Witaj!
Rejestracja

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
Temat założył: BachuA verbis ad verbera - regulamin

#1
Regulamin:



TEMPO GRY
1) Domyślna prędkość to 3 z możliwością zmniejszenia do 2.
2) Zakaz pauzowania.
a) Dozwolona jest jedna pauza na sojusz w celu uzgodnienia warunków pokoju.
3) GM może pauzować w celu załatwienia spraw organizacyjnych.

OGÓLNE
1) W czasie wojny na żądanie drugiej strony należy natychmiast podać warunki pokoju.
2) Poddanie lidera wojny silnikowej oznacza poddanie całej strony (sojuszu silnikowego)
3) W jednej wojnie silnikowej państwo możne stracić 100% warscore. W wypadku poddania się przywódcy wojny, od całego jego sojuszu można zażądać łącznie 100% warscore.
4) Zakaz wyzwalania państw, anulowania wasalizacji, zrywania unii personalnej kosztujących 100% warscore.
5) W przypadku poddania sojuszu silnikowego, pokój podpisywany jest przywódcą wojny chyba, że nie jest możliwe natychmiastowe wzięcie prowincji których chce sojusznik. Wówczas ten, w porozumieniu z właściwym mu przywódcą wojny, może podpisać osobny pokój.
6) Jeśli w momencie poddania, zwycięzcy brakuje punktów dyplomacji potrzebnych do zabrania wszystkich roszczeń to musi on je zredukować do poziomu umożliwiającego wysłanie pokoju.
7) Zakazane jest transportowanie wojsk przy użyciu floty państwa nie uczestniczącego w konflikcie.
8) Jeśli zaistnieje taka konieczność GM może dodać kolejne punkty regulaminu nawet po rozpoczęciu kampanii.
9) Pierwsza grupa idei nie może być militarna.
10) Maksymalna ilość siły handlowej jaka może być przekazywana między dwoma graczami wynosi 50%.
11) Gdy sesja dobiegnie końca wszyscy gracze oprócz GMa i hosta są zobowiązani do opuszczenia serwera w czasie krótszym niż 5 minut.
12) Zakaz fake warów
a) W szczególnych przypadkach GM może pozwolić na wywołanie fake war'a.
13) Jeżeli wysyłana propozycja pokoju jest stabhitem, to nie może ona zawierać żądania prowincji zamorskich, które nie są okupywane.
14) Jeżeli na jakimś państwie gracza gra AI, to bez jego pozwolenia nie można takiego państwa callować do wojny ani wchodzić z nim w sojusz. Złamanie tej zasady będzie karane silnikowym bankructwem.

REHOST
1) Każdy ma prawo do jednego rehosta na sesję. Rehost musi być uzasadniony utratą połączenia/wystąpieniem desynchronizacji lub innych błędów.
a) O dodatkowych rehostach decyduje GM.


PROWINCJE
1) Zakaz przenoszenia stolicy na inny kontynent.
2) Zakaz sprzedawania prowincji bez core.


KARY
1) W wypadku nieprzestrzegania regulaminu GM może zadecydować o nadaniu upomnienia lub ukaraniu gracza.

PODBÓJ AZJI

[Obrazek: dp3CLqt.jpg]

Żółta linia - gdy nie ma graczy w Indiach.
Czerwona linia - gdy są gracze w Indiach.

Gdy jest jakiś gracz na Indiach tylko i wyłącznie państwa z ukończoną grupą idei exploration mogą posiadać maksymalnie 2 prowincje w rejonach handlowych, które znajdują się w czerwonej strefie. W przypadku posiadania więcej niż dwóch prowincji gracz jest zobowiązany do tego, żeby jak najszybciej pozbyć się nadwyżki.

Gdy nie ma graczy na Indiach tylko i wyłącznie państwa z ukończoną grupą idei exploration mogą posiadać maksymalnie 1 prowincję w rejonach handlowych, które znajdują się żółtej strefie. W przypadku posiadania więcej niż jednej prowincji gracz jest zobowiązany do tego, żeby jak najszybciej pozbyć się nadwyżki.

Nie można zawiązywać żadnych umów dyplomatycznych z państwami, które są w zakazanej strefie. Podczas podpisywania pokoju można od nich żądać tylko i wyłącznie prowincji.

