Witaj!
Rejestracja

  • 4 głosów - średnia: 3.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
[HOI3] Projekt Legion XIII - MP AAR

#21
Kolejne mijające tygodnie 1942 roku w Europie, koncentrowały się wokół cieśnin duńskich. Brytyjczycy dalej dosyłali kolejne zmiany garnizonu Kopenhagi a Luftwaffe polowała na wszystko co ruszało się w tym rejonie.

[Obrazek: WHQzWqN.jpg]

[Obrazek: W6Sjfyd.jpg]

Zaczynająca się jesień, nie przyniosła większych zmian na terytorium duńskim po za zwiększoną ilością "uchodźców".

[Obrazek: FxKejlQ.jpg]

Więcej zdarzeń miało miejsce na Dalekim Wschodzie. Armia amerykańska wykorzystała swoją przewagę ilościową i w obliczu słabości niemieckich linii zaopatrzeniowych na Syberii, rozwinęła natarcie aż w okolice jeziora Bajkał. Wehrmacht od momentu upadku ZSRR musiał mierzyć się z narastającą falą buntów na byłym terytorium ZSRR. Szczególnie uciążliwa sytuacja rozwinęła się na północ i wschód od Morza Kaspijskiego, gdzie działalność partyzantów radzieckich doprowadziła do przerwania szlaków zaopatrzenia dla Syberyjskiej Armii Niemieckiej. W takich okolicznościach dywizje USA rozbiły bezpowrotnie korpus piechoty niemieckiej oraz kilka dywizji piechoty chińskiej. Wszystkie dywizje pancerne Berlina wycofały się bez strat.

[Obrazek: 2CZEFLV.jpg]

W październiku 1942 roku, problemy na Dalekim Wschodzie były już historią. Zaopatrzenie w końcu zaczęło docierać w okolice Bajkału. Na ten stan rzeczy wpływ miało głównie ograniczenie działalności partyzantki w Azji Środkowej oraz zmiana jednego z ministrów. Dzięki temu Panzerwaffe Syberia przeszła do kontrofensywy. Tym razem pech zaopatrzeniowy dopadł Amerykanów dlatego atak niemiecki szedł bardzo dobrze. W zaistniałej sytuacji USA dokonało odwrotu a Wehrmacht zajął lepsze pozycje obronne.

[Obrazek: Bg27yEb.jpg]

W listopadzie zarysowała się nadzieja na zmianę sytuacji w cieśninach duńskich. Wielka Brytania po raz kolejny zwijała jedną turę wojsk w Kopenhadze, natomiast kolejna jeszcze nie wypłynęła z Wysp Brytyjskich. Na domiar złego, Royal Navy opuściła Oresund i Bełt i wycofała się na północ. W takiej sytuacji Berlin postanowił zaatakować duńską stolicę po raz kolejny.

[Obrazek: 1H8Xaty.jpg]

Siedem dywizji fallschirmjager stało od dawna w gotowości bojowej. Zadaniem najsłabszej miało być zajęcie desantem z powietrza Slagelse, na zachód od Kopenhagi. Po szybkim wybudowaniu polowego lotniska, miało zostać przetransportowanych pozostałych 6 dywizji generała Studenta. Żołnierze wysiadając z samolotów transportowych mieli wprost zaatakować Kopenhagę, przy zmasowanym wsparciu Luftwaffe. Pierwsze meldunki były zupełnie inne niż w marcu. Atak szedł wyśmienicie. Wielka Brytania nie mając posiłków  dostatecznie blisko Danii, postanowiła ratować co tylko się da. 19 listopada 1942 flaga III Rzeszy ponownie zawisła nad Kopenhagą Big Grin

[Obrazek: DS6aKuL.jpg]


Luftwaffe przez blisko rok walczyła wokół Kopenhagi. Jak wielki wkład miała ona w odbicie tej kluczowej prowincji, pokazują raporty zatopień okrętów. Royal Navy straciła głównie "drobnicę", ale stopień uszkodzeń okrętów głównych był bardzo duży. Sama Luftwaffe także poniosła straty (pewnie kilkanaście skrzydeł, ale tego nie liczyłem), jednak sukces w Danii był tego wart.

[Obrazek: p0u1AQm.jpg]

Mapa świata z 23 listopada 1942 roku.

[Obrazek: YQDtAzZ.jpg]

ps. Kolejna retransmisja Smile
GG 49408524
Odpowiedz

#22
Nie podoba mi sie tak krótki opis starć na syberii. Razem z Ree wylewaliśmy siódme poty bo nie dać się wzajemnie okrążyć. Amerykańskie bombowce B24 liberator zaorały wszystkie drogi w okolicy jeziora Bajkał zmieniając je ze stanu gówna, w jeszcze więsksze gówno. W rejonie główny poziom infrastruktury to 2 na 10.  Poszczególne prowki miały już 4/10. Tam czołgi jeździły już prawie jak po autostradach.

Po pierwszych uderzeniach czołgów USA, zauważyłem możliwość zniszczenia całkowicie sił osi. Rozpoczęło się niszczenie całego terenu w okolicy jeziora. Bombowce latały dzień i noc.

Dla mniej wtajemniczonych. Po zniszczonym terenie prędkość poruszania się jednostek spada grubo poniżej 90% i jakby tego było mało, nie dociera przez nie zaopatrzenie i nie odnawia się organizacja.
Prowincje czarne infrastruktura zaorana do 0. Czerwone to 2, czyli normalny teren i żółte 4 syberyjskie autostradki.

[Obrazek: Mg54ryjdRnNvD.jpg]

W pewnym momencie role się odwróciły i z goniącego stałem się ściganym. Jakimś cudem niemieckie myśliwce złapały bombowce w kluczowym momencie gdy te miały zaorać autostradki przed nadjeżdżającymi z zachodu czołgami wroga. Niestety zaraz po przebazowaniu, bez orga i ze skąpymi rezerwami paliwa nie były w stanie podjąć walki i musiały uciekać na wschód, po uzupełnienia aż do Pekinu. 

