Witaj!
Rejestracja

  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
Definicja NAPa

#1
Hej, myślę że warto poruszyć ten temat, gdyż wielokrotnie podczas kampanii mieliśmy sytuacje gdzie NAP był "łamany" i mieliśmy dyskusje czy to było zgodne z umową czy nie.
https://en.wikipedia.org/wiki/Non-aggression_pact
Przejrzałem trochę źródeł, głównie z wikipedii i starałem się ustalić jakiś sensowny punkt startowy.
Z ciekawostek - pierwszym napem według wiki był traktat z Londynu w 1518, który był niemal na poziomie Unii z naszych kampanii - dotyczył Francji, Anglii, HRE, Holandii, Burgundii (chodzi chyba o tereny pod zarządztwem Haba), Papala i Spa, które nie miały ze sobą walczyć i sobie wzajemnie pomagać przeciwko jednemu wrogowi - Ottomanowi.
Szybko został zerwany, więc napołamaczne z kampanii tak naprawdę wzorowali się na historycznych władcach.

Fajnie było by napisać jakąś ogólną definicję, dla sądu międzynarodowego (TEJ, STOBEK ZŁAMAŁ NAPA!!!!!111one), albo dla graczy którzy nie chcieli by spisywać 16 punktowych umów dotyczących każdej sprawy (pozdrawiam Take i Falla), a dało by się pewne sprawy uprościć i ujednolicić, tak aby nowi gracze też nie byli na umowach oszukiwani Big Grin
Odpowiedz

#2
Myślę, że to jasne, że pakt o nie agresji oznacza... właśnie brak agresji czyli wypowiadania wojen drugiemu sygnatariuszowi. Mac ma jakieś dziwaczne rozumienie tego paktu, że niby w ogóle nie można walczyć z państwem z którym ma się napa nawet jeśli zaatakuje ono twojego sojusznika. Raz była sytuacja gdy mieliśmy napa, Mac zaatakował mojego sojusznika, ja go bronię a Mac krzyczy, że łamię napa. Nie łamałem bo żadnej agresji nie dokonałem.

Pamiętam czasy Eu3 gdy Maciowe rozumienie napa było rzeczywiście popularne. Prowadziło to do absurdalnych sytuacji gdy sygnatariusze napa znajdywali się, w wyniku splotu sojuszy, po przeciwnych stronach w wojnie i walcząc w niej starali się omijać wojska państwa z którym mają napa, wybierać inny front do walki itd. Cudaczne i niepotrzebne. Poza tym sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Pakt o nieagresji oznacza wstrzymanie się od agresji (czyli wypowiadania wojen ofensywnych) między sygnatariuszami paktu. Więcej nie trzeba kombinować ewentualne można dodatkowo uzgodnić podpunkty dotyczące konkretnych sytuacji czy sojuszników.
Odpowiedz

#3
Pamiętam jak ktoś za czasów EU3 przekonywał mnie i wysyłał skriny, że jego jednostki nawet nie zdążyły wejść do którejkolwiek z linii i tym samym nie złamał napa Big Grin
Odpowiedz

#4
Ta "Wasza" dziwaczna definicja NAPA rozprzestrzeniła się od nie dawna, nie wiadomo z jakich przyczyn, chyba tylko po to by można było OBEJŚĆ KAŻDĄ UMOWĘ, tak, tak, w tym jest sęk. Pomyśl logicznie Andrzeju.
NAPa podposuje sie po to by dwa państwa ze sobą nie walczyły. Natomiast NAP w twoim rozumieniu oznacza w praktyce że dane państwo nie może walczyć z nikim, bo drugi w teorii zawsze może z nim wziąć sojusz i wg Twojej definicji NAPa nie złamie - NIE WIEM SKAD WY TAKIE BZDURY WYMYŚLACIE !!!