#2
Naprawdę uważam, że dodanie kary bankructwa jest przesadą. Jeżeli Bachu chcesz być aż tak dokładny, to wypadałoby ukarać samego siebie. Na ostatniej sesji kazałeś nam czekać do 20:30, wyraźnie zaznaczając, że jak kogoś nie będzie o 20:15 do ma -2 staby.
"Wojna to tylko krew i wrzaski. Prawdziwy bieg historii wytycza dyplomacja" - Shilard Fitz-Oesterlen

#3
Ja byłem zarówno na teamspeaku jak i na serwerze od 19.50 i rozmawiałem z Wami normalnie, ale o 20.10 po prostu wywaliło mi neta i cała ta sytuacja nie była zależna ode mnie. I tak - kazałem wam poczekać 15 minut i startować, ale Wam najwidoczniej wcale nie przeszkadzało czekanie i bez jakiegokolwiek polecenia, lub prośby czekaliście do 21.30. Także trochę dziwne jest to, że teraz masz do mnie pretensje o to, że kazałem Wam czekać na siebie 15 minut skoro Wy sami sobie postanowiliście, że zamiast 15 minut poczekacie 1,5 godziny.

No ale jeżeli uważasz, że strata 3k złota i połowy floty przez, to że AI grało na moim państwie nie jest wystarczającą karą, to nie ma problemu - ukaram sam siebie tymi 2 stabami.


A co do bankructwa jako kary za kłamstwa i oszustwa, to moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł. Ktoś musiałby być kompletnym kretynem, żeby w ogóle odważyć się złamać zasadę 15 :| I na prawdę nie chcę mi się wierzyć w to, że ktokolwiek byłby na tyle głupi, żeby to zrobić i ryzykować bankructwem. To jest po prostu straszak, który ma wybić ludziom takie pomysły z głowy. Na prawdę nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego się temu sprzeciwiacie...



A i jeszcze jedna sprawa, która została poruszona na tsie, ale jej nie dokończyliśmy.
Na sesji pojawiła się bardzo dziwna sytuacja, która została spowodowana tym, że Take bez mojej zgody callnął moje państwo do swojej wojny i nie dał mi żadnego pola manewru. Ja wiedziałem o tym, że taki konflikt wybuchnie i wiedziałem, że coś na nim zyskam. Nie dogadałem się z żadną ze stron i decyzję miałem podjąć na sesji. Pech chciał, że negocjacje musiałem prowadzić już wtedy jak byłem uczestnikiem tej wojny i "walczyłem" po stronie Brandenburgii. No ale jednak można powiedzieć, że oferta Sae była dla mnie korzystniejsza i zaproponował mi Zeelandie w zamian za neutralność. No i co by było gdyby nie to, że na moim państwie grało AI ? Po prostu po poddaniu się Take'a dołączył bym do tej wojny, później zgodnie z zasadą nr. 6 rozpoczął bym okupację Zeelandii i Sae przekazał by mi ją w pokoju. Cała sprawa została by rozwiązana bez konieczności sprzedawania tej prowincji, lub wywoływania jakichś fake warów.

No ale jednak Take wbrew jakimkolwiek zasadom moralnym wykorzystał sytuację i nie zostawił mi żadnego pola manewru, przez co nie mogłem dołączyć do wojny po stronie Kolonii i jedynym wyjściem było corowanie tej prowincji przez Sae, co kosztowało by go 300 adm pointsów. Lub wywołanie fake war'a między Anglią a Kolonią, co w tej sytuacji byłoby jak najbardziej fair wobec reszty graczy i wobec regulaminu. Także niech co niektórzy najpierw się zastanowią dwa razy i chociaż spróbują przeanalizować całą sytuację zanim zaczną się pienić i rzucać epitetami.

No ale dogadaliśmy się w inny sposób i fake war nie będzie potrzebny.

PS
Jakby ktoś chciał mi zarzucić, że dołączając do tej wojny złamał bym nap'a, którego miałem z Brandą, to od razu powiem, że dołączania do wojny już po poddaniu się Take'a nie jest żadną agresją ani złamaniem nap'a moim zdaniem Smile

#4
Bachu był przed rozpoczęciem sesji, nawet do mnie pisał że serwer już jest. Nie ma sensy karać -2 staba to sytuacja losowa, brak neta może się zdarzyć każdemu z nas.

#5
Twoim zdaniem
Zdaniem Take niekoniecznie.
Poza tym, jeśli mieliście sojusz silnikowy to Take nawet nie callował Gbr, tylko stało się to automatycznie.
Abstrahując już od całej sytuacji z czekaniem i łamaniem napa - popieram (wyjątkowo) wypowiedzi falla ze starego forum, to nie możesz zwyczajnie karać za coś takiego. Taką samą decyzją jest scallowanie do wojny AI, jak złamanie napa. Ale już pomijając tę część - KTO SIĘ ZGODZI NA TAKĄ KARĘ? Ja się pytam. Kto? Prędzej ktoś odejdzie z kampanii.
Tak samo w przypadku zezwolenia na wake wara między Kolonią, a Wielką Brytanią - nigdy nie było tak, że GM podejmował decyzje dotyczące samego siebie. Zawsze robił to vGM, ale decydowano ewentualnie na forum.
Robisz i używasz zasad pod siebie - a to w przypadku GMa jest niedopuszczalne.
"Wojna to tylko krew i wrzaski. Prawdziwy bieg historii wytycza dyplomacja" - Shilard Fitz-Oesterlen

#6
Nie mieliśmy z Take'iem żadnego sojuszu silnikowego.

Nie Tulev, to nie jest taka sama decyzja. Jak już masz zamiar się powoływać na Falla, to tutaj masz jego najnowszy post:
Cytat:Jeśli tak było - to faktycznie tego trzeba zabronić !

bierzcie przykład ze mnie !
jak nie było volvo to miałem sojusz sinikowy z japurem - i zapytałem naszego GM bachu czy mogę to wykorzystać
odpisał - nie - i to uszanowałem

zawarcie sojuszu bez zgody perma to faktycznie przegięcie ( co innego jak taki sojusz już jest)

Nikt się nie będzie musiał godzić na taką karę. Wystarczy po prostu, że nie będzie po chamsku wykorzystywał tego, że na jakimś państwie gracza gra AI. To na prawdę jest bardzo proste i nie skomplikowane. Nie rozumiem dlaczego ludzie mają z tym taki problem. Ja nie chce nikogo karać bankructwem. Ja po prostu chcę, żeby nikt nigdy nie złamał tej zasady.

No widzisz a jednak nie podjełem żadnej decyzji. Jak Ty i Arris(?) zaczeliście protestować, to powiedziałem że muszę się nad tym zastanowić i teraz poruszyłem tą sprawę na forum, po to żeby Wam to wytłumaczyć i uważam, że fake war byłby w tej sytuacji jak najbardziej słuszny.

Ty zamiast przynajmniej spróbować porozmawiać normalnie i spróbować mnie przekonać, to Ty od razu wyskakujesz z jakimś głupim tekstem i próbujesz rozpętać jakąś mała wojenkę. Jakby tego było mało, to mówisz to jako osoba która jako GM grając na Polsce rozpętała fake war'a z Ottomanem, a potem po "cichaczu" usuneła zasadę dotyczącą fake war'ów Big Grin No i co najlepsze, to jeszcze zarzucasz mi coś, czego chyba nigdy nie zrobiłem ? Bo ja sobie nie przypominam takiej sytuacji, no ale wyprowadź mnie z błędu jeżeli się mylę.

#7
Uwielbiam, jak ktoś coś mówi, a nie ma pojęcia o czym mówi.
W kampanii, gdzie byłem na Polsce nigdy nie usunięto zakaza fake warów. Owszem, ja sam zrobiłem fake wara, ale żeby stracić DoF i poza paroma szpilkami od Xena nikt nie miał z tym problemu.
Tutaj wprowadzasz zasady, gdy Anglii dzieje się krzywda - ktoś wezwał AI Anglii do wojny: dodajemy zasadę.
Ktoś wykorzystał fake wara do zdobycia prowincji - kara/upomnienie.
Anglia wykorzystała fake wara do zdobycia prowincji - dobrze, to jest fair.
Jak mam rozmawiać normalnie, skoro Arrisa z Andrzejem i Xena z Maiarem chciałeś karać za fake wara, a teraz jako GM pozwalasz samemu sobie na fake wara? No naprawdę?

Ktoś wezwał Twoje państwo do wojny, podczas gdy było AI? No Twój problem. Za nie stawienie się na sesje i nie załatwienie suba (niezależnie od przyczyny) ponosi się konsekwencje tego, że na kraju jest AI. Wszystkie konsekwencje.

Nie wnikam,czy jako gracze mieliście sojusz silnikowy, czy nie. Faktem jest, że taki sojusz silnikowy był. Patrz wyżej.
Do tego jeszcze łamiesz napa (lol) i nazywasz to "brakiem agresji". "Bo przecież już się poddał". No bycz pls.
To teraz jak ja mam napa z Turcją, to gdybym nagle dostał gankiem od Fra,Spa,Hab,Swi i po poddaniu się Turcja mogłaby wejść i zabrać sobie prowki? No serio? Cytując Stobka: "Żarty".
"Wojna to tylko krew i wrzaski. Prawdziwy bieg historii wytycza dyplomacja" - Shilard Fitz-Oesterlen

#8
nie wiem tulev czemu się tak czepiasz. przeżywasz coś w realu i wyżywasz się tu?

bachu nie musisz do zasady dopisywać 'rozwalę wam państwo, jak ją złamiecie', żeby jej przestrzegano.
______________________________________________
link

#9
Po prostu tego Sae nie ogarniam.
"Wojna to tylko krew i wrzaski. Prawdziwy bieg historii wytycza dyplomacja" - Shilard Fitz-Oesterlen

#10
Usunełeś zakaz fake war'ów po twojej wojnie z Ottomanem. Dam sobie głowę za to uciąć, bo jeszcze podczas sesji zaraz po fake warze sprawdzałem czy ten zakaz jest i rzeczywiście był. Potem jednak już zniknął Big Grin

Tak dokładnie Tulev, jak dzieję się coś złego, co mi się nie podoba i jest według mnie nie fair, to staram się zapobiec takim sytuacją i zrobić wszystko żeby coś podobnego nie zdarzało się w przyszłości. Cała ta sytuacja była krzywdząca dla mnie i dla mojego państwa, dlatego nie chce żeby takie coś przytrafiło się mi, albo komukolwiek w następnych sesjach. Czy to jest według Ciebie złe podejście ? I dlaczego mówisz o "zasadach" i przedstawiasz sprawę w taki sposób jakby zrobił, to wcześniej ? Przecież to jest pierwsza taka sytuacja.

I widzisz teraz po prostu generalizujesz i przedstawiasz fakty w wygodny dla siebie sposób. Gdybyś rozłożył wszystkie sprawy na czynniki pierwsze, to twoje argumenty straciły by jakąkolwiek wartość. Ja zrobię to za Ciebie.

Po pierwsze, to regulamin się zmieniał ! Na samym początku był po prostu kopią regulaminu z Imperium. Jednak po pierwszej sesji był wielki sprzeciw po tym jak się okazało, że użyłem fake war'a z Francją. W dwóch poprzednich kampaniach fake war'y nie były zakazane, no ale jednak teraz ludzie mieli wielki problem. No to wprowadziłem zasadę zakazującą fake war'ów i wbrew temu, że "prawo nie działa wstecz" ukarałem siebie -20 prestiżu, bo nie chciało mi się słuchać jakiegoś głupiego gadania.

Na następnej sesji Maiar i Xeno wywołali fake war'a i to już było nie zgodne z regulaminem ! Na forum powstała burza i koniec końców doszliśmy do tego, że fake war'y są zakazane, ale jednak GM może w nie których sytuacjach na nie pozwolić. Chodziło głównie o sytuację takie jak np przekazanie prowincji żeby nie stracić prestiżu etc. Przykładowo zezwoliłem na fake war między Polską a Rosją, na 4 sesji.

Andrzej i Arris wywołali fake war'a bez jakiejkolwiek zgody z mojej strony. Zdecydowana większość graczy uznała, że jest to nie fair i że nie zgadzają się na taki stan rzeczy. A więc bonus który został uzyskany przez fake war został usunięty a Arris i Andrzej zostali ukarani ostrzeżeniem. Wszystko było omawiane i przedyskutowane publicznie na forum. Sprawa została zamknięta i rozwiązana.

No i teraz pojawia się sytuacja z ostatniej sesji na której to do żadnego fake war'a nie doszło. Ale zgodnie z regulaminem ja jako GM przeanalizowałem sytuację i uznałem, że powinienem dopuścić do fake war'a, bo cała sytuacja jest dla mnie krzywdząca i gdyby nie oszustwo Take'a, to żaden fake war nawet nie byłby potrzebny. Poza tym właśnie po to powstał ten wyjątek od zasady dotyczącej fake war'ów i już o tym pisałem. Chodzi o to, żeby nie dostawać jakichś śmiesznych kar do prestiżu za sprzedawanie prowincji, bo według mnie to jest bez sensu. Fake war'y są zakazane po to, żeby nie wykorzystywać ich do jakichś sztucznych krucjat, albo do nabijania sobie kasy przez war taxy itd. No ale olaboga, GM robi fake war. Normalnie dramat i tragedia, trzeba lecieć na forum i pisać, że ustawia zasady po siebie Big Grin A co tam, że ten sam GM wcześniej zezwalał innym graczom na fake war'y do przekazywania prowincji...

No tak, pewnie że to jest mój problem i jak najbardziej zgadzam się z tym, że powinienem ponieść wszelkie konsekwencje i ja je poniosłem. Straciłem 3k dukatów, połowę floty, mam na rywalach państwa z którymi byłem dogadany. Ja nie chce sobie przywrócić kasy i statków. Wszystko przepadło i tyle - trudno... Ale jednak chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nie mogę brać tego wszystkiego pod uwagę, gdy mam decydować o tym, czy należy mi się fake war ? Skoro inni gracze mogą robić fake war'y żeby przekazywać sobie prowincję, to dlaczego niby ja bym nie mógł ? I to jeszcze w takiej sytuacji gdzie na moim państwie grało AI i zostałem wbrew mojej woli wciągnięty do wojny nie po tej stronie konfliktu po której bym chciał być.

A co do NAP'a, to według mnie jego złamaniem jest po prostu otwarta agresja i prowadzenie działań militarnych przeciwko państwu z którym mamy NAP'a. A dołączenie do jakiejś wojny i nic nie robienie wcale nie jest żadną agresją, a dołączenie do wojny już po poddaniu tym bardziej.

Także widzisz Tulev jakby przeanalizować te twoje wypociny to zostaje tam po prostu jakaś marna kupka gówna nie mająca żadnej wartości merytorycznej ani poparcia w faktach. Jak już masz zamiar mnie o coś oskarżać i mi coś zarzucać, to przynajmniej się wysil i na prawdę znajdź na mnie jakiegoś "haka" zamiast po prostu rzucać jakimiś pustymi hasłami, które tracą jakąkolwiek wartość gdy się je przeanalizuję.



A teraz już tak z trochę innej beczki - po co w ogóle jest nam potrzebna zasada, która zakazuje sprzedaży prowincji bez core ? Jak dla mnie jest to zupełnie bez sensu... Przecież i tak za sprzedaż prowincji traci się 10 prestiżu. Wydaję mi się, że ta zasada została wprowadzona po to żeby sztucznie zmniejszać sobie overextension i koszt corowania. Czyli np podbijam jakieś prowki, połowę z nich oddaje jakiemuś sojsznikowi przez co mam mniejsze overextension i tańsze corowanie. Coruje to co mam, po czym mój sojusznik sprzedaję mi resztę prowków dzięki czemu oszczędzam adm pointsy. Teraz jak jest ta kara do prestiżu, to żaden sojusznik nie będzie aż tak dobry, żeby tracić prestiż na coś takiego. Także IMO, ta zasada już nie jest nam potrzebna. Ktoś uważa inaczej ? I nie, nie chodzi mi o zeelandie. Dogadałem się z Sae w inny sposób i nie będzie musiał mi sprzedawać tamtej prowki.



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości