dogadywaliśmy się.
Nikogo nie zmuszam do takich umów - dają bezpieczeńśtwo ale jak ktoś chce czuć dresz emocji nieobliczalnej polityki to tez dobrze
Bardzo szanujesz i klepiesz takie osobyXDXD
Fall rozumiem, ze jako profesjonalista zagłębiłeś się w niuanse prawa angielskiego w XVw i doskonale wiesz jak wtedy prezentował się "sąd angielski"?
W sumie to nie wiem, czy osoba, która złamała kilka umów na jednej sesji, powinna się wypowiadać w kwestii podpisywania takowych.
Piękny post Custo.

Zarzekłem się sam przed sobą że nie będę podpisywać tych rakowych umów z Fallem, bo tak samo moim zdaniem zabijają one grę. Osobiście to co zrobił fall na sesji strasznie mi się podobało, szanuje i podziwiam że się na to odważył, sytuacja polityczna jak i ekonomiczna była wprost idealna do tego. Eng jest w momencie największej siły, zjednoczył prawie całe swoje wyspy, ma ogromną przewagę nad innymi, dodatkowo wszyscy inni mają gdzieś eng. Złamanie danego słowa Holandii i wymuszenie na niej swoich roszczeń jest jak najbardziej wskazane i po prostu do cholery ciekawe. Odbierał bym to inaczej gdyby grał na HOL ktoś nowy a na eng FALL, natomiast w takiej sytuacji jest to jak najbardziej poprawne.

Natomiast słabe jest to że Fall za nic nie chce się przyznać że złamał dane słowo (*umowę), no i należy mu się pocisk za te prywatne wskakiwanie na mnie i Glaedra. Zwłaszcza że sam się wystawia.
Czyli nie szanujesz osób, z którymi podpisujesz umowy? Czy szanujesz każdą stronę bardziej niż drugą? xD
A kto tak płacze? Dajże przykład. Jedyne płacze jakie widze to te od złamanych umów, które mnie nota bene bawią. Po przegranej wojnie można być sfrustowanym bez względu na to czy była umowa czy nie.

Ty nie zrozumiałeś fall. Jeżeli umowa nie ma czasu wypowiedzenia to znaczy, że możesz ją wypowiedzieć natychmiast i wchodzi w życie natychmiast? Po co w ogóle taka umowa, skoro trwa tak dlugo jak silniejszemu odpowiada?

Nie nudę polityczność fall, nie stablniść, nie honorowe zasady tylko strach i wspomagacze. Jeżeli teraz wszystkie kontynentalne państwa zawiążą umowę przeciw ENG będzie to dla Ciebie normalnie, przewidywalne i nudne politycznie, ale zarazem na honorowych zasadach? Gwałt to gwałt, co to za różnica czy zgwałcą taką ENG 2-3 państwa czy 10. I tak samo pierze zostanie. Pewnie jest mała różnica w postaci opinii publicznej. Przed dwoma jeszcze miał szanse się bronić. LOL.