Wojska USA nie straciły w tej wymianie żadnej dywizji, choć chwilami było gorąco. Na zakończenie, wojska obu stron rozchodzą się w przeciwnych kierunkach zostawiając zaoraną do 0 ziemię niczyją i biedną ludność cywiliną

[Obrazek: vZxX8rxWjKmmg.jpg]
Odpowiedz

#23
(26.05.2017, 21:48)rutherfrodo napisał(a): Nie podoba mi sie tak krótki opis starć na syberii. 

No cóż. Z perspektywy berlińskiego biurka, syberyjskie zadupia są po prostu zadupiami do kwadratu. A skoro tak, to tylko tyle wzmianki Tongue
GG 49408524
Odpowiedz

#24
Kolejne 9 miesięcy konfliktu upłynęło bardzo spokojnie. Wehrmacht bez problemów oczyścił Skandynawię z większości alianckiej zbieraniny wojsk. Działalność partyzancka, została ograniczona do minimum i znajduje się pod stałą kontrolą armii państw Osi.
Na drugim końcu Imperium III Rzeszy, zatrzymano pochód azjatyckich dywizji alianckich. Utracono także porty syberyjskie na rzecz USA, które w ten sposób ograniczyły działalność  u-bootów na Pacyfiku.

[Obrazek: 2cbloD8.jpg]

Gdy nie ma walk, można śmiało rzucić okiem na to, co w walce zawsze umyka. Niemieckie kadry oficerskie posiadają spore doświadczenie. Największy progres nastąpił w Luftwaffe, głównie dzięki długotrwałym walkom wokół Kopenhagi. Kriegsmarine może wypada blado, jednak mała ilość u-bootów ogranicza możliwości szkoleniowe. Wojska lądowe pozostawiam bez komentarza Big Grin
[Obrazek: bNEMIUg.jpg]

[Obrazek: Q5vXvhd.jpg]

[Obrazek: VFqeSHH.jpg]

Skoro jesteśmy przy okrętach podwodnych, to przez ostatnie 9 miesięcy prowadziły one skuteczne walki na szlakach komunikacyjnych. Główny ciężar był skierowany na trasy konwojowe Wielkiej Brytanii, która była zmuszona do produkcji nowych konwojów jak i większego zaangażowania w tropienie sił III Rzeszy. Straty sił admirała Donitza wyniosły 2 okręty, jednak w tym czasie flota niemiecka została zasilona nowymi okrętami.

Również Alianci uprzykrzali się Berlinowi. O dziwo, główny ciężar wzięły na siebie siły ZSRR, które pozostały na Morzu Czarnym. Po raz kolejny Berlin "zapomniał" o tych siłach i przypomniał sobie, gdy straty zaczęły rosnąć lawinowo. Tym samym sztab III Rzeszy posłał do polowania na Morze Czarne, 6 niszczycieli i 16 skrzydeł lotniczych. Ostatecznie przy stracie 2 niszczycieli, epopeja eskadry ZSRR definitywnie dobiegła końca.

[Obrazek: QceioDk.jpg]

Kto widział relację live z przedostatniej sesji, pewnie już wie jak rozwijają się pewne aspekty sytuacji III Rzeszy. (Reszta jeśli chce, niech poszuka sobie linka w postach wyżej Tongue) W tej sytuacji mogę powiedzieć, że uruchomiony został program "Plan ZZ". Jego głównym założeniem jest pozyskanie przez Kriegsmarine, floty pancerników typu H+ wraz z osłoną. Przy obecnych 730 PP produkcja idzie pełną parą we wszystkich dostępnych stoczniach Big Grin

[Obrazek: yL63XAP.jpg]

Taki rozwój wypadków nie uszedł uwadze MI6. Royal Navy także uruchomiła swój program budowy pancerników. Abwehra donosi także, że Wielka Brytania konstruuje swój pierwszy reaktor atomowy w nieznanej lokalizacji.
Sam program okrętowy Londynu nie byłby groźny, gdyby nie doniesienia agentury niemieckiej za Atlantyku. US Navy rozbudowała bardzo mocno program budowy lotniskowców i odpowiednich eskadr lotniczych.

[Obrazek: x3D7OBb.jpg]

Znając powyższe rzeczy, jak myślicie. Gdzie nakreśliłem linie ataku w 1940 roku, gdy flota Japonii jeszcze istniała? Czy moje plany po 3 latach zmieniły się? Smile

[Obrazek: 3Y5Scik.jpg]

Może ktoś zaproponuje swoją wersję Seelowe. Najciekawszą opcję, kto wie, może zrealizuje Wink Oczywiście jeśli zbuduje flotę Big Grin
GG 49408524
Odpowiedz

#25
Drogi cesarzu vonRee, 
synu niebios i władco Wielkiej Wschodnioazjatyckiej Strefy Wspólnego Dobrobytu.

Z wielką przyjemnością przyjąłem Twoją gotowość, do zastąpienia mnie w Berlinie. Wiem, że sytuacja była nagła i ogrom zadań stojących przed Tobą, był niewspółmiernie duży jak na kogoś kto wracał do zdrowia. Tym bardziej cieszą mnie wieści jakie dotarły do mnie, podczas mojej podróży do Afganistanu. Mogę powiedzieć Tobie, że rozmowy przebiegły pomyślnie a szczegóły przekażę osobiście. 

Wracając do meritum mego listu, jestem pod wrażeniem sprawności zatrzymania desantu alianckiego w rejonie Pirenejów. Wróg nasz, został skutecznie zatrzymany do czego przyczyniły się także legiony papieskie. Szkoda, że takiej skuteczności zabrakło parę tygodni temu, gdy niespodziewanie Brytyjczycy zniszczyli dwie dywizje pancerne Papy koło Saint-Nazaire. Tym razem widzę, że Twój animusz wpłynął pozytywnie na papieskie dywizje. Trochę mnie martwią walki z partyzantami, którzy stają się co raz bardziej irytujący.

