Witaj!
Rejestracja

  • 4 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
[HOI3] Projekt Legion IX (custom) - MP AAR

#11
W Imię świętej i niepodzielnej trójcy amen.
Ponieważ Bóstwo tylko żadnych braków nie posiada i o wszystkim pamięta, dlatego kruchość ludzkiej natury szukała w sztuce lekarstwa na to, co z woli Twórcy zabrakło tężyźnie naturalnej budowy. Aby więc to, co w czasie się dzieje nie zanikło w pamięci z biegiem czasu, jest zwyczaj uwieczniać to znakami pisma; w tym celu wiadomym niech będzie obecnym i przyszłym, patrzącym na tę kartę: że my Atomos II Papież Rzymski, dziedzic księcia apostołów, sługa sług bożych, Pan całej Skandynawii, obrońca wiary niezłomny, lecz i łaskawy dla pogan, schizmatyków i wszelkiego innego tałatajstwa, które ujrzy prawdę, powzięliśmy chęć stworzenia dziełka które uwieczni wspaniały czas zwycięstw wiary gdy otoczona ona jest zewsząd plugastwem szatana tj żydomasonskim, aborcyjnym, modernistycznym, bankierskim(poza świętym bankiem watykańskim) gender-sodomicznym i wszelkim pozostałym dziadostwem, na które skąpo nam pióro jako i tez nie chcemy gorszyć naszych przyszłych czytelników. Niestety przez moc diabelską byłem pozbawion możliwości pisania na bieżąco co do spraw jakie wydarzyły się od roku pańskiego 1936 aż do sierpnia 1943, postaramy się a miarę wolnego czasu zaznajomić z naszymi dokumentami i opisać tamtejsze dzieje wielkich zwycięstw wschodu i plugawych magicznych sztuczek szatańskich i podstępów samego Lucypera.
Nim przejdziemy do właściwego wykładu chcieliśmy przypomnieć boskie uprawnienia naszej władzy jak i po raz kolejny zaapelować do zatwardziałych serc naszych przeciwników.

Przymuszani wiarą, zobowiązani jesteśmy wierzyć i utrzymywać, że jest jeden święty, katolicki i apostolski Kościół. I stanowczo wierzymy oraz wyznajemy, że poza nim nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów, zgodnie z tym, co mówi Oblubieniec [Kościoła] w Pieśni nad Pieśniami: "Jedna jest gołębica moja, doskonała moja, jedynaczka matki mojej, wybrana rodzicielki swojej", co reprezentuje jedno ciało mistyczne, którego głową jest Chrystus, zaś głową Chrystusa Bóg. W nim jest jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jedna przecież była arka Noego w czasie potopu, symbolizująca jeden Kościół, która będąc wykonana jedną miarą, jednego miała sternika i rządcę: mianowicie Noego. I poza tą arką wszystko, co istniało na ziemi - jak czytamy - zostało zniszczone.
Ten Kościół czcimy jako jedyny, gdyż Pan, mówiąc przez swego Proroka: "Wyrwij od miecza, Boże, duszę moją, a z mocy psa jedyną moją", modlił się za swą duszę, tj. za siebie samego jako głowę i jednocześnie za ciało, które to ciało nazwał jednym i jedynym Kościołem ze względu na jednego Oblubieńca, jedność wiary, sakramentów i miłości Kościoła. Kościół jest ową "nie szytą suknią" Pana, która nie została pocięta, lecz wygrana rzuceniem losu. Dlatego ten jeden jedyny Kościół ma jedną głowę, nie dwie głowy, bo gdyby miał dwie głowy byłby jakimś potworem, mianowicie Chrystusa i wikarego Chrystusa: Piotra i następców Piotra. Pan bowiem powiedział do Piotra: "Paś owce moje". Powiedział "Moje owce", używając ogólnego terminu, a nie konkretnie te lub owe, z czego jasno wynika, że powierzył Mu wszystkie Swoje owce.
Ewangelia uczy nas, że w tej jego owczarni i w jej władzy są dwa miecze, mianowicie duchowy i doczesny. Kiedy bowiem apostołowie powiedzieli: "Oto tutaj dwa miecze", Pan nie odpowiedział, że to za dużo, ale że wystarczy. Ten więc, kto zaprzecza iż miecz doczesny jest w mocy Piotra, źle interpretuje słowo Pana, który mówi "Włóż swój miecz do pochwy". Oba miecze: duchowy i materialny są więc we władzy Kościoła: pierwszym zarządza się dla Kościoła, drugim przez Kościół; pierwszy rękami kapłana, drugi rękami książąt i królów, lecz z woli i przyzwolenia kapłana. Jeden miecz musi koniecznie być poddany drugiemu, zaś władza doczesna ma być poddana duchowej. Kiedy bowiem apostoł mówi: "Nie ma władzy jak tylko od Boga, a te władze które są, przez Boga są ustanowione", to mówi, iż nie byłyby ustanowione gdyby jeden miecz nie był poddany drugiemu, i gdyby mniejszy z nich nie był poddany drugiemu do większych czynów.
Sama prawda daje bowiem świadectwo, że władza duchowa winna ustanowić władzę świecką i osądzać ją, jeśli okaże się, iż nie jest dobra. Proroctwo Jeremiasza potwierdza to w stosunku do Kościoła i władzy kościelnej: "Patrz, oto ustanowiłem cię dzisiaj nad narodami i królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, budował i sadził".
Jeśli więc ziemska władza zejdzie z właściwej drogi, sądzona jest przez władzę duchową, zaś gdy niższa władza duchowa zbłądzi, wtedy niższa władza jest sądzona przez wyższą. Lecz jeśli najwyższa władza zbłądzi, to może być ona sądzona jedynie przez Boga, nie zaś przez człowieka, jak poświadcza Apostoł: "Człowiek duchowy osądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony".
Władza ta, mimo iż dana jest człowiekowi i jest sprawowana przez człowieka, nie jest władzą ludzką lecz władzą boską, daną słowem z ust Bożych Piotrowi i potwierdzoną Piotrowi i jego następcom przez samego Chrystusa, którego Chrystus nazwał Skałą. Pan bowiem powiedział Piotrowi: "Cokolwiek zwiążesz na ziemi" etc.
Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia.



Ad rem, rok 1943 ostatecznie ukazał szatańską zuchwałość naszych przeciwników, którzy wyczekawszy sytuacji gdy poczeli się zbliżać do wybitnych osiągnięć naukowych naszego i nie tylko z resztą, narodu i postanowili uderzyć na zdawałoby się najsłabszy kraj wschodu, -Skandynawie. W owym czasie matecznika kościoła i dobra wszelakiego, broniły zaledwie dwa korpusy, jeden najjaśniejszy papieski korpus imienia Gotfryda z Bouillon, Advocatusa Sancti Sepulchri, który siedział w koszarach w okolicach Kopenhagi, okopany i ciągle w najwyższej gotowości bojowej, drugi radziecko-włoski stanowił osobista straż papieską w Sztokholmie, drugi nasz korpus imienia Sanctum ira pastoralis(świętego pastorału gniewu) przegnał jakiś czas wcześniej, z drobną pomocą niemiecka i włoską wszystek niezliczony sił wroga, który pleni się niczym grzech w dzisiejszym świecie. I niestety nie zdążył wrócić do ojczyzny słodkiej niczym sam Bóg i wiara na czas.
30 lipca nasze radary dostrzegły krzątaninę na wschodnim brzegu Anglii, 2 godziny później potwierdziły ją papieskie siły lotnicze, cel mógł być tylko jeden. 30 minut później cały papieski sztab bojowy rozpoczął realizacje planu "memento mori" nieproszeni zgłosili się do pomocy nasi szlachetni przyjaciele, kanclerz łysy i przewodniczący kuckow, po wielu prośbach zgodziliśmy się na pomoc, jednak nie większą niż to było konieczne dla zachowania twarzy przez naszych sojuszników.
2 Sierpnia rozpoczęło się lądowanie sił inwazyjnych, Anglicy wylądowali w fiordach nie napotykając większego oporu, natomiast amerykanie zostali wysłani przez swoich niegdysiejszych panów wysłani na zdobycie Kopenhagi.
Pozwolimy sobie w tym miejscu na drobną dygresje, jak wiadomo jedynie Bóg łączy, szatan potrafi jeno dzielić i rządzić każdym z osobna, z raportów naszego wywiadu wiemy ze szczególnie ciężkie relacje panują miedzy cisorzem grobberem z japa a alterantivem, z głównej winy tego ostatniego ze względu na zbyt wielkie aspiracje, butę i upierdliwość jak i pasożytnicze stosunki które z kolei dominują w relacjach uk-usa, z resztą nawet bez nich ciężko byłoby wytrzymać z takim dziadem, sami oceńcie.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=PEgDWmRzbNQ[/youtube]
Uderzenie na kraj fiordów nie było wcale groźne, dróg i kolei praktycznie tam brak, jak i portów większych niż rybackie, już parę godzin później do przeciwnatarcia były gotowe siły radzieckie i włoskie które zostały przerzucone flota niemiecką, większe niebezpieczeństwo stanowiło ewentualne zdobycie Kopenhagi, także postanowiliśmy się nie pierdzielić i włączyć do ataku nasze wunderwaffe.
W pole zostały wyprowadzone nasze betoniarki bojowe o mocy przerobowej 500 chłopów litewskich które są na wyposażeniu naszego tajnego elitarnego korpusu paranormalnego, sama broń nie dość ze wyposażona w dwa działka mogące przebić nawet najgrubszy pancerz, silnik o mocy 300 KM, mogą zabetonować tak przeciwnika jak i stworzyć wygodną osłonę dla naszych wojsk w ciągu 30 minut dzięki technologii hiperszybkości i trwałości betonu opanowanej przez wgląd w działalność naszych biskupów, którzy przez przeciwników zwani są betonowymi dziadami, po działaniach wojennych służą również do ekspresowej naprawy dóbr wszelkich.
[Obrazek: latest?cb=20111104224232]
W korpusie służą poza najbardziej prawymi z prawych krzyżowców, oficerami którzy stanowią specjalnie selekcjonowani kapłani szturmowi w pojedynkę zdolni rozbić w pył całe kompanie przeciwnika, służą również wspierający w uderzeniach na większe skupiska wrogów atomowi pielgrzymi, którzy dzięki spożywaniu dużej ilości ciężkiej wody święconej są praktycznie odporni na pociski do 220 mm. Na wyposażeniu znajduje się także specjalna zupełnie samobieżna wysokogórska jednostka, tzw Świstaków Bojowych, tego przypadkowego przełomu genetyczno-technicznego dokonali naukowcy z Instytutu Genetyki Papieskiej Akademii Nauk, pracując nad lekiem na przewlekłe lumbago które toczy jednego z kardynałów i prymasa kurii Związku Radzieckiego niejakiego kar. Federiko de Nobko. Dzięki technikom molekularnym opracowali oni na użytek jednostek alpejskich Armii wysokogórską broń zwiadowczą-szturmową "BŚ 5300". Rozszyfrowanie skrótu oznacza: Bojowego Świstaka o optymalnym pułapie działania 5300 metrów.
Jak donosi rzecznik instytutu:
"BŚ 5300 jest przeznaczony do walki w ekstremalnych warunkach zimy i alpejskich lodowców. Jego maksymalny pułap walki wynosi 7000 metrów, jednakże najlepsze parametry bojowe osiąga w przedziale 4000 - 5500 metrów. Żołnierz taki żywi się tym, co znajdzie, ma bardzo wytrzymały organizm, potrafi przebiec 200 km bez zatrzymywania się na posiłek."
Dowiedzieliśmy się także, że potrafi sprawnie i celnie obsługiwać broń strzelecką, świetnie zna alfabet Morse'a, może współdziałać z innymi jednostkami zarówno lądowymi, jak i powietrznymi dzięki wszczepionej do mózgu silnej radiostacji. Jako unikalny bonus od naukowców, należy potraktować zakodowane genetycznie zdolności wytwarzania szwajcarskiej czekolady. Rzecznik ministerstwa obrony, po naszym pytaniu o zakres wykorzystania Świstaków Bojowych, zwrócił uwagę na możliwość wysłania ich oddziału w Pireneje i jako wsparcie dla wojsk naszego Prymasa de nobko w zbliżającej się bitwie o podnóże Himalai.
[Obrazek: info290.jpg]
Samodzielną jednostką wchodzącą w skład owego korpusu stanowią legendarne dywizje powietrznodesantowe im. świętego Tadeusza, które w przeciwieństwie do pozostałych naszych jednostek, w których służą chrześcijanie czterech stron świata, jest jednolita narodowo, składa się bowiem z mocno doświadczonych przez życie i ZUS polskich żwawych emerytów, od nakrycia głowy zwane beretami śmierci, wystarczy wspomnieć o ich legendarnej obronie drzewa krzyża Pańskiego, gdzie piątka bojowników wiary skuteczniejsze odpierało wielomiesięczne zmasowane szturmy opcji żydomasonskiej niejakiego Donalda Rudego, tracąc jedną laskę bojową i szczękę gniewu, posyłając na łono Abrahama około 40 tyś zomowców.
[Obrazek: 4153_druzyna-obroncow-krzyza.jpg]
Berety w natarciu
[Obrazek: latest?cb=20100415142648]
Bitwa o Kopenhagę, a może i o całą kampanie, bo w razie klęski sytuacja byłaby co najmniej trudna, jeśli nie krytyczna, rozpoczęła się 8 sierpnia, Amerykanów przekraczających Pomerium Kopenhagi spotkał los Remusa, mimo wszystko trzeba im przyznać ze byli nieugięci jak i posiadali dużo nowocześniejsze czołgi i doktryny ich użycia, a my cóż...., skupiliśmy się na tym, na czym mogliśmy z nasza niewielką bazą rekrutów, co prawda bardzo pieczołowicie wybieraną wśród elity, jednak tragicznie nieliczną. Musieliśmy sobie wiec radzić w sposób niekonweniowany, polskie babusie ciskały niczym najlepsze miotacze dysków, aż dziw bierze ze ich własne im nie wyleciały, najnowszś bronią biologiczną zwane w ich slangu koktajlem Kaczyńskiego, w lufciki czołgów i w papy kierowców wozów opancerzonych wyłączając ich z akcji natychmiastowo, tworząc inteligentną chmurę która ciągle nacierała na wroga niszcząc jego maski gazowe, sama broń składała się ze słoika z zabójczym gazem pieczołowicie zbieranym w czasie lata w specjalnych autobusach przez jednostkę autobusową. W naszej armii bron ta nie przyjęła się głównie z powodu wysokiej niestabilności, i to nie tylko z powodu rozszczelnieniu się w najbardziej oczywistym miejscu, ale również poprzez odpadające denka jako ze najbardziej śmiercionośna cześć Granata siedzi na spodzie naczynia, a inne materiały nie pomagały, co najważniej utrudniały użycie. Niestety także usuwanie po bitwie skutków użycia tej broni było trudne dla naszych oddziałów chemicznych, ale bitwa była zbyt istotna i używaliśmy wszystkiego co mogło dać na viktorie.
Pancerze naszych czołgów były wspieranie dzięki specjalnej mieszance ciężkiej wody z woda święcona wg słów z apokalipsy świętego Jana "zaprawdę powiadam wam, w chwili zagrożenia użyjcie wody święconej a bramy czy pociski piekielne ich nie przemogą"
[Obrazek: qqbLw2S.png]
[Obrazek: tKCZzXP.png]
[Obrazek: znHuWEE.jpg]
Wynik bitwy był już oczywisty, gdy Niemcy uciekli z naszych koszar, musieliśmy ich zawrócić żeby nie przeszkadzali, do sztabu dopuszczony został tylko Generał Rommel, który oddał wielkie zasługi Papieżowi, służąc pomocą i radą nieco niedoświadczonym papagenerałom.
Jako ze bitwa niepotrzebnie przeciągała powodując starty w ludności cywilnej, w wyniku czego wyrzuty sumienia toczył nas, postanowiliśmy użyć do ataku nasze prototypowe czołgi zwane w nazwie kodowej Papa Leon Dyplomacja papieska III, brygada liczącą 50 wozów została prowadzona przez nas osobiście. Na nas widok i głosy z megafonów "memento morii" i "dies irae" jak i zrzut pięciu kompanii beretów śmierci na tyły wojsk wroga, panika rozpętała się nie tylko w całym wojsku amerykańskim ale i angielskim które czym prędzej uciekło na statki, a trzeba im przyznac ze umiejętności szybkiego spierdzielania wojska anglo-amerykańskie opanowały do perfekcji, także na lądzie nie skasowaliśmy im ni brygady, a na morzu byli nietykalni, bo my z braku floty zatopić ich nie mogliśmy. Masz nadworny mag wróż Maciej miał wizje, w transie wyszeptał "klęska spotka ich niedługo, daleko stąd i nie z ręki papieża"
[Obrazek: info188.jpg]
Czołgi na ćwiczeniach na pustyni Bęgowskiej
[Obrazek: Popemobile--23238.jpg]
Przygotowania przed naszym natarciem.

25 sierpnia rozpoczęły się wielkie uroczystości dziękczynne, podczas uroczystej mszy Świętej przy dźwiękach te deum awansowaliśmy naszych najbardziej zasłużonych dowódców i żołnierzy.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=SU5YBI4U9a4[/youtube]
Niestety jak wiadomo zachód jest jak mucha, uderzysz gazetą w jednym miejscu, ta ucieknie gdzieś indziej i dalej bedzie kąsać, ergo nie mielimy długiego wytchnienia. Tym razem siły nieczyste szukały ostatecznego rozwiązania na dalekim wschodzie, w wiecznej wojnie japońsko-radzieckiej, o której można by wiele pisać, ale postanowiliśmy poćwiczyć styl Lacedemończyków, uznając ze opisy przesuwania wojsk czerwonych i żółtych za marnacje welinu, która dodatkowo znudzi czytelnika. Mamy również na uwadze że naszą kronikę nie kierujemy tylko do mnichów pokrytych kurzem bibliotek, ale tez do prostego ludu, a jako że my przeżyliśmy dużą cześć żywota pośród niego, znamy zamiłowania populusa do ruchomych obrazów, a ten znaleziony w naszych archiwach świetnie oddaje sytuacje na fronie w latach 1939-1944 i nie zdziwmy się jak i bedzie aktualny dalej.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=PIZTL2E6YLs[/youtube]

Niestety w naszym archiwum filmowym zaległy się zmutowane mole łase na celuloid, i nie widac zakończenia owej bitwy, my możemy wam go opisać, choć może to za duże słowo, mianowicie w ruskich czołgach kończy się ropa i dupa, wojska radzieckie zmuszone są cofnąć się na swoją stałą linie obrony. Przewaga Japończyka wynika zapobiegliwości poprzedniego cesarza, obecnie nawróconego na chrześcijaństwo, prymasa w zsrr nobka, który już w latach trzydziestych i na początku 40 interesowanie rozbudowywał porty, drogi, kolej, lotniska i linie nobka, może nie tak imponującą jak maginiota, lecz trzeba przyznać w zupełnie wystarczającą na niedomagającego z zaopatrzeniem sowieta. W przypadku wschodu sytuacja wygląda nieco inaczej, rozbudowa pendolino rozpoczęła się dużo później, dodatkowo na naszą niekorzyść gra długość tej linii kolejowej, grobber ma pod tym względem wygodne, max 500 km od portów do jednostek, natomiast zsrr no cóż..., od momentu kiedy zostali marionetką Włoch, droga zapatrzenia jeszcze się wydłużyła o kilka tysięcy kilometrów, ergo teraz sentencja starożytnych ze wszystkie drogi prowadza do Rzymu nabiera jeszcze pełniejszego znaczenia.
Jakby tego wszystkiego było mało, trzeba zaznaczyć ze w momencie tytanowego wysiłku na który stać tylko związek radziecki, czołgach popychanych przez więźniów gułagów, w monecie choćby groźby otoczenia wojsk japa, która o dziwo nawet często się zdarza-tutaj winę ponosi sam niedoświadczony cesarz, na linie kolejowe i wojska spadają chmary v1 i bombowców japońskich, głównie Casów. Chcąc ulżyć naszemu wiernemu synowi wysłaliśmy im nieco papasamolotów z którym japoński złom równać się nie może, co najwyżej z racji swej konstrukcji i charakterystyki przebić moga się v1, ale niestety nic na to nie poradzimy, chociaz fizycznie moglibyśmy bez problemu zablokować całą przestrzeń lotnicza od gobi po Władywostok, dokonać tego nie możemy z prostej przyczyny, lotniska na dalekim wschodzie występują w nielicznych miejscach i nierzadko mają tak szczątkowa infrastrukturę, ze nawet te 4 skrzydła ciężko zaopatrzyć w niezbędne dobra, a i trzeba je dzielić z niemieckimi transportowcami i bombowcami.
Trzeba jednak oddać sowietom ze w ciągu całego konfliktu udało im się cudownie okrążyć parę japońskich korpusów(tutaj przydałby się dane towarzysza kućka te niestety nie są jawne, a sam zainteresowany jest zbyt leniwy żeby je ujawnić) samemu tracąc chyba pół korpusu czołgów i to na początku wojny głównie przez zapędzenie się zbyt daleko wynikające z nieznajomości aż tak wielkiej różnicy możliwościach zaopatrzeniowej japa i zsrr w Mandżurii.
[Obrazek: 7zUfe3D.jpg]

Jednak jak miało się okazać, gniew bezsprzecznie najważniejszego wskaźnika w czasie wojny miał teraz zbierać swoje żniwo w wojskach zachodu, Amerykanin który nie raz wspierał wojska japońskie w wielu ofensywach, na miejsce destanu wybrał najbardziej odpowiednie z dostępnych tj na północ od Władywostoku, gdzie infa jest jeszcze w miarę znośna, natomiast butny w siłę swoich korpusów alt, którego brygady nigdy podczas tej wojny tam nie walczyły, wykonał w swym mniemaniu genialny manewr oskrzydlający od strony Czukczów, który jakby się powiódł odrzuciłby sowietów co najmniej do irkucka, jednak my w przeciwieństwie do samego alta wiedzieliśmy ze nie ma na to szans, wpuściliśmy go wgłąb związku radzieckiego na tyle, na ile było to konieczne, żeby poczuł potrzebę zatrudniania psich zaprzęgów wśród tubylczej ludności do rozwożenia zaopatrzenia, a sami przygotowaliśmy odpowiednie radziecko-niemieckie siły wystarczające do okrążenia okrążającego.
[Obrazek: 7fQzk1w.jpg]
Wsparcie w kluczowych momentach udzielały niemieckie samoloty transportowe, to zrzucając spady, to zaopatrzenie dla wojsk, to wystarczyło żeby okrążyć dwa angielskie korpusy pełne wiarusów, nie do zastąpienia przez dłuższy okres.
[Obrazek: MS6Dl4O.jpg]

Amerykanie solidarnie wycofali się z Mandżurii z pobitymi resztkami anglików które przedarły się na statki, zostawiając po raz kolejny osamotnionego grobbera.

Międzyczasie trwa, nie wiadomo od Bóg wie jakiego czasu, ofensywa włosko-radziecka, siłami włosko-radzieckimi w Persji dowodzi duce von ree który niby drugi Aleksander zbliża się do Indii budując na zajętych terenach cywilizacje niezbędną dla rozsławienia swego imienia i uderzenia na Indie, na razie jego przeciwnikiem są samotnie walczące dywizje francuskie zbyt nieliczne żeby zatrzymać ree, nawet spowalnianie idzie im troszkę słabo, sądzę jednak ze alt w tamtych okolicach nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i na pewno wyskrobie jakieś siły do obrony swej perły w koronie, choćby te resztki uciekające z Kamczatki, jednakże pozajmowanie lotnisk i co lepszych prowów, w czasie gdy on się bawił w Hiszpanii i u ruska, musiało go niezłe wkurzyć, a nam da delikatną przewagę. Na północy w Sinkiangu dokazuje prymas de nobko, który niema tak wygodnej sytuacji jak ree, dlatego ulitowaliśmy się nad nim i wysłaliśmy wsparcie lotnicze, z poleceniem jak najostrożniejszego poruszania się do przodu, bowiem wchodzi na tereny niepewne i niezbyt nadające się do ofensywy. Na razie jedyna próba przeciwstawnia się siłom dobra był desant na Bejrut który przy wielkich stratach alta został zepchnięty do morza.
[Obrazek: wUMcmC6.jpg]
[Obrazek: eB2ljwt.jpg]
[Obrazek: MdxcAdx.jpg]
[Obrazek: KfPkzjq.jpg]

Na zachodzie dla odciągnięcia niektórych sił wroga, została przeprowadzona przez wojsko głównie niemiecko-włoskie ze wsparciem radzieckim i papieskim zarówno powietrznym jaki lądowym, ofensywa mającą za zadanie wyzwolić Hiszpanie spod panowania gendera i szatana, na razie napisać o niej wiele nie możemy, gdyż została wykonana dopiero pierwsza faza planu, tj zepchnięcia wojsk sojuszu zła do Pireneji, nasza część zadania, miała polegać na zablokowaniu wszelkiego możliwego działania lotnictwa i v1 ulokowanego w Barcelonie, plan może nie został wykonany w stu procentach, ale kluczowe dla powodzenia pierwszej fazy ofensywy prowincje zachowały przepustowość dla wojsk i zaopatrzenia, czy udało się okrążyć jakieś wojska sojuszu zła? Nie wiem, informacje na ten temat posiada na pewno kanclerz, jeśli i chodzi o nas, dywizja mostowa sama wykonać takiego manewru nie mogła. Jednakże udało nam się pojmać, tyle brygad wroga z sojuszu latynoamerykańskiego, obejmujące wszystkie państwa tamtego regionu, ze tylko sam Bóg zna ich ilość. Uczyniliśmy to w ramach przygotowań do drugiej fazy ofensywy gdyż ich spam, nawet niezbyt dobrze użyty, niepotrzebnie spowolni nasze działanie i da czas na ucieczkę wroga lub gdy ten bedzie chciał się bronic, cenny czas na ściągniecie obwodów. Z drugiej strony spam jednostki wymagają tak samo jak inne zaopatrzenia, naciągając do granic możliwości wydolność transportu hiszpańskiego, niewiele dając w zamian.
[Obrazek: Fply9km.jpg]
[Obrazek: J1ubjrQ.jpg]
[Obrazek: usO0O9L.jpg]
[Obrazek: AcoJzTf.jpg]


tutaj urywa się manuskrypt dziennika, nasi kopiści szukają kolejnych stron we wszystkich bibliotekach także w tych tajnych, gdy się odnajdą damy znać
<!-- m --><a class="postlink" href="http://chomikuj.pl/arcyzuzel/Dokumenty/sejvy/Legion+IX">http://chomikuj.pl/arcyzuzel/Dokumenty/sejvy/Legion+IX</a><!-- m --> sejwy dla ciekawych, mod niezbędny do odpalenia gry również tam się znajduje.
Odpowiedz

#12
Arcy pisz więcej, bo brak takich fajnych klimatycznych odcinków w tym AARzeBig Grin
GG 49408524
Odpowiedz

#13
Dalsza część AARa, toczy się tutaj Smile

Projekt Legion IX (custom) - MP AAR
GG 49408524
Odpowiedz

#14
Regest ze spalonej księgi pierwszej dziejów Papapaństwa Atomosa II.
Tak jak obiecałyśmy tak czynimy, bowiem słowa Papieża to nie wiatr, ze zmienia się co kilka pater noster i polegać nijak na nim nie sposób.
Niestety po sciągnęciu z pola wszystkich pułków archiwistów wliczając w to nawet legendarny, sławetny 59 pułk piechoty wielkopolskiej który nigdy nie zawiódł nas zarówno na polu wiary jak i bitwy, znaleźliśmy jeno szczątki naszej kroniki w archiwum Oslo, tego haniebnego czynu dopuścili się zapewne Anglicy którzy wylądowawszy na świętej ziemi znaczyli swój pochód ogniem i śmiercią, zarówno swoją jak i naszych cywili, lecz też w bibliotekach i archiwach, gdyż jako typowe bose antki wiedzy się brzydzili( boć z naszym wojskiem nie nawykli walczyć i jak tylko ujrzeli infuły naszego wojska, krzycząc biskupy idą, uciekli w panice na swoje nędzne niepołatane łajby, które tylko dzięki ponurej magii samego Lucypera dopłynęły do ichniejszej paskudnej wyspy)

Także kolejny zapis z naszej kroniki nie będzie niestety wyglądacie tak jakbyśmy sobie tego życzyli i pragnęli, jednakże jako wierni synowie Pana, weżniemy przykład z pisma i zachowamy spokój i chęć czynienia dobra mimo przeciwieństw jak sam Hiob.
W Październiku 1935 przez naszych heroldów doszły do naszych świątobliwych uszu informacje, o wielkich nieprawościach czynionych przez nowe władze w Albionie, Galii, nowym świecie i kraju który w naszej szlachetnej mowie zwie się Iaponiae, chrześcijanie z tych nieszczęsnych państw mogli się przekonać na własnej skórze za prześladowania za czasów Nerona czy Dioklecjana to nie szczyt perwersyjnej machiny Szatana i jego popleczników. Na błagalne listy nie mogliśmy zachować bierności. Bowiem jak już wiedzieli starożytni mężowie "Największe zło to tolerować krzywdę".

Powieźliśmy wiec szeroko zakrojone przygotowania i w listopadzie 1935, ogłosiliśmy największy zaraz po starożytnych sobór(wtedy szatan uderzył w nas wewnętrznie zapuszczając swoje macki wprost w najwierniejszych uczniów Jezu Krysta, lecz udało nam się odeprzeć jego zamiary, teraz co prawda o wiele łatwiej było oddzielić zboże od kąkolu, jednak ich potęga jest niepodobna do wcześniejszych, nawet blubry fałszywego proroka z mekki, stanowiące podwalinę pod zło na wschodzie i wynikły z tego późniejszy wielki najazd Saracenów na miasto Konstantyna w roku pańskim 717, czy pomniejsze uderzenie na Akwitanię za Karola młota równać się nijak nie może.

Do kaput mundi zjechał się cały cywilizowany, a także częściowo nie do końca (wliczając to reprezentacje plemion z czarnej afryki) acz jednako wierny, jednak jak świat światem skłócony ze sobą i nadaremno dla własnej prywaty przelewający krew, co nie podoba się Bogu.
Do miasta gdzie chrześcijaństwo bierze swój początek i gdzie wg przepowiedni Malachiasza się zakończy( co bardziej strachliwi i przesądni uważają ze ten czas już nadchodzi, my jednak wiemy ze tak się nie stanie, a defetyzm do kolejny sposób szatana żeby uderzyć w owce) Przybyliśmy 15 listopada 1935, papa palatium było zbytnio zapuszczone, zostaliśmy wiec zakwaterowani w pałacu letnim Duce von ree. Mogliśmy niepostrzeżenie obserwować zgorszenie i mentalną jak i moralną zgniliznę niejako przyrodzoną włochom, którzy 6 i 9 przykazanie dane nam od Boga łamią nadzwyczaj często, a i z innymi mają problem. Wyjaśniałoby dlaczego papieże rezydujący w Rzymie, w znacznej części pochodzący z tego narodu nie prowadzili się tak jak przystaje głowie kościoła, sprowadzać na naszą matkę kościół, klęski rozliczne, wliczając to kolejne uderzenie szatana-Reformacje. Bowiem zło to zło, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte. Ale jeżeli mamy wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolimy wybierać dobro odrzucając jedno i drugie, bowiem wybierając mniejsze zło przyzwalając na nieobyczajne prowadzenie, wybieramy w swej istocie większe, każdy mędrzec przecież miarkuje ze szatan tylko na to czeka.
Ad rem w czasie otwarcia synodu pozwolimy sobie wygłosić mowę, która powiedziona być musiała, wg naszego protokolanta wyglądała ona tak.

Ponieważ, o synowie Boży, obiecaliście energiczniej niż zwykle podtrzymywać w waszym środowisku należny pokój, a jeszcze sumienniej przestrzegać praw Kościoła, powinniście dążyć do tego, aby siłę waszej gorliwości obrócić na jaką bądź inną bożą i waszą sprawę. Wszak jest koniecznością, abyście niezwłocznie podążyli z pomocą waszym braciom zamieszkującym na wschodzie i zachodzie, południu i północy, potrzebującym waszej, niejednokrotnie obiecywanej im pomocy. Na nich zwalili się bowiem, jak o tym większości z was już doniesiono, poganie i sam Szatan który ich prowadzi. Zajmując coraz dalsze ziemie tychże chrześcijan, oni uzyskali nad nimi przewagę niejednokrotnie rozbijając ich w walce, wielu zabili lub wzięli do niewoli lub wymęczyli jak męczenników którzy wiary wyprzeć się nie chcieli, (a których my wszystek ogłaszamy świętymi, bowiem zachowanie wiary nie bacząc na ziemski żywot wymazuje grzechy), kościoły porozbijali, a imperia spustoszyli. I jeśli wy spokojnie pobłażać będziecie jeszcze przez pewien czas wszystkim tym gwałtom, oni zwyciężą ich całkowicie i uderzą na nas zalewając grzechem cały świat spełniając najgorsze proroctwa.
Dlatego zwracam się z pokorną prośbą, nie ja, lecz Pan, abyście wy, głosiciele Chrystusowi, częściej nakłaniali wszystkich, do jakiego by kto nie należał stanu, zarówno pieszych, jak i konnych, tak biednych, jak i bogatych, aby oni w porę pomogli naszym braciom i wypędzili z granic chrześcijańskiego świata ludzi tego niecnego rodzaju. Mówię to obecnym, polecam przekazać to nieobecnym. Wszak to nakazuje Chrystus.

Wszystkim idącym tam, w wypadku ich zgonu na lądzie czy na morzu lub w boju z poganami, od tej chwili odpuszczone będą grzechy. To przyrzeczenie idącym daję ja jako upoważniony przez Boga. Jaka byłaby sromota, jeśliby tak nikczemny, zdeprawowany i służący demonom rodzaj ludzi jednakże pokonał przenikniętych wiarą w Boga i opromieniony imieniem Chrystusa ród ludzki. Jaką hańbą okryje się sam Pan, jeśli wy nie pomożecie tym, którzy są takimi samymi wyznawcami Chrystusa jak i my! Niech wystąpią przeciw niewiernym do boju, który należy zacząć, do boju, który powinien przynieść w obfitości łupów, ci, którzy od dawna przywykli nadużywać praw prywatnej wojny przeciw swoim współwyznawcom.

Niech się obecnie staną rycerzami ci, którzy przedtem byli rozbójnikami. Niech obecnie prowadzą sprawiedliwą walkę z barbarzyńcami ci, którzy poprzednio walczyli przeciw braciom i współrodakom. Niech otrzymają teraz wieczną nagrodę ci, którzy dawniej za małą zapłatę byli najemnikami. Niech podwójny honor uwieńcza wysiłki tych, którzy trudzili się ze szkodą ciała i duszy. Kto tu nieszczęśliwy i biedny, tam będzie bogaty, kto tu przeciwnikiem Boga, tam będzie Jemu przyjacielem. Niech zatem idący nie zwlekają, ale, powierzywszy swoje dobra w godne ręce i zebrawszy środki na koszty podróży, z końcem zimy, w najbliższą wiosnę, niech z Bogiem żywo wyruszą w drogę. Bóg tak chce!

Krzyż jako przyjął pierwszy kanclerz lysy który przyobiecał na własną duszę, ze nie schowa miecza do pochwy póki nie zaprowadzi na świecie porządku, prawa i sprawiedliwości i wiary naszej, zaraz po nim przystąpił do ołtarza samodzierżca wszystkich rusi firefox, następnie z pewnymi oporami duce ree( którego musieliśmy wcześniej napomnieć ze orgie 10 kobietami zwane w mowie italczyków bunga bunga to grzech ciężki i nałożyć stosowna do miary jego pokutę, tj ruszenie na nową krucjatę). Następnie wszystek rycerzy, żołnierzy, urzędników, biskupów, zakonników naszych i mrowie prostego ludu.

Po mszy zebraliśmy naszych najważniejszych sojuszników na tajną naradę tj kanclerza Rzeszy lysego, samodzierżce wszystkich rusi firefoxa i pana Rzymu Ree, ustalić jaki kierunek obrać dla dobra naszej sprawy, po wielu tygodniach wytężonych prac, a nawet kłótni w czasie papakonferecji, nie licząc się nawet ze świętością tymczasowego papapalatium( co zostało im odpuszczone, zaleceniem naszego szacownego poprzednika na tronie dziedzica księcia apostołów samego urbana II) ustaliliśmy co następuje.
- my z racji ograniczonych zasobów w ludziach, za to doskonałej awiacji dzięki pracom papieskiego uniwersytetu św Giuseppe, skupimy się na samolotach myśliwskich i wielozadaniowych, dość powiedziec ze wyprzedziliśmy naszych oponentów w tej dziedzinę o wieki(podobny poziom lotnictwo zachodu osiągnęło dopiero w 43 kiedy my znów byliśmy dwie generacje do przodu) w styczniu 1936 posiadaliśmy 28 skrzydeł.
- włosi z kolei zbadali w stopniu niewyobrażalnym flotę(model 45) posiadając na stanie 30 pancerników, będą kontynuować prace nad osiągnięciem dominium omnies mare
- zsrr i Niemcy mieli robić to w czym są najlepsze tj wojska lądowe, Niemcy pracowali nad sekretna jednostką, samolotami taktycznymi i bombie która sprawiedliwe ukaże zachód, człek radziecki z kolei budował wszystkiego kupe, pracując na tankami w tym i superciężkimi kolosami nienawykłymi do pospiesznych ofensyw.

Oczyszczanie świata rozpoczęliśmy od Etiopii, wojnę tą najlepiej opisują słowa które dostaliśmy od Duce, veni, vidi, vici, bo podobnie do bitwy pod Zelą, wojnę błyskawicznie rozstrzygnęło uderzenie dwóch brygad na adis abebę, dlatego nie będziemy na marno opisywać tej wojny, bo szkoda strzępić pióra od naszej ulubionej bojowej gęsi od wizygotów.

W czerwcu 1937 roku podszeptem szatana wojnie, miłującej pokój jedynej cywilizacji i ludowi starożytnemu który w niezmiennej postaci dotrwał do naszych czasów, wypowiedział pan małych Japończyków nijaki Thomas maximus. Mimo końcowego sukcesu w tej nierównej walce, w której ze względu na nieukończone przygotowania niestety nie mogliśmy wziąć udziału. Chińczycy okazali hart ducha i wielka odwagę, przepływając tuż obok wielkiego zgrupowania floty japońskiej i wysadzając desant dywizji chrześcijańskiej na sokaku, pragnąc dalej pomaszerować na Tokio, wszelkie siły blokujące im drogę były rozbijane, dopiero ściągniecie całej armii ze wsparciem lotniczym ukazało stara prawdę ze nec hercules contra plures
[Obrazek: LXSQkRX.jpg]

Jednak jak wiadomo cyrografy z Szatanem to rzecz niebezpieczna, a thomas maximus chcąc władzy takowy podpisał, jednakże cesarz Japonii sprytnie zaznaczył gwiazdką i drobnym drukiem, ze rogaty jego dusze zabrać jeno może w wypadku wylądowania chińczyków na japońskiej ziemi i cóż, jego następcą został, jako ze los bywa przewrotny, chłop z ryżowego pola pod osaką, niejaki nobnoberski, zwykle skracany do miana do nobka.

Wielka Wojna z zakonem Szatana wybuchła 15 lipca, Polska w swej pysze( jeden z grzechów głównym zaznaczmy) odmówiła, zgodny na objęcie jej terytorium kordonem i tymczasowym przejęciem reszty terytorium dla zabezpieczaniem przed szatanem, który cytując naszego wiernego sługę księdza Szatanka tfu Natanka interesował się tym terenem.
Pozwolimy sobie z resztą udostępnić cały wykład, jak rozpoznać działania szatana
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=bCVR1s4o77c[/youtube]

Dzięki wielkiej pomocy Pana, Francuzi zignorowali nasze przygotowania na granicy i nie zmobilizowali swoich wojsk, mimo wyjątkowej perswazji ze strony alternativa samozwańca brytyjskiego, Niemiec uderzył swoimi 4 dywizjami pancernymi szybkiego reagowania, w najsłabsze miejsce linii seby która mimo ze potężna i wydawałoby się nie do zdobycia i ciągnąca się wzdłuż całej granicy francuskiej, miała owe słabe miejsce w okolicy Strasburga, gdzie mozna było uszykować uderzenie ze trzech stron, odciąć redutę Belzebuba od reszty umocnien i szybko jechać dalej nim zdąży z północy nadjechać alteantiv na czele swoich sił. Operacja się w pełni udała, zniechęceni Francuzi ulegli defetyzmowi i masowo wpadali w nasze ręcę i nawet niezbyt próbowali tworzyć następne linii obrony, a Anglicy popróbowali swych sił i kiedy uznali ze nic tu po nich, czym prędzej wsiadali na statki i razem z częścią Francuzów uciekli na wyspę, gdzie na razie byli poza naszym zasięgiem, jako ze nie chcieliśmy wydawac im bitwy naszymi papapancernikami włoskiej produkcji, w sytuacji gdy oni wybraliby miejsce i czas bitwy oddając im przy okazji inicjatywę.
[Obrazek: 8w7vEBy.jpg]
[Obrazek: WClNXZh.jpg]
[Obrazek: e8uqp4V.jpg]
[Obrazek: 2wQogaU.jpg]
[Obrazek: 7GXxqco.jpg]
[Obrazek: L0YvIQd.jpg]

Gdy już było oczywiste dla każdego ze Galia która jak wiadomo składa się z trzech części zostanie oczyszczona z plugastwa, przybył na nas niejaki Filip Petain, chciał się z nami układać, twierdził ze zajmował on stanowisko szefa ruchu oporu, znaleźliśmy jednak jego i nie tylko teczkę.
Okazało się ze TW Bolek stanowił przynętę dla prawdziwych bojowników o wolność i o ile można reedukować otumanionych przez szatana naszych wiernych, to dla tych co podpisali cyrograf, a szczególnie zdradzieckich judaszów miejsca na świecie nie ma. Ergo Francja została podzielna pomiędzy Niemcy i Włochy aż do ostatecznie rozwiązania kwestii Szatana.

Po upadku Francji sojusz zła począł wypowiadać wojny wszystkim sąsiadom Niemiec i Włoch. Wepchali nam do soja swoich zakamuflowanych diabelskich sojuszników tj Hiszpanię, Belgię, Holandię i Szwajcarię których nie dość ze nie musieli bronić, a my nie mogliśmy ich przywrócić na łono kościoła. Stanowili nam tylko zawadę realizując tajny plan Alternativa, uniemożliwiając nam praktyczne wykorzystanie infrastruktury tych krajów, pod byle pretekstami, typu pielgrzymka szlakiem jakubowym, odwołana z reszta w tamtym roku o czym prawowierni chrześcijanie całego swiata wiedzieli. Na Bałkanach Włochy rozpoczęły oczyszczanie półwyspu ze wszelkiego plugastwa od Jugosławii, oraz do spółki z ZSRR, Rumunię i Bułgarię, ta pierwszą nie do końca im szło tak jakbyśmy sobie tego życzyli i pragnęli, musieliśmy wiec posłać własne siły i pokierować Madziarami dla większej chwały Pana, bowiem lud Daków podchodził pod Kijów, rozsiewając swoją propaganda i herezje niczym zarazę i to nie tam jakieś przeziębienie tylko dżumę i tak samo zabójcza dla ducha, jak dla ciała ta plaga z przeszłości.
[Obrazek: tNhAVJL.jpg]
[Obrazek: aPvLOvZ.jpg]

Ciągnąc dalej naszą opowieść, nie możemy nie wspomnieć ze nasi przyjaciele z kraju rad pacyfikowali wtedy Turcję i Grecję, zdradzające objawy zauroczenia Szatanem, to samo zrobił sojusz Zachód aby umocnić tam swoje wpływy. Tak wiec tym dziwnym rządzeniem losu Grecja i Turcja są w Osi i mają wojnę z Niemcami. Później Anglicy osiągnęli to co nie udało im się ich ojcom, wylądowali w mieście Konstantyna, podnosząc swą krzywą rękę na Hagię Sophie, i uczynili to, czego w swym pogaństwie nie śmieli nawet Turcy, za co dosięgnie ich gniew Boży i ludzki! W mieście szalał przez dni cztery gwałt i nieprawość przewyższający ten z czasów przeklętego doży i synów diabła. Później okopali się wykorzystując stare mury Konstantyna i Teodozjusza, gotowi się bronić do ostatniego żołnierza. Tydzień później Anglik wylądował razem z żółtą zarazą w mieście gdzie swój rodowód brała duża część europejskiej myśli, oddzielając nas od mentalnie od mroków Azji tj w Atenach, na podobne rzeczy jak w Konstantynopolu nie pozwoliliśmy!
Wysłaliśmy 1700 samolotów żeby dniem i nocną, baczyli na miasto niczym szarańcza, nie dając się nawet zbliżyć pojedynczym żołnierzom do samego miasta, jedni i drudzy posłali samoloty do przeciwnatarcia, inaczej stać się nie mogło gdy niebo było z nami, niż kompletnym wyniszczaniem skrzydeł od stodoły z kraju kwitnącej wiśni. Nieco większy opór próbowali stawić Anglicy, posiadający nowsze samoloty ale i oni ulegli. Zadanie zniszczenie sił, wraz z naszym błogosławieniem i powietrzną obstawa otrzymali lotnicy z Niemiec, mający na stanie ciężkie i lekkie bombowce, z ziemi uderzyli niemieccy pancerniacy i piechota, siły zła stawiły potężny, z czasem beznadziejny opór, po 3 miesiącach ciężkich walk, gdzie trup ścielił się gęsto, udało nam się odbić attykę. Po bitwie musieliśmy posłać wszystkich naszych kapłanów,bowiem prace nad pogrzebaniem wszystkich w obrządku, trwały i skończyć się nie mogły, smród ciał czuć było 70 kilometrów od miejsca bitwy. Wg naszych danych poległo 63 tysiące niemców, 150 naszych lotników, i 87 tysięcy anglików i Japończyków, co jak dotychczas stanowi najbardziej krwawy epizod tej wojny.

Jako ze nie mieliśmy już ni pacierza, uderzyliśmy pospiesznie na kraj Finów. Japonia w tym czasie wypowiadała wojny na poły udzielnym władcom chińskich prowincji i uderzyła na Mandżurię, najbardziej statyczny front, jako żywo przypominający Verdun czy Marnę. Postanowiliśmy także przetestować obronę Alternativa samozwańca na skale i na ta chwile trzeba powiedziec ze jest twarda i zatwardziała jak serce ich wodza, koniecznie jest, obmyślenie jakiegoś dobrego planu, bo przebić się przez najlepsze pułki jego gwardii jeszcze nam się wcześniej nigdy nie udało.

Co zaś do walk w Konstantynopolu, pod naporem z dwóch stron i wieściach o wielkiej klęsce Brytanii i wzięciu do niewoli 6 dywizji, duch nawet zaprawionych magią sercach upadł, Niemcy wpadają do miasta i biorą do niewoli kolejne dwie dywizje i cztery okręty transportowe pełne żołnierzy.

Ufni w los postanowiliśmy iść za ciosem, w chwale wypłynąć nasza flotą
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=NUIZvAe3RBg[/youtube]

Do Osłony floty skierowaliśmy wszystek naszych samolotów, Anglicy mogli z przerażaniem w oczach obserwować jak przez kanał zwany przez francuzów rękawem przypływa cały pływający majestat wschodu, wspaniała nowa armada która skonczy to co zaczęła pierwsza.
Alterantiv bezrozumnie rzucił wszystko co miał na naszą flotę wydajając nam bitwę śmiertelną, składając ultimatum zmusił do tego samego Japończyków i Amerykanów.
Jako ze osobiście kierowaliśmy naszymi lotnikami możemy naocznie stwierdzić, ze świat jeszcze nigdy nie widział takiej bitwy, niektórzy wiedzieli w tym wykonie się przepowiedni św Jana o bitwie na stokach megido, zwaną Armageddonem, co dodało nam jeszcze wiecej animuszu.
Do spotkania doszło w pobliżu portu z Breście, angielskie samoloty startujące z okrętów i z lądu zostały przez nasze klucze pobite i wyłączone z walki( w czasie walki niebo było czarne, jako ze przesłoniliśmy niebo, i jak wojowie Leonidasa nasza flota walczyła w mroku), później do ataku ruszyły Włoskie i niemieckie bombowce przeprowadzając istną decymacje wrażej floty, nasze okręty nie były gorsze i co chwila potężne angielskie kolosy spoczywały w płytkich wodach, mimo naszych sukcesów co chwila to nowe okręty angielskie włączały się do ataku, spychając nas coraz bardziej ku portowi. Sygnałem do odwrotu była eksplozja po trafieniu w magazyn amunicji dwóch włoskich pancerników, które zatonęły w przeciągu 10 minut. Chociaż bitwa nadal toczyła się szczeliwie na nas i ree chciał dalej się bić, rozkazaliśmy odwrót do portu, gdyż mimo ze niezbyt celny angielski ogień przy coraz większym okrążeniu i spychaniu floty pozbawiać nas szerszego manewru, zmuszając nas do przebrania formacji roju, który kąsał zbyt odważnych przeciwników, zaczął coraz skuteczniej rozrywać nam okręty, a na bitwę na wyniszczanie pozwolić sobie nie możemy, zadaniem naszej floty podczas tej operacji i każdej innej była pomóc wykonaniu celu, a ten chwilowo był nieosiągalny, a nie po prostu topic flotę. Po bitwie mimo ze zwycięskiej, a tak naprawdę nierozstrzygniętej, obydwie floty łatały burty i uzupełniały stany osobowe.
[Obrazek: proxy.php?image=http%3A%2F%2Fi.imgur.com...e73bc6cabd]

Po pierwszej skazie na niepokonanych wojskach zachodu, przyszedł czas na pierwsze poważne pękniecie na wizerunku pogromców dupala zachodu. Rosjanie którzy jeszcze nie nawykli do permanentnego braku wszystkiego w dalekiej Mandżurii, posłali swoje niezliczone wojska do ofensywy, która z braku materiałów pędnych zakończyła się po 20 kilometrach oddając całkowicie inicjatywę zachodowi. Nobek był przygotowany, od dłuższego czasu rozbudowywał pieczołowicie zarówno legendarną linie nobka, której do dzisiaj nie udało nam się zdobyć, chociaż ostatnio było całkiem blisko o czym wiecej później, jak i kolej, drogi i porty i wszelkie inne zaplecze, które może jeszcze nie osiągnęło poziomu Europejskiego, jednak robiło wrażenie, no i działało. Połączona ofensywa USA-JAP-UK przy decydującym udziale wojsk amerykańsko-japońskich, zmiotła zupełnie wojska radzieckie które w panice cofały się, dwóm korpusom nie udało się wyrwać z okrążenia i zostali spaczeni przez mroczne siły, dzieła zniszczenia dokończyły japońskie samoloty, które nie niepokojone czyniły co uznały za stosowne( miesiąc później posłaliśmy papasamoloty do obrony, początkowo i dla nich brakowało paliwa, z czasem sytuacja się poprawiła i dosłaliśmy następne papaskrzydła Tongue). Szczęśliwie po wjechaniu 100 kilometrów wgłąb rosyjskiej części Mandżurii, nasze przekleństwo stało się naszym sprzymierzeńcem , bowiem okazało się ze bez zaopatrzenia wojska zachodu walczą jeszcze gorzej niż rosyjskie, udało okrążyć się nawet jeden wraży korpus i odbić nieco terenów.

Pośród żołnierzy radzieckich, dostali się do niewoli także i nasi kapelani którzy dbali o stan ducha naszych żołnierzy, wśród nich była nasza skromna osoba, nasi współpracownicy nalegali żebyśmy uciekali, zapomnieli ze my nigdy nie cofamy się przed złem, a jak stwierdził sam Chrystus bramy piekielne nas nie przemogą. Ruszyliśmy więc na spotkanie cesarza nobka, szatan który chciał nas poniżyć, musiał się po raz wtóry ukorzyć przed wolą naszego Pana, udało nam się oczyścić dusze nobka z klątwy i zniszczyć cyrograf żywym ogniem. Nobek wydał rozkazania natychmiastowego zwolnienia wszystkich wziętych do niewoli żołnierzy naszego sojuszu i wspólne uderzenie na anglików i amerykanów siedzących w Mandżurii. Szatan jednak kieruje słabymi sercami nie mniej zręcznie niż Chrystus, w armii natychmiast wybucha bunt i nowym cesarzem obranym w stylu najgorszej zawieruchy rzymskiej z trzeciego wieku, zostaje oficer floty niejaki Noriaki grobberi. Sam nobek z niewielką trzódką wiernych daje swój miecz i zostaje przyjęty przez kucka na współregenta do czasu odzyskania tronu Japonii.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=iQExgALv9wI[/youtube]

Co zaś do kwestii Gibraltaru, to niestety ze względu na niekompetencje wszystkich hiszpańskich rządów od sam Bóg wie jakiego czasu, kolej i drogi przedstawiały jeszcze gorszy obraz nędzy i rozpaczy niż legendarne i przysłowiowo złe drogi żelazne i zwykłe z kongresówy i galicji, do tego "sprzymierzeńcy" podkładali nam kłody pod nogi nie dając nam priorytetu i wyłączności na linie które sobie życzyliśmy. Skończyć się to musiało jak się skończyło tj masakra wojsk włoskich i w mniejszym stopniu niemieckich. Czas było uderzyć z drugiej strony i posłuchać stara myśl nie siłą a śmiałością zdobywaj, posłalismy naszego tajnego agenta ninja z klanu kutang, pogromce legendarnego Andrzeja, tutaj mozna obaczyć jego trening
[bbvideo=560,315]https://www.youtube.com/watch?v=-WQKfo-sAZk[/bbvideo]

Zamach był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, udało nam się ustalić ze jedyna miejsce gdzie nawet alt idzie piechota bez obstawy jest sala stolcowa, kibelkiem zwaną, do zamachu postanowimy użyć sarinu, niestety nie byliśmy przygotowani na to, ze alt defekuje się w masce przeciwgazowej typu słoń, gdyż sam nie może zdzierżyć smrodu jaki wydziela. Efekty ? Żywy alt, śmierć 200 jego popleczników.

tutaj urywa się manuskrypt, dalsza cześć już wkrótce!.
Odpowiedz



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [HoI3] Projekt Legion 16 - MP AAR GAndaLF 8 363 07.11.2019, 18:51
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XV i 3/4 - AAR MP lysy 49 5.724 29.08.2019, 22:42
Ostatni post: arcyżużel
  [HOI3] Projekt Legion XV - AAR MP lysy 34 6.906 20.06.2019, 19:31
Ostatni post: GAndaLF
Lightbulb [HOI3] Zitadelle- czyli nie taki diabeł straszny lysy 22 3.661 28.11.2018, 18:22
Ostatni post: lysy
  [Hoi3] Projekt legion XV i pół-działa Verdun! arcyżużel 1 616 26.09.2018, 20:18
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XIV - AAR MP lysy 59 11.180 19.02.2018, 22:55
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XIII - MP AAR lysy 36 11.041 21.08.2017, 01:32
Ostatni post: GAndaLF
Video [HOI3] [Stream] Rzesza podbija świat. Podejście nr 2. rutherfrodo 12 3.296 19.03.2017, 15:27
Ostatni post: arcyżużel
Video [HOI3] [Stream] Black Ice mini MP. Czyli nasza pierwsza Fail Kampania rutherfrodo 0 838 12.03.2017, 12:59
Ostatni post: rutherfrodo
  [HOI3] Projekt Legion XII ( WWI ) - MP AAR rutherfrodo 2 1.669 22.02.2017, 21:05
Ostatni post: rutherfrodo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Wygenerowano w ciągu 31 ms (54.96% PHP / 45.04% MySQL)
Liczba zapytań SQL: 27 / Obciążenie serwera: 0.13 / Zużycie pamięci: 2 MB
[Szczegóły]