Gram w gry strategiczne od lat i nie tylko w EU, choć ta była jedną z pierwszych w której miałem do czynienia z pojęciem NAP.
Wydaje mi się że przez długie lata to pojęcie było jednolite. Zakaz jakichkolwiek walk między dwoma krajami, zakaz działania sobie na szkodę w jakikolwiek sposób.
W Eu3 ktoś nawet wymyślił że jak w multi-wojnie brały udział kraje które miały ze sobą NAPy, to rozdzielali wojny, tak by te kraje przypadkiem ze sobą nie zawalczyły.
Pamiętam też bardzo dobrze z czym się spotkałem w świecie Stars! (dla mnie najbardziej elitarnym gronie w tematyce strategiczno-dyplomatycznej, z jakim miałem do czynienia). Tam zostałem pojechany za to że handlowałem z rasą, która była wroga rasie z która miałem NAPa Smile
Pamiętam że wytoczyłem nawet na forum sprawę o to że ktoś zagrał niehonorowo (tam napołamaczy się linczowało), ale community przyznało mu rację.
Zgodnie z definicją NAPa, każde działanie na szkodę drugiej strony jest pogwałceniem tego NAPa, więc mój handel został uznany za złamanie NAPa.



Ale rozumiem że teraz panują jakieś nowe trendy, które stały sie popularne. I nagle NAP nic nie znaczy. No bo zastanówcie się ?
NAPa z Rosją biorę np. po to by pojechać Polskę, tak ? - TAK !
Natomiast wg. Andrzejowej definicji, Andrzej zawsze może obejść tego NAPA i bronić Polski, poprzez zawarcie sojuszu z Polską.
No to jaki to ma sens ?
Sorry, ale ja nigdy nie kupię takiej pokręconej definicji, która umożliwia jej naginanie w dowolny sposób.
NAP to zakaz walk i działania sobie na szkodę - Deal with it !

Checie se stosować swoją definicję, proszę bardzo. Widzę że wciąż będę musiał co kampanię informować czym jest NAP, trudno.



Jeszcze macie cycat z Wiki:
Cytat:A non-aggression pact or neutrality pact is a national treaty between two or more states/countries where the signatories promise not to engage in military action against each other
Odpowiedz

#5
Oczywiście że wersja Andrzeja jest tą właściwą. I nie wiem jak można to rozumieć w inny sposób.
Odpowiedz

#6
to popraw definicje na Wiki
Odpowiedz

#7
Sprawa według mnie czarno biała nie jest.
Bo weźmy prosty przykład
Podpisuje napa z Fra jako Spa.
Fra atakuje Papala - mój sojusznik, ale zgodnie z NAP nie interweniuje
Fra atakuje Haba - jak w/w
Fra atakuje Por - oczywiście że interweniuje, bo to strategiczny partner.

Identycznie zrobił Chidori kiedy majac napa z Tunisem wszedł do wojny obronnej Portugalii.

Kwestią może być że w NAP wypadało by podać kraje strategiczne, bądź ważnych wrogów, gdzie w pierwszym przypadku NAP nie działa, a w drugim wypadku zabrania się pomagać tamtemu kraju w razie wojny.

Stąd powstał ten temat, gdyż definicja z wiki, Andrzejowa czy Maciowa nie są wystarczająco precyzyjne, stąd nieporozumienia w grze od dłuższego czasu
Odpowiedz

#8
Dobry Nap to taki który podpisuje się z fallem czy Take, wyklucza niemal wszystkie wątpliwości. Pozostałe zawsze pozostawią jakieś furtki i możliwości omijania bo definicje każdy może mieć inną.
Odpowiedz

#9
Jasne, można zawsze podpisywać 16 stronnicowem napy , ale po co ?
Tutaj możemy przegłosować definicje najbardziej popularną.
A każdy inny przypadek będzie wymagał dodatkowych punktów.


Karpaj, przypadek który podałeś jest bardzo popularny.
W takim przypadku podpisujesz z FRA napa, z dodatkowym warunkiem że Fra nie może atakować Por (albo gdy to zrobi, to możesz unieważnić NAPa)
Ale trza to wyraźnie zaznaczyć że dotyczy to POR, a nie każdego ew. sojusznika.
Odpowiedz

#10
NAP to NAP, zupełnie nie wiem po co to pytanie

Zawsze - chodź to rzadko - jak taki podpisuje to jest proste "NAP z wyłączeniem obrony XXX sojusznika". I wtedy jest dosłownie wszystko jasne i zawarte w jednym zdaniu.

PS. Ale to nie świętość moim zdaniem. Łamanie napów - ulubione sformułowanie tej sceny - NADAJE DYNAMIZM KAMPANII.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Wygenerowano w ciągu 41 ms (63.54% PHP / 36.46% MySQL)
Liczba zapytań SQL: 31 / Obciążenie serwera: 0.32 / Zużycie pamięci: 2 MB
[Szczegóły]