W związku z tym, że ofensywa Aliantów dalej stanowi zagrożenie postanowiłem skrócić mój pobyt w Afganistanie. Kontrofensywa którą nasze wojska mają przeprowadzić, wymagają obecności obojga Nas.

Twój przyjaciel Kanclerz Wielkiej Rzeszy
lysy
[Obrazek: igNl7kt.jpg]

GG 49408524
Odpowiedz

#26
Po powrocie kanclerza Wielkiej Rzeszy z Afganistanu, jakimś cudem okazało się, że w berlińskich i rzymskich gabinetach, ostały się zapiski z ostatnich tygodni. Cesarz von Ree sprawnie zarządzał na zastępstwie. Nie omieszkał zapolować na brytyjskie transportowce.

[Obrazek: iXOPNIv.jpg]

Desant Aliancki przeciął Półwysep Iberyjski w teoretycznie dobrym miejscu. Pireneje, liczne rzeki w układzie równoleżnikowym. Nic tylko zająć, okopać się i w spokoju uderzyć na Gibraltar. Plan o tyle dobry co zawierający mały minus. Panzerwaffe która w  1944 roku wsparta pancernymi legionami papieskimi była przeciwnikiem, który nie dawał za darmo linii obrony na rzekach. Cesarz vonRee i Papa, zaatakowali od północy pancernym walcem. Główna oś starć znalazła się koło Tuluzy. Ten kto posiada to miasto, może zyskać przewagę. Alianci zajęli to francuskie miasto ale siły niemiecko-papieskie uderzyły bardzo mocno.  Główny impet natarcia przyjęli na siebie Brytyjczycy, którzy obsadzali linię frontu od Bordeaux do wspomnianej Tuluzy. Dalej na południe znajdowali się głównie Amerykanie. Ci ostatni atakowali w kierunku południowym, poszerzając przyczółek Aliancki.

Przeciw temu zgrupowaniu, III Rzesza posłała do walki korpus pancerny, który miał minimalizować ofensywę Jankesów. Był moment, że USA zdołałoby okrążyć Niemców, ale szczęście sprzyjało niemieckim pancerniakom.

[Obrazek: eh4RoEP.jpg]

Na północnym odcinku frontu, walki toczyły się na linii Bordeaux- Tuluzy. Alianci za wszelką cenę chcieli dotrzeć do Garonny, natomiast wojska Osi skutecznie temu przeciwdziałały. Pod Auch siły amerykańsko-brytyjskie dostawały zrogiego łupnia także istniało ryzyko, że siły niemiecko-włoskie przerwą się na południe. Tym samy optymizmem powiało w Tuluzie, gdzie z każdą godziną papieskie legiony parły do zwycięstwa.

[Obrazek: xNU7bWV.jpg]

20 sierpnia 1944 roku front alincki miedzy Bordeaux a Tuluzą zaczał się chwiać. Tego dnia powrócił także kanclerz lysy. Na dzień dobry wydał rozkaz, aby 10 skrzydeł broni V, przebazowało się w pobliże frontu. Celem numer jeden było Bordeaux, które było największym portem na wrogim terenie. Drugi cel stanowiły amerykańskie dywizje na południowym odcinku frontu. Wybrano nawet konkretne wrogie zgrupowanie, czyli północne.

W między czasie zmęczone formacje Luftwaffe, zostały zastąpione przez kolejne dywizjony. One również miały zająć się Amerykanami na południu.  Siły niemiecko-włoskie na północy miały alej męczyć siły amerykańsko-brytyjskie, natomiast na południu po dosłaniu kolejnych 2 dywizji pancernych miano przejść do ofensywnych działań.

[Obrazek: lRcVFCs.jpg]

Ostatnim klockiem w niemieckiej układance byli spadochroniarze, którzy w liczbie 3 dywizji mieli zamknąć planowane okrążenie Amerykańskiego południowego zgrupowania. Cel został osiągnięty jednak USA posiadało dwie dywizje pancerne na zewnątrz utworzonego kotła. Zaatakowały one fallschirmjager  przy wsparciu wycofujących się dywizji z okrążenia, próbowąc dokonać wyłomu. Już na pierwszy rzut oka widać, że siły III Rzeszy były mniej liczne.

[Obrazek: MBNhPId.jpg]

Kontratak Amerykanów udał się, jednak w tym momencie do walki wystartował drugi rzut fallschirmjager. Kluczem była Daroca o którą toczyła się zażarta walka. Dywizje niemieckie były non stop wspierane przez bombowce Luftwaffe. RAF próbował przeszkodzić jednak nie dawało to rezultatu. W między czasie z okolic Barcelony w trybie alarmowym docierały siły papieskie.
Bitwa na południowym odcinku frontu absorbowała wiele uwagi, tymczasem na północy Alianci wycofywali się do portów atlantyckich. Tym samym ich śmiały atak zamieniał się w odwrót.

[Obrazek: STVnuCD.jpg]

Wracając do walk na południu legiony papieskie bez żadnego odpoczynku wchodziły do walki. Główny natarcie prowadziły na wschodnią część kotła. Po stronie zachodniej Niemcy siłami czterech dywizji pancernych uwijali się jak w ukropie.

[Obrazek: SJNfmV4.jpg]

Po pięciu dniach walk USA chyba zrezygnowało z deblokady swoich wojsk, gdyż dywizje amerykańskie na zewnątrz kotła zaczęły wycofywać się na północ. W takiej sytuacji siły niemiecko-papieskie atakowały okrążone amerykańskie dywizje ze wszystkich stron. Z raportów wynikało, że w okrążeniu znalazła się brytyjska dywizja Gurkhów.

[Obrazek: t7mCSgP.jpg]

W połowie września w zasadzie wszystko było już jasne. Los okrążonych dywizji aliancki był kwestią czasu. Sukces państw Osi miały przypieczętować świeże dywizje Wehrmachtu, które dotarły z południowej Francji na północną stronę kotła.

[Obrazek: tesLrE1.jpg]

W bitwie o Montalban atak legionów papieskich można było nazwać prawdziwym sukcesem.

