Witaj!
Rejestracja

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
A verbis ad verbera - dyskusja o grze

#1
Dyskusja o grze.

#2
Nowa wersja moda: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www15.zippyshare.com/v/6xeCeOMe/file.html">http://www15.zippyshare.com/v/6xeCeOMe/file.html</a><!-- m --> Checksum 53dd
Bankructwo wydłużone do 25 lat.

Zanim pobierzecie nowego anulujcie subskrybcje tego moda z workshopu <!-- m --><a class="postlink" href="http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=489197491">http://steamcommunity.com/sharedfiles/f ... =489197491</a><!-- m -->

#3
Szkoda trochę Persji.
Ciekawy jestem, czy sąsiedzi typu Arabia/Indie będą ją próbowały ratować, czy raczej spróbują coś uszczknąć dla siebie/liczyć na szczodrość i łaskawość Turcji w dzieleniu się Persją.
"Wojna to tylko krew i wrzaski. Prawdziwy bieg historii wytycza dyplomacja" - Shilard Fitz-Oesterlen

#4
Persja jest moim zdaniem nie do uratowania. Na ich miejscu brałbym z tego Iranu ile wlezie.
______________________________________________
link

#5
Pragnę powiedzieć, że Bachu jest najlepszym GM jakiego widziałem na tej scenie. Czepianie się go przez niektórych jest zupełnie bezpodstawne. Wychodzi na wierzch jakaś mała zazdrość albo przypisywanie mu własnych uchybień, a ten biedny musi na te śmieszne zarzuty odpowiadać.

Nie widziałem, żeby ktokolwiek z was potrafił zachować się na tyle obiektywnie, otwarcie i wyrozumiale co on oraz sądzę, że wypada lepiej od każdego z was i że możecie się od niego uczyć.


Także spasujcie.
______________________________________________
link

#6
Saegoto napisał(a):Pragnę powiedzieć, że Bachu jest najlepszym GM jakiego widziałem na tej scenie. Czepianie się go przez niektórych jest zupełnie bezpodstawne. Wychodzi na wierzch jakaś mała zazdrość albo przypisywanie mu własnych uchybień, a ten biedny musi na te śmieszne zarzuty odpowiadać.

Nie widziałem, żeby ktokolwiek z was potrafił zachować się na tyle obiektywnie, otwarcie i wyrozumiale co on oraz sądzę, że wypada lepiej od każdego z was i że możecie się od niego uczyć.
[Obrazek: Oh_stop_it_you.png]


No muszę przyznać, że takie bezpodstawne gadanie i jakieś dziwne oskarżenia "z dupy" potrafią być denerwujące. I to chyba normalne, że w nie których momentach można po prostu wybuchnąć i nie wytrzymać jak Ci ktoś naglę ni z gruszki ni z pietruszki tak jak dzisiaj Stobek wyskakuje z tym, że ustawiam zasady pod siebie... Stobek napisał jakiegoś jednego posta w dyskusji po kampanii kilka tygodni temu. W ten dzień na forum pojawiło się mnóstwo postów, na oko to pewnie ze 100 albo i więcej. Jeszcze przed tym jak zaczeły się bany na pisanie, to zawsze na forum we wtorek pojawiała się masa postów i masa spamu. No i Stobek gdzieś tam między to wszystko wrzucił jakiś post w którym proponuję wprowadzenie zasady dotyczącej nakazu poddania się po zdobyciu jakiejś tam liczby warscore. Ja nawet nie pamiętam takiego posta. Pewnie przejrzałem go na szybko razem z cała masą innych postów, słuchając w między czasie jakiejś muzyki i nawet nie zwróciłem na niego jakiejś specjalnej uwagi. Stobek nie napisał do mnie na PW ani jednego słowa na ten temat. W temacie dotyczącym regulaminu też nic nie napisał. No dobra może i my bad, bo nie zwróciłem nawet na to większej uwagi i przeczytałem na szybko razem z całą resztą spamu. Ale to co zrobił dziś Stobek jest już chyba przegięciem.

Dzisiaj nagle wyskoczył z lamentem i stwierdził, że GM chu***y, bo ustawia zasady pod siebie i zmienia tylko to co nie podoba się jemu i tylko wtedy jak na własnej skórze czegoś doświadczył i zobaczył, że trzeba to zmienić. A chu* tam z tym, że od samego początku każda zmiana w regulaminie jest omawiana na forum. Chu* tam z tym, że regulamin był dokładnie taki sam jak w innych kampaniach. Chu* tam z tym, że w innych kampaniach nie było zakazu dotyczącego fake warów. Chu* tam z tym, że dla świętego spokoju ukarałem siebie -20 prestiżu za fake war wbrew zasadzie "prawo nie działa wstecz". Chu* tam z tym, że potem innych graczy za fake kar karałem tylko i wyłącznie ostrzeżeniem i nie zabierałem im prestiżu. Chu* tam z tym, że dziś sam siebie ukarałem 2 stabami za spóźnienie... A chu* tam z tym wszystkimi, lepiej pójdę i powiem, że GM ustawia zasady pod siebie Big Grin Co tam, że wszystkie fakty temu przeczą. Skoro jakiś baran, napisał coś takiego na forum, to musi to być prawda. No normalnie ręce opadają :|

Na prawdę staram się jak mogę, to chyba oczywiste że czasem mogę popełnić jakiś błąd i zrobić coś nie tak. Jeśli komuś coś nie pasuję w moim zachowaniu, to niech po prostu mi o tym napiszę i poprze to jakimiś argumentami. Jak ja mam reagować na krytykę takiego Tuleva, albo Arrisa ? Tulev cały czas upiera się przy tym, że "ustawiam regulamin pod siebie", ale nie jest w stanie tego w żaden sposób poprzeć faktami i argumentami. I co gorsza sam w swojej kampanii złamał zasadę po czym po cichaczu ją usunął. No i dlaczego ja mam w ogóle słuchać kogoś takiego i brać go na poważnie ? Jeszcze rozumiem, gdyby On próbował w ogóle rozmawiać w normalny sposób i przedstawić jakieś argumenty. No ale Tulev woli zacząć dyskusję z grubej rury i od razu powiedzieć, że ustawiam zasady pod siebie a zamiast przedstawienia argumentów wybrał dziś nazwanie mnie prostaczkiem i wyjście z tsa :? Na prawdę Tulev przeginasz pałę i nie licz teraz na to, że ja teraz będę się hamował i stopował moją "krytykę". Jak już łapiesz za miecz i chcesz kogoś uderzyć, to licz się z tym, że ten ktoś Ci potem może oddać dwa razy mocniej.

Dziś jak się wkurzyłem i zaczełem kłócić ze Stobkiem, to Tulev chciał coś powiedzieć Andrzejowi i jako że nie mógł się przebić, to po prostu krzyknął i powiedział żebym "zamknął ryj", wcześniej podobno jeszcze próbował mi powiedzieć żebym po prostu był cicho, ale ja nic takiego nie słyszałem. No jeszcze rozumiem, żeby ta kłótnia trwała już od kilku minut i na prawdę była by bezsensowna. Ale my nawet nie wymieniliśmy dwóch zdań... Wszystko nie trwało dłużej niż 20 sekund i mimo tego, że ton był wysoki, to jednak nikt nikogo nie wyzywał i ta kłótnia miała jakiś tam minimalnie akceptowany poziom IMO. Byłem nerwowy, aż tu nagle słyszę od Tuleva "zamknij ryj" Big Grin No nie wytrzymałem tego na prawdę i po prostu powiedziałem Tulevowi, że jest jeba*** pajacem i żeby sam zamknął ryj i żeby tak do mnie nie mówił. Poniosło mnie przyznaje i przepraszam wszystkich, których to uraziło.
Arris po tym wszystkim powiedział do mnie, że nie nadaje się na GMa i że GM nie powinien się zachowywać w taki sposób. Po kilkunastu minutach ten sam Arris po tym jak wypowiedziałem mu wojnę i zatopiłem flotę wkurzył się na mnie i powiedział, że jestem upośledzony, bo powinienem próbować najpierw się dogadać.
Każdemu czasami puszczają nerwy i mówi coś głupiego - to chyba normalne i ja jak najbardziej to rozumiem i na prawdę nie mam problemu z tym, że ktoś do mnie coś złego powie w nerwach, chociaż sam też czasami mogę puścić jakąś siarczystą wiązankę w odpowiedzi jak akurat jestem podenerwowany.



No ale ogólnie ludzie zawsze będą hejtować... Niezależnie od tego jak bardzo się ktoś stara, to i tak nie uda mu się wszystkich zadowolić. Każda władza idzie w parze z hejtem i krytyką, po prostu trzeba z tym handlować 8-)


No ale jeżeli, to na prawdę ze mną jest coś nie tak i to ja jestem tym "złym", to bez żadnego problemu zrezygnuje. Ba ! Już chciałem rezygnować i pisałem do Sae i do Chidoriego, ale Oni nie chcą przejąć pałeczki, a ja sam dobrowolnie bez zgody większości nie oddam jej nikomu innemu. I mówię poważnie - chcecie innego GMa ? Nie ma sprawy. Organizujcie przewrót, róbcie anonimowe ankiety, przekonujcie się nawzajem na steam i wybierzcie kogoś innego. Ja z chęcią przystanę na taki układ, jeżeli na prawdę nie wywiązuje się ze swojej roli. W kampanii oczywiście pozostanę, tyle że po prostu jako zwykły gracz a nie jako GM.





A co do gry, to szkoda mi Pomka. Po prostu zabrakło doświadczenia i wiedzy teoretycznej, to normalne że stosunkowo nowy gracz nie zagra tak dobrze jak weterani i doświadczeni gracze i nie poradzi sobie z takim Chidorim, albo Tulevem. Plan miał dobry, ale niestety mu nie wyszło, a ludzie teraz hejtujo.

#7
Jak czytam powyższe to chyba dobrze ze mnie nie ma na tsie . Bez tego mam wrażenie ze każdy jest cichy , wyważony i opanowany i gra jest przyjemna w miłej atmosferze przy dźwiękach dobrej muzyki.

