Agex

Pełna wersja: Imperator-Bulbulator
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
[Obrazek: e95428ed4874a2a9.png]
Armia Jezusów Big Grin
[Obrazek: 604fb63a76cf4532.png]
Czy to oznacza że dograłem do końca ?
Żadnego większego podsumowania ? ehhh ....

To jeszcze kilka słów podsumowania ode mnie.

Grałem kampanie na very hard Scythią. Settled horde, który z niewiadomego powodu ma kulturę Sarmacką, a wszystkie popy Schythian, więc na starcie jest zabawnie.
Początek trzeba uważać żeby nie przesadzić z ekspansją bo civil war może wykończyć (musiałem restartować po tym).
Wygranie wojny z sąsiadami nie stanowi większego wyzwania, o ile się nie porwie na jakiś dużo większy sojusz.
Na starcie też jest trochę zabawy z lojalnością generałów, ale w zamian dostaje się darmowe armie (retinue), więc podbój tym jest dość prosty.
Po podbiciu Krymu, moim celem było jak najszybsze dojście do 300% tech efficiency (udało mi się to po 100-150 latach) i dalej zamiana w Monarchię.
Niedługo później byłem najnowocześniejszym państwem, chociaż Grecja trzymała poziom, a większość poważnych krajów było niewiele za mną.
Tech level nie ma tu aż takiego znaczenia, jak w innych grach pdoxu, więc pare levelów Mil z tyłu niewiele znaczy i tak.
Dalej rozpocząłem ekspansję, chciałem zrobić Parthię, ale do tego trzeba zdobyć jakieś miasto w okolicach Afganistanu czy kij wie gdzie, zabrakło mi paru lat do tego Smile, większość czasu zeszła na kolonizowaniu wschodu by dotrzeć do tamtejszych cywilizacji, udało mi się to na kilkadziesiąt lat przed końcem dopiero.
Śmieszne jest nawracanie "one clickiem", ale z drugiej strony specjalnie mi nie przeszkadza takie uproszczenie. Jakby chcieć wszystko nawracać maną, to ta się szybko skończy.
Większość nawracania (kultura + religia) robiłem jednak gubernatorem (czy jak się to nazywa).

Z ciekawszych spostrzeżeń.
- AI całkiem ogarnia blobowanie. Jest w stanie zrobić duże Państwa i się nie rozpadać.
- W mojej kampanii powstało coś w Indiach mające 5mln MP i 1500 kohort na końcu (Nie sądzę bym z tym wygrał wojnę, szkoda że nie doczekałem się)
- Oprócz tego Rzym, Egipyt, Pyrthia i Carthagina były mniej więcej moich rozmiarów (kończyłem z ok. 1500k MP i 500 miast)
- Zjednoczyła się też Prytania (Anglia) i Niemieckie coś.
- Wojny z tymi blobami stanowią pewne wyzwanie. Raz wdałem się w wojnę z Egiptem po stronie Phyrgii. Nie walczyłem co prawda pełną mocą, wysłałem ok 150k armii, myślałem że tym
przeważę szalę. Ale wielokrotnie dostałem tam bęcki, a odnawianie wojska z dala od domu dało się odczuć. Ostatecznie nie byłem w stanie przeważyć tej wojny, mimo iż wydawało mi
się że mam na prawdę silną armię. (głównie dopakowani horse archerzy), poniżej kilka screenów z tej wojny.
- Wszędzie słyszę że nie ma tu nic do roboty poza wojną, ale to nie do końca prawda. Jak się chcę to na micro-managemencie popów w prowincjach można się trochę zaklikać (przydałoby się jakieś ulepszone UI do tego). Można się co prawda bez tego obejść w dużym kraju, ale w małym to może zrobić sporą różnicę.
- Ja do tego bawiłem się w kolonizację, która z jednej strony jest spoko, a z drugiej znowu wkurza brak porządnego interfejsu i powiadomień co można kolonizować. Więc w praktyce trzeba co chwile przeklikiwać się przez wszystkie graniczne prowincje Sad
- W miarę podoba mi się system typu jednostek i taktyk. Nie wiem jeszcze jak to wypali w MP, ale wydaje mi się że jest spore pole do popisu zarówno jeśli chodzi o dobór odpowiedniej armii jak i styl walki (biorąc pod uwagę ciężar armii). Myślę że tu jest największe pole do popisu dla taktyków z wszystkich gier pdoxu i chciałbym kiedyś zobaczyć to w praktyce w Kampanii. Oczywiście mogę się mylić i okaże się że wszyscy będą robić np. doom stack słoników Big Grin


[Obrazek: bdda3545fb134e74.png]

[Obrazek: 8bcc091ff7865843.png]

[Obrazek: 45be06152fb90029.png]

[Obrazek: b83ec2632fad1c15.png]
Czyli ostatecznie Imperator nie jest tak denny, jak się głosi?
Ma swoje zalety ( tutaj głównie myślę o wojnach w kotekscie MP) i potencjał na fajną grę.
Ale na obecną chwilę gry nie polecam, brakuje jej "tego czegoś", co sprawia że chcesz zaczynać kolejną grę innym krajem do znudzenia Smile.
Tutaj po prostu się tego nie czuje albo ja nie czuję.
Może jeszcze zagram w Afryce by ogarnąć słoniki i camele, ale to tyle. Będę czekał co patche przyniosą.

Póki co niewiele się to różni od EU Rome, które wiele nie zwojowało.
Stron: 1 2 3