[Obrazek: ejWVVDH.jpg]

Dzięki lotnikom Luftwaffe sztab niemiecki ustalił jakie siły zostały uwięzione w okrążeniu. Było to sześć dywizji pancernych oraz 11 dywizji górskich USA oraz brytyjska dywizja Gurkhów.

[Obrazek: B3N8VCJ.jpg]

Po zniszczeniu wrogich dywizji w kotle, apetyt sił Osi wcale nie zmalał. Jako cel do zniszczenia wybrano uchodzącą na północ jedna amerykańską dywizje pancerną.

[Obrazek: T3OnhcP.jpg]

Zamysł ten mógł się udać, gdyż po wycofaniu się Brytyjczyków i Amerykanów z północnej strony Pirenei, legiony papieskie zaczęły odbijać utracony teren. W swym rajdzie wzdłuż wybrzeża znalazły się bardziej na zachód niż wycofująca się dywizja amerykańska. Kropka nad i nadjeżdzała od południowego zachodu. Mając taką przewagę wynik mógł być tylko jeden. I był Big Grin

[Obrazek: 7q0pmAD.jpg]

W między czasie Luftwaffe upolowała coś nad Aachem.

[Obrazek: Bx1POoq.jpg]

W październiku Alianci znaleźli sposób na odgryzienie się za niepowodzenie w Hiszpanii. Na Bliskim Wschodzie siły niemiecko-włoskie pacyfikowały powstanie perskie. Małą nieopatrzność w dowodzeniu Berlina, wykorzystał Londyn. Szybkim desantem z morza, doprowadził do zniszczenia, dwóch włoskich dywizji piechoty i jednej niemieckiej dywizji pancernej.

[Obrazek: pOabbI4.jpg]

Miesiąc później, dzięki przewadze ilościowej Brytyjczykom udało się wygrać wyścig z drugą niemiecką dywizją pancerną. Pancerniacy III Rzeszy, przegrali życie o 3 godziny Sad

[Obrazek: lm1995B.jpg]

Riposta III Rzeszy przyszła tuż przed Bożym Narodzeniem. Większość sił brytyjskich wycofało się z Iraku po za jedną, która została w Bagdadzie. Ten błąd kosztował Londyn kolejną dywizja Gurkhów.

[Obrazek: 60uIwFH.jpg]

Świat 19 grudnia 1944 roku.

[Obrazek: 9GLLs38.jpg]
GG 49408524
Odpowiedz

#27
Po odbiciu Francji i uspokojeniu na Bliskim Wschodzie, wojna znowu nabrała charakteru Dziwnej Wojny. W Europie III Rzesza i Państwo Papieskie sporadycznie zwalczały wybuchające bunty. Trochę więcej występowało ich na byłych terenach ZSRR, ale skutecznie były zwalczane przez niemiecką policją. Niby gorzej sytuacja wyglądała w Persji i Iraku, ale choć partyzanci byli liczniejsi, to przewaga państw Osi zapewniała kontrolowanie sytuacji.

W tak spokojnych warunkach 7 maja 1945, Alianci wystosowali  ultimatum do bezzwłocznej bezwarunkowej kapitulacji Berlin i Rzym. Kancelaria III Rzeszy oraz Stolica Papieska nie myślały defetystycznie ani 7 maja, ani 8 maja, ani tym bardziej 9 maja. Wręcz przeciwnie.

[Obrazek: jqTGxoj.jpg]
 
 
Po wielu miesiącach ciężkiej i wytężonej pracy morza i oceany ujrzały nową Kriegsmarine oraz Regia Marine. Marynarka wojenna III Rzeszy otrzymała w wyniku wielkiego Planu ZZ, szereg nowoczesnych okrętów, przewyższających wszystko, co dotychczas pływało na świecie. Na wodę spłynęły nowy Bismarck i Tirpitz, gdzie ten pierwszy jako flagowiec Kriegsmarine.  Oprócz tego aby upamiętnić dokonania sił Wehrmachtu dwa kolejne nowe pancerniki, nazwano Gibraltar i Suez.  Nie zapomniano o przychylności mitycznych bogów, którzy mieli czuwać nad okrętami niemieckim w nadchodzących bitwach. W uznaniu zasług dla III Rzeszy, Berlin podarował dwa pancerniki pod osobiste dowodzenie cesarza vonRee. Także Państwo Papieskie nie odbiegało dokonaniami od sąsiada z północy. Papież pod swoim berłem miał między innymi, dwa pancerniki nazwane na część założycieli Kościoła Powszechnego. Nie zapomniał także o gałązce oliwnej wyciągniętej w stronę Aliantów. Dodatkowo część papieskiej floty, pamiętającej zwycięską bitwę u wrót Egiptu, otrzymała nową farbę i inne nowoczesne ruchome wyposażenie.
Nad całością połączonej floty niemiecko-papieskiej czuwa osobiście z mostka SN Święty Piotr, sam Papa.

[Obrazek: 6f0yIps.jpg]

Lato 1945 zapowiada się niezwykle gorące. Luki zamknięte, paliwo zatankowane, pociski uzbrojone. Zbliżająca się bitwa morska przyćmi wszystkie, które dotychczas widział legionowy świat Smile

PS. W późniejszym czasie może pojawi się pełna lista floty Osi Wink
GG 49408524
Odpowiedz

#28
Zanim wielka połączona flota państw Osi zaczęła przecinać morskie fale, doszło do małego testu odnowionej Kriegsmarine. Na Morzu Północnym niemieckie okręty podwodne intensywnie patrolowały wskazane obszary, aby z odpowiednim wyprzedzeniem udzielić flocie głównej danych rozpoznawczych. Alianci zorientowali się w zamierzeniach Berlina i do zwalczania ubootów wysłali stosowne siły. Część niemieckich okrętów podwodnych została zniszczona. Gdy zespół amerykańskich niszczycieli  zapuścił się na środkowe Morze Północne, do akcji wszedł niemiecki zespół krążowników liniowych z Rostocku. W Wyniku tej kontrakcji, USA utraciła 2 niszczyciele i wycofała swoje okręty na północ. Kriegsmarine natomiast zwinęła patrole ubootów a zespół krążowników liniowych wrócił na Bałtyk.

[Obrazek: B7YO1Wt.jpg]
 
Połączona główna flota państw Osi stacjonowała na Morzu Śródziemnym, gdzie w spokoju dokonała ostatnich szkoleń na pokładach swych okrętów. Cytując niejakiego Alternativa z Albionu: "przedstawiam zapowiadane już najnowocześniejsze, najpotężniejsze, najpiękniejsze, najwspanialsze i inne naj na jakie zasługują te okręty wojenne na świecie".

W skład zgrupowania wchodziło 35 niemieckich super pancerników, 16 super pancerników i 5 pancerników papieskich. Osłonę zapewniało łącznie 196 niszczycieli a rozpoznania miało dostarczać 7 ciężkich i 10 lekkich krążowników. Cały ten zespół sprawował pieczę nad flotą desantową w postaci 120 statków transportowych. Jak już wcześniej wspomniano, dowództwo sprawował z mostka SN Święty Piotr sam Papa.
Miejsce stacjonowania floty niemiecko-papieskiej miało bardzo wiele zalet i jeden poważny minus. Aby dobrać się do skóry Aliantom, należało opuścić bezpieczne Mare Nostrum i udać się na północ. Atlantyk dotychczas był pod kontrolą flot Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. W Berlinie i Rzymie obawiano się zbyt wczesnego starcia z wrogą flotą, jednak nie można było dłużej zwlekać. Abwehra donosiła, że Londyn ma na ukończeniu kilka pancerników, więc został wydany rozkaz podniesienia pary w kotłach.

Połączona flota dostała rozkaz aby płynąć na wody Kanału La Manche dookoła półwyspu Iberyjskiego, tak aby cały czas mieć nad sobą „parasol ochronny” Luftwaffe. Oprócz zwiadu lotniczego danych rozpoznawczych dostarczały ubooty, rozmieszczone w całej Zatoce Biskajskiej. Pomimo obaw w Berlinie i Rzymie, podczas rejsu nie napotkano wrogiej floty. Tym samym pierwszy punkt Seelowe został zrealizowany Big Grin  

[Obrazek: MMYlKD1.jpg]
 
Gdy flota Osi znalazła się w Kanale La Manche, powstał problem aby ustalić gdzie jest flota Aliantów ale przede wszystkim jak silna. Spływające dane wywiadowcze przez ostatnie 3 lata, wskazywały, że USA nieprzerwanie budowało lotniskowce i lekkie krążowniki, natomiast Wielka Brytania stawiała na duet pancerników i niszczycieli. Abwehra zakładała, że przeciwnik na pewno jest liczniejszy. Aby zweryfikować dane, w III Rzeszy sformowano ochotniczą załogę okrętu zwiadowczego. Wykorzystując ucharakteryzowany okręt transportowy, Berlin wytyczył kurs dookoła Wysp Brytyjskich. Po jakimś czasie do kwatery głównej Fuhrera nadszedł bardzo krótki meldunek, że pomiędzy Irlandią a Szkocją natknięto się na wrogą flotę. Raport poza lokalizacją podał także liczebność floty USA i Wielkiej Brytanii a potem się urywał. Z danych wynikało, że Alianci mają do dyspozycji 33 pancerniki, 3 krążowniki liniowe, 69 lotniskowców, 3 lekkie lotniskowce, 9 krążowników ciężkich, 160 krążowników lekkich oraz 75 niszczycieli. Oprócz tego na pokładach lotniskowców znajdowało się 139 skrzydeł samolotów.

Ilość wrogich okrętów mogła niejednego przyprawić o zawrót głowy. W Berlinie i Rzymie nie było takich sytuacji, gdyż bezpieczeństwo floty głównej zapewniała niezwyciężona Luftwaffe.

[Obrazek: YGKUwuO.jpg]
 
Gdy faza pierwsza planu Seelowe zakończyła się, Berlin przeszedł do fazy drugiej. Desant. Rozpoznanie radiolokacyjne wskazywało, że wybrzeża Wielkiej Brytanii strzeże bardzo duża ilość alianckich dywizji. Wehrmacht na miejsce desantu wybrał Brighton, które sąsiadowało z dwoma brytyjskimi bazami morskimi w Dover i Portsmouth. W razie zajęcia atakowanej prowincji, sztab niemiecki miał nadzieję na szybkie opanowanie któregoś z wymienionych portów. Jednak aby to nastąpiła, atakujący desant morski musiałby zakończyć się sukcesem. W tym momencie do akcji weszła Luftwaffe, która po raz kolejny walczyła z RAFem.

[Obrazek: RDJmIJ4.jpg]
 
Po trzech dniach walk w powietrzu, przewagę zyskiwała coraz bardziej Luftwaffe. RAF dwoił się i troił, bez większego wpływu na walkę. Tymczasem na lądzie, Alianci stawiali bardzo twardy opór.

W innych rejonach Wielkiej Rzeszy, trwały w tym czasie liczne walki z partyzantami.

[Obrazek: aNDpGfc.jpg]
 
Pod koniec sierpnia, RAF był w opłakanym stanie. Dominacja Luftwaffe była bezsporna. Walki na plaży w Brighton były tak zażarte, że z północnej Anglii, Alianci ściągali kolejne posiłki.

[Obrazek: gtwrMIh.jpg]
 
Na drugim końcu świata, oddział specjalny podpułkownika Skorzennego odnalazł kryjówkę władcy ZSRR Big Grin

[Obrazek: 8WajwXQ.jpg]
 
Tymczasem na południu Anglii, walki trwały nadał. Atakujący desant niemiecki, przy silnym wsparciu Luftwaffe, mielił kolejne oddziały wroga. Początkowe dywizje brytyjskie zostały już zastąpione przez Amerykanów.

[Obrazek: uKSpq4i.jpg]
 
Na początku września, niemiecki atak kontynuował kolejny korpus pancerny. Po stronie alianckiej także następowała wymiana oddziałów.

[Obrazek: EqhvE0C.jpg]
 
Luftwaffe robiła co mogła, jednak przełom w desancie nie nadchodził. Dywizje wroga choć mocno wykrwawione, dalej trzymały swoje pozycje.

[Obrazek: xjPtzns.jpg]
 
 Zażarte walki na przyczółku trwały kolejne dni. Luftwaffe bombardowała, Panzerwaffe atakowała, Alianci się bronili. I tak kolejne godziny.

[Obrazek: VUXznR0.jpg]
 
8 września z frontu napływały meldunki, że 4 amerykańskie dywizje pancerne zostaną całkowicie unicestwione w ogniu walki. (Nie wiem czy wycofały się. Tutaj musiałby Kuciek wypowiedzieć się).

[Obrazek: U6fogCR.jpg]
 
12 września młyn w Brighton pochłaniał kolejne ofiary. Alianci ściągali posiłki ze wszystkich stron a III Rzesza wymieniała atakujące korpusy. Dobrze, że wybrzeże Francji blisko Wink

[Obrazek: WB7V6h8.jpg]
 
13 września w Berlinie zaświtała nadzieja. O świcie na lądzie miała się znaleźć pierwsza niemiecka dywizja pancerna.

[Obrazek: txSQwp4.jpg]
 
Nie długo potem na ląd dotarły kolejne dywizje Panzerwaffe. Kontroli nad prowincją nie udało się jeszcze przejąć, gdyż bitwa o Brighton dalej trwała. Jednak postęp walk napawał optymizmem Berlin.

[Obrazek: a6OeEbA.jpg]
 
Po 10 dniach Wehrmacht zaatakował dwie sąsiednie prowincje od Brighton. III Rzesza liczyła, że odciąży oddziały walczące na pierwszym przyczółku. Alianci jednak twardo bronili swoich pozycji.

Tymczasem na Morzu Północnym zaobserwowano flotę RPA, która zmierzała do wschodniego ujścia Kanału La Manche.

[Obrazek: bMOnQ1u.jpg]
 
Siły RPA zaatakowały wybrzeże Holandii jednak szybka kontrakcja Kriegsmarine zakończyła te ambitne plany.

[Obrazek: GRgly3O.jpg]
 
Na początku października 1945 roku, po blisko dwóch miesiącach walk wokół Brighton sytuacja wyglądała całkiem dobrze dla atakujących. Progres walk był mniejszy niż zakładano, ale w dalszym ciągu niemieckie oddziały zyskiwały teren. Niestety było to złudne wrażenie. Ciągnąca się od sierpnia bitwa o Brighton nie pozwoliła zbudować portu dla walczących niemieckich oddziałów w tej prowincji, natomiast szansa na zdobycie Dover, była w obecnej sytuacji dość odległa. W obliczu takich danych III Rzesza postanowiła przerwać desant i wycofać atakujące dywizje na okręty. Opór Aliantów okazał się za silny na tym fragmencie angielskiego wybrzeża.

[Obrazek: NqP35co.jpg]
 
Przerwa w walkach trwała do końca 1945 roku. Nie było walk morskich ani lądowych, tylko Luftwaffe trenowała ataki bombowe nad Dover. Gdy nastał 1946 rok, Wielka Brytania postanowiła uczcić Nowy Rok w specjalny sposób. Po wywaleniu wielkiej kasy na swój tajny program nuklearny, dostarczyła monachijczykom największe fajerwerki jakie dotychczas świat widział. Dla III Rzeszy atak ten spowodował utratę kilku fabryk oraz trochę jedności narodowej.

[Obrazek: zAEplVd.jpg]
 
Końcówkę 1945 roku w Berlinie i Rzymie wykorzystano na analizę desantu na Brighton. Nowe podejście do problemu zaproponował cesarz vonRee, aby tym razem zaatakować wokół Plymouth. teren ten był słabiej broniony przez Aliantów a jednocześnie ukształtowanie terenu sprzyjało powstrzymaniu nadejścia alianckich posiłków. Desant niemiecki zaatakował brytyjskie wybrzeże od Plymouth do Tauton.

[Obrazek: mXoxWVQ.jpg]
 
Desant na Plymouth miał zapewnić zdobycie trzeciego dużego brytyjskiego portu nad Kanałem La Manche. Atak na Tauton miał natomiast powstrzymać nadciągające alianckie posiłki. Toczące się walki na plażach spowodowały, że Brytyjczycy wycofali się z Penzance na zachodzie Kornwalii oraz Bideford na północy. III Rzesza postanowiła desantem morskim zająć zachodni skraj Kornwalii, natomiast Bideford opanować mieli fallschirmjäger. Duże nadzieje Berlin pokładał w atak na zaplecze logistyczne na wschód od Tauton. Dzięki broni V zniszczono drogi aż pod Portsmouth.

[Obrazek: GuhXQMW.jpg]
 
Alianci nie zamierzali łatwo sprzedać skóry. W Tauton walki przypominały te z Brighton. Desant morski na Penzance powiódł się, podobnie jak spadochronowy na Bideford. W tym momencie do kontrataku przeszli Alianci. Na Penzance i Bideford posłali desanty spadochronowe, po 2-3 dywizje powietrzno-desantowe. Dodatkowo Bideford atakowane było desantem morskim z Zatoki Bristolskiej. Luftwaffe dokonała rozpoznania nad tym akwenem i zlokalizowano zespół 18 niszczycieli amerykańskich.

[Obrazek: PSFZfoC.jpg]
 
Niedługo potem ów zespół niszczycieli US Navy, znalazł się na południe od Penzance z jasnym zamiarem, odcięcia desantu niemieckiego. W tej sytuacji Berlin wysłał na zachód jedną swoją flotę pancerników aby zniszczyć wroga. Ponadto nad wodami Kanału La Manche, toczyła się ogromna bitwa powietrzna.  

[Obrazek: XPY5M7B.jpg]
 
Bitwa morska pod Penzance szybko przestała być małą potyczką. Jedna flota Kriegsmarine w której składzie były dwa super pancerniki Berlin i Feldmarschal Lysy, przyjęła na siebie impet natarcia całej floty brytyjskich pancerników.

[Obrazek: GPhtsMr.jpg]
 
Po godzinie walki, gdy z pola walki zniknęły 3 alianckie i 1 niemiecki okręt meldunki odbierane były przez wszystkie jednostki w tej części Europy.

[Obrazek: ollopx5.jpg]
 
Luftwaffe wprowadzała do walki kolejne skrzydła myśliwskie i bombowe, aby zapewnić osłonę walczącej flocie. Siły powietrzne Aliantów próbowały temu przeszkodzić.

[Obrazek: S0M2SI7.jpg]
 
Po południu 6 lutego, temperatura walk w powietrzu zbliżała się do maksimum. Na wodach kanału walczące okręty chwilowo straciły ze sobą kontakt.

[Obrazek: ETGfQJp.jpg]
 
Cisza w wymianie salw dział okrętowych nie trwał długo. Połączona flota państw Osi przybyła z odsieczą. W tym momencie również na morzu walki nabierały tempa. Pomimo tego, że Royal Navy była w mniejszości (plus 18 amerykańskich niszczycieli) starcie morskie wyglądało na wyrównane. W powietrzu przewagę miała Luftwaffe ale na placu boju brakowało jednego elementu układanki.

[Obrazek: zuBBjX8.jpg]
 
Po wieczór odnalazły się lotniskowce US Navy. Bitwa morska weszła w decydującą fazę!

[Obrazek: OCNs79I.jpg]
 
Przed północą nastąpiło prawdopodobnie dość istotne wydarzenie. Na dno poszedł okręt flagowy Royal Navy. Po tym fakcie, flota III Rzeszy i Państwa Papieskiego przejęła inicjatywę. W powietrzu obie strony angażowało maksimum dostępnych samolotów.

[Obrazek: HBhisgm.jpg]
 
Część brytyjskich pancerników mocno już ucierpiała w walce w przeciwieństwie do lotniskowców które były wręcz nietknięte. W tym momencie bitwy Berlin i Rzym straciły 4 super pancerniki. U Aliantów było gorzej, gdyż z początkowych ponad 30 pancerników zostało trochę ponad 20. Dokładnych danych utraconych pancerników na ten moment bitwy ciężko podać, gdyż w walce były zaangażowane także amerykańskie i papieskie. W każdym razie, straty alianckie w ciężkich artyleryjskich okrętach, na pewno były większe niż państw Osi.

[Obrazek: gK5nk1A.jpg]
 
Po północy, 7 lutego widać było, że amerykańskie lotniskowce w ogóle nie ucierpiały w ogniu walki.

[Obrazek: UjPotd3.jpg]
 
Odwrotnie było z komponentem brytyjskim, który kurczył się co raz szybciej.

[Obrazek: QdLabE3.jpg]
 
Nad ranem 7 lutego, wody Kanału La Manche usiane były licznymi wrakami okrętów. Ku uciesze marynarzy z Bismarcka czy SN Świety Piotr, większość z nich stanowiły okręty Royal Navy. Bitwa morska była już w schyłkowej fazie, gdyż Amerykanie rozpoczęli wycofanie z pola bitwy.

[Obrazek: hYXlxcp.jpg]
 
Walki toczyły się w powietrzu, gdzie lotnictwo pokładowe Aliantów, osłaniało odwrót ich floty. W większości były to lotniskowce wraz z osłoną, gdyż artyleryjskie okręty Londynu i Waszyngtonu przestały istnieć.

[Obrazek: 3YhKqMV.jpg]
 
Takiej temperatury walk dawno nie mieliśmy. Na lądzie, w powietrzu i na morzu walka szła o każdy centymetr. Prawdopodobnie tempo walk nie osłabnie i wiele się może zdarzyć ale jedno jest pewne. Opłaciło się odbudować Kriegsmarine i wzmocnić Regia Marine Big Grin

PS. Wykaz strat Osi już niedługo. Przybliżone straty Aliantów to ponad 100 okrętów. Może GAndaLF lub Kuciek doprecyzują.
GG 49408524
Odpowiedz

#29
Państwa Osi w trakcie morskie bitwy w Kanale La Manche straciły: 2 pancerniki, 4 super pancerniki, 1 krążownik lekki, 31 niszczycieli oraz zero okrętów transportowych. Seelowe trwa dalejBig Grin
GG 49408524
Odpowiedz

#30
Dziś będzie sporo. Było kilka decydujących bitew na terenie Europy!

Na początek po przybyciu na sesję ujrzałem wojska Rzeszy desantujące sie w okolicy Edynburga. Całe szczęście desant został dość sprawnie odparty. Po wyparciu z plaż korpusy Wehrmachtu załadowały się ponownie na okręty i ruszyły w drogę powrotną do Bordeaux. Zwróciliśmy uwagę na to że osłona myśliwska dalej patrolowała Morze Północne. Kuciek nie zwlekał i wysłał wszystkie CAGi by nękały wrogą flotę od czasu jak minęły Brest. Nie zadały jej może ciężkich strat, na pewno jednak uszkodziły kilka jednostek i zdezorganizowały całą flotylle. 
Finalnie cała flota Osi rozciągnęła się na 2 - 3 akweny. Kuciek postawił wszystkie lotniskowce przy ujściu Zatoki Biskajskiej. Niedobitki floty UK płynęły pełną prędkością by wesprzeć nas w nadchodzącej bitwie.

Pierwsze uderzenie bierze się na siebie flota papieska Arcego ( widać po tych wspaniałych nazwach pancerników Big Grin ) W tej fazie bitwy poważnie uszkodziliśmy jego flotę, jednak większość strat stanowiły okręty osłony US Navy, które przyjeły na siebie salwy z pancerników.  Widać śpieszące do walki Royal Navy i Kriegsmarine  

Późnym wieczorem Royal Navy wraz ze wsparciem Sowieckich okrętów dociera na miejsce. Włosi według licznika stracili już prawie 30 okrętów! Należy pamiętać, że Niemcy już byli blisko, to będzie decydujące starcie. 

Flota Papieska pobita wycofała się z pola walki, jej miejsce zajęli waleczni Niemcy. Amerykańscy piloci u kresu sił, CAGi praktycznie bez organizacji, ich zdolność bojowa jest coraz mniejsza, a walczą ze świeżą flotą Niemiecką. 

Z niewiadomych nam przyczyn flota osi się rozdziela. Włosi wpłynęli do portu w Fozie, a Kriegsmarine popłyneła na południe w kierunku Portugalii. nie czekając na zaproszenie 120 skrzydeł CAGów zaczęło równać port i flotę z ziemią. Ze 130 okrętów Papieskich z początku bitwy w porcie znajduje 87 ciężko uszkodzonych jednostek. 

Flota Papieska musiała panicznie wzywać Kriegsmarine by zawróciła i pomogła im się wyrwać z tej pułapki! Można powiedzieć że po krótkim odpoczynku bitwa przeszła w drugą fazę. Flota Osi straciła już pokaźną ilość okrętów osłony, nawet połączone obie floty są ledwo liczniejsze od floty Aliantów! 

Po ponad 12 godzinach walk bitwa kończy się ucieczka floty Osi na Morze Śródziemne. Nasi szpiedzy po niecałych 3 tygodniach zlokalizowali flotę Rzeszy we Włoskim Taranto, natomiast Papieska schroniła się w Wenecji. W mojej głowie zrodził się sprytny plan całkowitego wyeliminowania floty Rzeszy. UK meldowało że z końcem września będzie miało przygotowaną nową broń, bombę atomową. Zaczynałem już przygotowania do sformowania specjalnego ATOMOWEGO KORPUSU PANCERNEGO które zadaniem miał być desant w słabo bronionym Bordeaux i szaleńczy rajd przez około 150 km na południowy - wschód w celu zabezpieczenia lotniska z którego brytyjskie bombowce strategiczne miały by zasięg do stacjonującej floty Rzeszy w Taranto! 

Z końcówką września zdecydowaliśmy się na desant kilkoma korpusami pancernymi w Breście. Port zajęli i przygotowali brytyjscy spadochroniarze. Czyżby Oś domyśliła sie naszego planu? Flota Rzeszy uciekła dalej, tym razem do doków w Stambule, tam już było za daleko.
Desant rozwija się po naszej myśli, udało sie odciąć korpus piechoty broniacy portu. Niedługo później został zniszczony.
Niespodziewanie doszły nas słuchy, że Polscy partyzanci wzniecili bunt na okupowanych terenach. Udało im się zdobyć lotnisko w Toruniu i zabezpieczyć spore zapasy paliwa. Po szybkich przeliczeniach okazało sie że najnowszy model bombowca strategicznego da radę dolecieć do Stambułu i wrócić. Musieliśmy wykorzystać okazję!

Fajerwerki w Stambule Smile

Nie mogłem nie wykorzystać tych lotnisk w Polsce dalej. Przebazowałem więc tam sporą cześć rakiet V1 i V2. Wykorzystałem je do niszczenia infrastruktury na zachód od Berlina. Co podobno skutecznie ograniczyło dostawy paliwa i zapasów do wojsk walczących we Francji

Już ciężką sytuację dla wojsk Osi przypieczętował desant UK na północ od Paryża, którego zadaniem było okrążenie walczących wrogich korpusów. Ciężkie walki były o Paryż. Amerykańscy spadochroniarze dwukrotnie zapobiegli wydostaniu się z kotła w krytycznych momentach.  Do tego wojska nadciągające z głębi Rzeszy napotkały na swojej drodze zaorane przez Amerykańskie rakiety V2 i naloty dywanowe, pustkowie. Tereny na wschód od Paryża były w 95% nieprzejezdne. 

Cała armia która walczyła z desantem została okrążona i rozbita w Orleanie. Po tym nastąpiła szybka ofensywa w kierunki Linii Maginota


Morale Osi jest mocno złamane. Przy desancie na UK stracili około 30 dywizji. Podobna ilość została zniszczona we Francji. Flota budowana przez tyle lat, praktycznie nie istnieje. Czy starczy im woli walki na kontynuowanie tego pojedynku? Przekonamy się za tydzień Wink
Odpowiedz



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [HOI3] Projekt Legion XV i 3/4 - AAR MP lysy 21 1.166 16.02.2019, 21:35
Ostatni post: arcyżużel
  [HOI3] Projekt Legion XV - AAR MP lysy 27 3.523 21.12.2018, 16:53
Ostatni post: GAndaLF
Lightbulb [HOI3] Zitadelle- czyli nie taki diabeł straszny lysy 22 1.563 28.11.2018, 18:22
Ostatni post: lysy
  [Hoi3] Projekt legion XV i pół-działa Verdun! arcyżużel 1 234 26.09.2018, 20:18
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XIV - AAR MP lysy 59 7.090 19.02.2018, 22:55
Ostatni post: lysy
Video [HOI3] [Stream] Rzesza podbija świat. Podejście nr 2. rutherfrodo 12 2.127 19.03.2017, 15:27
Ostatni post: arcyżużel
Video [HOI3] [Stream] Black Ice mini MP. Czyli nasza pierwsza Fail Kampania rutherfrodo 0 542 12.03.2017, 12:59
Ostatni post: rutherfrodo
  [HOI3] Projekt Legion XII ( WWI ) - MP AAR rutherfrodo 2 1.127 22.02.2017, 21:05
Ostatni post: rutherfrodo
  [HOI3] Projekt Legion IX (custom) - MP AAR lysy 13 3.067 15.02.2016, 17:42
Ostatni post: arcyżużel
  [HOI3] Projekt Legion X restitutores eufi arcyżużel 1 1.006 03.10.2015, 12:51
Ostatni post: lysy

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości