Witaj!
Rejestracja

  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
Idea Jawnej Dyplomacji

#11
Nie podoba mi się ta propozycja. Chcesz zrobić z gry historyczno strategicznej pierwszego lepszego RTSa?

Tajna dyplomacja musi być obecna tak jak zawsze była w historii. Dla mnie to oczywiste, nie wiem jak mogłeś w ogóle pomyśleć o jej zlikwidowaniu. Poza tym różne rzeczy potrafią się dziać w polityce międzynarodowej i czasem trzeba podejmować decyzje na szybko. Dynamizm, pewna nieprzewidywalność, niepewność co do rozwoju wydarzeń, obawy przed eskalacją konfliktu są to rzeczy nadające smak EU i wolałbym się ich nie pozbawiać.

Termin na ogłaszanie sojuszy też najgorszy z możliwych. Ludzie mogą w tygodniu nie mieć czasu i właśnie zasiadać nad dyplo dopiero w weekend a zwłaszcza w niedzielę.

Ps. Sytuacja z ostatniej sesji. Wszyscy zanapowani z Francją a ta anektuje Kastylię łamiąc nawet rozejm. Gdybym był Habem to bym zareagował ale nie mógłbym bo nie zawarłem sojuszu przed sesją? Idiotyzm.

To jest gra historyczno strategiczna i ma być nieprzewidywalna, dynamiczna i asymetryczna. Jak chcecie walk zbalansowanych i jawnych teamów to sobie zagrajcie w Starcrafta.

Dość zła wyrządził paradox wprowadzając rywali, likwidując możliwość dołączenia wielokrotnego do tej samej wojny (kiedyś można było walczyć po jednej stronie, zawrzeć pokój i dołączyć po stronie niedawnego wroga), dając automatyczny rozejm po zerwaniu sojuszu, automatyczny military acces itd. Już wystarczy elementów usztywniających i spłycających rozgrywkę, nie potrzebujemy dodatkowych zasad do tego.
[-] The following 5 users Like Andrzej's post:
  • fall.pl, Krystian, PiotrekEU, Stobek, tiomor
Odpowiedz

#12
Po poście andrzeja jednak nic nie napisze Smile

Przekonał mnie - faktycznie były by to dosc sztuczne rozwiązania .

Traktował bym te nowe pomysły jako nową grę "eu4 - ustawki" . Dla fanu można było by spróbować .
Odpowiedz

#13
Przecież tutaj po prostu chodzi o to, że jeśli zawarłeś z kimś sojusz, to powinieneś ogłosić go w dyplo. Przecież europejska dyplomacja nie polegała na tym, że kiedy wybuchała wojna to nagle ujawniały się jakieś chore sieci powiązań. Jeżeli jakieś kraje zawierały sojusz, to było to jawne. Dlatego też polityka była dynamiczniejsza. Była możliwość reakcji i kontrofensywy dyplomatycznej. Obecnie gra wygląda tak, że najrozsądniej jest nie pisać ŻADNEGO dyplo. Osoby, które opisują swoje poczynania z automatu stawiają się w gorszej pozycji.
"jakiś klaun z niewyparzoną gębą zabierze mu trochę koloru na mapie, bo jest jebanym mistrzem intrygi politycznej, która tłumaczy się zwykłym kłamstwem i manipulacją, która nie oferuje nikomu zysków, tylko grozi stratami." - charakterystyka mojej skromnej osoby, popełniona 24.10.2018 r. przez Bacha. 
[-] The following 6 users Like Elros's post:
  • Agrael, Chidori, Elas, Gasparus, kitsune, Marcin
Odpowiedz

#14
Elros traił w punkt .
Prawdy teraz wogle w dyplo nie oplaca się pisać bo stajemy w gorszej pozycji.
Ja to już wieki temu odktyłem i dyplo oficjalne służyło tylko do gry deziformacyjnej.

Był tylko jeden wyjątek kiedy pisałem prawdę - kiedy bylem juz za przeproszeniem w chuj silny , miałem 1000 okretow to mogłem pisać "prawde" bo nikt już nie miał wpływu na moja projekcje siły .

Dlatego sama idea może być przetestowane w jakiejś kampanii eksperymentalnej.

Pozatym gramy w okresie historycznym gdzie tajna dyplomacja i tajne sojusze prawie wogle nie istniały to nie 20 wiek
[-] The following 1 user Likes fall.pl's post:
  • Elros
Odpowiedz

#15
Ja tam gram w otwarte karty w tej kampanii i nie narzekam. Co prawda jest jeden naplet, ktory mnie od wezy caly czas przezywa, ale da sie z ta narosla zyc...(tak wiem gram na wyspie, ale w nastepnej kampanii jak bede ladowym tez bede gral w dyplo otwarte)

No i nie wiem z jakich zrodel korzystacie zawsze jak nawiazujecie do DYPLOMACJI z SREDNIOWIECZA. Jestem ciekaw ktory z nich Wam powiedzial o tym czy prowadzil TAJNA dyplomacje czy tez nie. Zawsze mnie to interesowalo...
“Bushido is realized in the presence of death.
This means choosing death whenever there is a choice between life and death.
There is no other reasoning.”
Odpowiedz

#16
Najprawdopodobniej fakt taki, że nie było zbytnio wojen gdzie nagle z zaskoczenia wchodziła cała masa sojuszy Tongue
Tylko wiadomo było przed wojną ze to są sojusznicy, a gdy do wojny dochodziło. To walczyli właśnie ci jawni sojusznicy.
Odpowiedz

#17
Jak dla mnie sama idea jest spoko jawnej dyplomacji. Ale tutaj za duzo naraz.
Ja bym przedewszystkim wprowadzil NAKAZ decydowania o co jest prowdzaona walka, czy o "100%ws z prowek" czy moze rzeczywiscie o "te dwie prowki", a jak ktos dolacza do tej wojny to mowi "dolaczam bo licze na ta jedna prowincje dla mnie" i TYLE MOZE DOSTAC. Obroncy to juz niech robia co chca.
Bardzo mnie irytuje fakt ze mowi sie o jednej prowce bardzo czesto ale jak wojna sie konczy albo wrog sie poddaje to sie bierze 100%... zamiast np to o co sie walczylo. Rozumiem jeszcze dopelnienie kasa czy humililate, ale kurde.
Odpowiedz

#18
Stobek dobrze pisze... w epoce nowożytniej raczej kazdy władca wiedział kto z kim trzyma bo było to oficjalnie podawane...systemy sojuszów to dopiero I wś.... poprzednie gry gdzie przy każdej byle wojnie robiła się światówka to była patologia...
Odpowiedz

#19
Problem może rozwiązać zdecydowane zwiększenie kosztów prowincji w wojnie, danie nowych możliwości w pokoju itp.

Dodatkowo - nie wiem czy jest to możliwe do zmodowania - ale możnaby uzależnić koszt prowincji w pokoju od WIELKOŚCI agresora tudzień obrońcy. Działałoby to tak, że taka Brande może brać przykładowo 2 prowincje w pokoju za 100 WS, ale taka Francja, gdyby miała taką samą wojnę i chciałaby zabrać te 2 prowincje to by jej system nie pozwalał, bo mogłaby zabrać tylko 1 za 70 procent. Uzasadnienie? Administracyjne zarządzanie wielkimi krajami jest uciążliwe i doprowadzało wielkie imperia do upadków, to dlaczego nie zrobić tego tutaj i ograniczyć rozrost blobów? Czemu nie zwiększyć kosztu prowincji i tym samym opóźnić mega rozrost wszystkich dookoła, który doprowadza do tego, że AI są bezużyteczne, bo od razu padają jak muchy + w 1500 nie ma już AI które można bić i wszyscy sobie świętują na swoich mocarstwach i tworzą super wojne światowe...
Zwiększenie kostu może także wpłynęłoby na tworenie się koalicji. Bo po co brać udział w wojnie jakiegoś państwa na drugim krańcu świata skoro prowki są takie drogie, a w tym czasie możemy walnąć sąsiada i zgarnąć pokój , który nie jest prowincją, ale dajmy na to jakimś innym stworzonym przez moderatora naszego cudownego bonusem?
“Bushido is realized in the presence of death.
This means choosing death whenever there is a choice between life and death.
There is no other reasoning.”
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Wygenerowano w ciągu 31 ms (55.52% PHP / 44.48% MySQL)
Liczba zapytań SQL: 32 / Obciążenie serwera: 0.22 / Zużycie pamięci: 2 MB
[Szczegóły]