Kiedy faceci dadzą sobie po pyskach i idą zaraz na piwo - to tragedi nie ma. Choć lepiej pamiętać że to tylko gra. Jednak to tez rywalizacja dośćc profesjonalna jak na gry mp. I emocje jak w sporcie się zdarzają. Żeby nie przywoływać naszego tenisiste Janowicza ? Chłopak w emocjach tez powiedział kilka słów za dużo. Smile

Także Peace panowie.

Co sesji i polityki napiszcie co tam się w europie zachodniej działo. Bo trzeba przyznać na zachodzie wielka polityka zwroty akcji jak w filmie sensacyjny. Nowy przewrót ? Ktoś poczuł się zzagrożony rosnąca potega koloni ? Opisujcie !

Co do Turcji to znowu nie miała wyjścia oczywiście imperialnie chciała persji pograzonej w anarchii ale chciała tez neutralności dla Hindustanu. Hindustan w swojej mądrości politycznej odmówił jakiejkolwiek podziału persji i przedstawił dość arogancka jak dla imperium porty ofertę - da łaskawie napa jak ja nie rusze persji a cała Persja przypadnie indiom a ja jak przystało na biedne państwo musiałem rozważyć ta hojna ofertę. Pashowie z obrad wielkiego dywanu parskneli śmiechem na łaskę Hindustanu potegi tak wielkiej ze każda jej ofertę trzeba przyjmować szybko i odrazu. Wink zatakowano persje licząc na opamiętanie. Niestety wojska Hindustanu znowu broniły persji tym razem nie bylo juz litości jak przez ostatnie laty - okupowano cały Hindustan wymierzajac kontrybucje hindustanowi. Hindustan byl wielce zdziwiony ze janpur nie chce umierac za hindustan i odmowil pomocy. Jako że nie jest celem zniszczenie Indii po raz kolejny zaproponowano rozejm - Hindustan dalej slal noty dyplomatyczne ze albo spłonie on albo wielka porta. Wiele wybaczano bo to nowa dynastia (nowy gracz) i nowemu trzeba dawać szanse 1009 razy albowiem nowych graczy trzeba traktować łagodniej. Dla weterana nie było by litości. Ale postanowiłem ze inaczej młodegonnauczę polityki.jako ze Arabia przez tyle lat współpracuje z oe i nie była nigdy wroga. Postanowiono docenić ten fakt. Albowiem chciwość idzie razem z pycha a te idą przed upadkiem. A osmanie wola dzielić się i wyzbywać egoizmu. Zaproponowano arabi drogę do Indii - to nie jest sojusz Arabia -oe ale skoro Hindustan nie chciał się dzielić tortem to zjadłem go z Arabia Smile Hindustan tak się bał ze będzie graniczył z Turcja ze graniczy teraz z Arabia Smile przewrotna jest polityka której się uczy nowy gracz Hindustanu.
Jednak muszę go pochwalić za wysoka kulturę osobistą i mimo rywalizacji zachowuje protokół dyplomatyczny na najwyższym poziomie przez co wzbudził szacunek sułtana. I myślę że będzie z niego dobry klimatyczny gracz. Bez względu na to czy będzie dalej wrogiem wielkiej porty czy wkoncu zdecyduje się na neutralność.

Opisujcie co tam w świecie wielkiego zachodu się działo !
Kto hegemon na zachodzie ?

PS imponuje mi elastyczność andrzeja i kapraja szczególnietten ostatni to mistrz lawirowania - jeszcze swi będzie imperium Wink

#8
Co do ps - myślałem, że Szwajcaria nic nie zyskała (terytorialnie) na wojnie z Kolonią... Jest inaczej?
"Wojna to tylko krew i wrzaski. Prawdziwy bieg historii wytycza dyplomacja" - Shilard Fitz-Oesterlen

#9
Sprzedałem jej Sundgau.

#10
Co się dzieje na zachodzie?

Niah miał szanse odzyskać niepodległość to zaczął walczyć w Polsce, która nie jest w stanie ani mu pomóc, ani zagrozić, po prostu nie ma żadnego wpływu na jego państwo. Silna Rosja to problem Polski i Turcji. Nawet jeśli Rosja zje Polskę, to następni będą Prusy i Czechy, może Austria, dalej Kolonia i później Niderlandy. To zanim Rosja zdołałaby ich pokonać i dość do Francji mielibyśmy rok 2050 rok. Ale on musi rzucać wszystkie swoje do walki z nią mając wrogą Hiszpanię pod nosem, która właśnie przegrała wojnę i chce rewanżu. Nawet Polacy w swojej historii nie mają mieli tak głupiej polityki.

W HRE Papal pociąga za sznurki. Jak chciał wyprzeć Hiszpanię z południa Francji, tak zrobił ganga na Kolonię. Cesarz jest paziem Papieża i robi wszystko co ten mu karze. Prusy ze swoimi op ideami są wzmacniane przez ten duet, by wyrosły na potęgę i w sojuszu z kimkolwiek zawsze wygrywały liczbami z jakości armii. A wzmocnienie ekonomiczne sprawi, że nawet nie będą potrzebowały sojuszy.
______________________________________________
link



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości