Witaj!
Rejestracja

  • 7 głosów - średnia: 3.86
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
[HOI3] Projekt Legion XV i 3/4 - AAR MP

#31
1 Kwietnia 1941 wojna zawitała do wschodniej Polski. Barbarossa wybuchła. III Rzesza zaatakowała ZSRR głównie na północ od Bagien Prypeci, wzdłuż Morza Bałtyckiego w kierunku Leningradu. Siły były dość znaczne i z analizy alianckich wywiadów, była to większość niemieckich dywizji na tym obszarze. Mniejsze ugrupowanie zaatakowało z rejonu Lwowa w ogólnym kierunku na Kijów. Tempo tego natarcia nie jest zbyt wielkie. Początkowo atak prowadził tylko Wehrmacht z terenu okupowanej Polski. Włochy które kontrolują Rumunię, na pograniczu mają tylko jeden korpus piechoty. Co ciekawe mieszkańcy Bałkan prawie nie widzą jakichkolwiek oddziałów wroga, gdyż większość sił Rzymu pilnuje Półwyspu Apenińskiego. (opis Barbarossy zostawiam GER lub ZSRR).

Lekko zaaferowany wydarzeniami na wschodzie zapomniałem, że należy pilnować przede wszystkim własnego podwórka. Moje gapiostwo sprawiło, że 9 CA i 3 CL zostały zablokowane na Sycylii przez pancernik Tirpitz i sp. z o.o., który jeszcze przed chwilą chował się w cieśninie gibraltarskiej. Widzą co się dzieje, czyli naloty lotnictwa Osi na moje krążowniki oraz desant na Maltę i południowy brzeg Sycylii, szybko zabrałem z Tarentu dywizje zmotoryzowaną. Płynąc dookoła czatującego Tirpitza chciałem ją dostarczyć okrężną drogą aby w porcie gdzie stały krążowniki nie doszło do szybkiego desantu. Mimo, że wpadłem na 3 włoskie krążowniki i straciłem 2 okręty transportowe to zrealizowałem cel.

[Obrazek: EC-J8ac2sN5dlCnYl0eVWWfE_lp0xLBa8wrJ6---...42-h625-no]

Zmiana sytuacji na Morzu Śródziemnym spowodowała, że musiałem wycofać swoje siły z Francji.

[Obrazek: CErvgAtIQsFi4eDiQKf0OojkRlF4QTe8aNjY7S_W...51-h625-no]

Od przejęcia przez Oś inicjatywy na Morzu Śródziemny tylko reagowałem na naprawdę groźne ruchy wojska. Lotnictwo bombowe Osi łomotało moje krążowniki na Sycylii a vonRee czując bezkarność swoich oddziałów od razu uruchomił swoich milicjantów. Desanty włoskie szły od Sardynii poprzez Maltę, Sycylię, Ateny, Cypr, Palestynę a kończywszy na Bur Sair przy kanale sueskim. W tym ostatnim miejscu do akcji wszedł niemiecki korpus marines wsparty dywizją ciężkich czołgów, które Rzym dostał w czasowy leasing z Berlina. Na ten cały ambarans, dookoła Afryki zapierdzielały moje lotniskowce.

[Obrazek: lAalgEbR70uPl9ahSaglFE28-15Gkb4LHiZB-QxU...45-h625-no]

Gdy moje lotniskowce były już w północnej części Morza Czerwonego, chyba Abwehra czuwała nad beztroskim włoskim hasaniem. Pomimo tego, że wrogi desant miał całkiem spore szanse na wygraną, nagle zaczął spierniczać w kierunku Tarentu. Oś w tym momencie nie mogła sobie pozwolić na blokadę Sycylii oraz skuteczną osłonę desantu. Ich okręty desantowe wycofały się bez strat stąd też, moje lotniskowce pruły dalej. Z Bengazi i Palermo miałem wsparcie bombowców morskich i myśliwców tak więc, choć wróg liczniejszy zaatakowałem. Było już rychło w czas bo port w którym kotwiczyły moje krążowniki, od południa atakowali włoscy Alpini.

[Obrazek: SkVkuZl5IWrY4nzOnewNZleqDFxwh3vO726P0ZlH...51-h625-no]

Początek bitwy wyglądał nieźle, tak samo walki w powietrzu.

[Obrazek: P-t0Mzktabefjdrv4uuCZqtafezYum_3yI32x4zJ...51-h625-no]

Jednak w tym momencie wyszło, że jeśli walczysz z liczniejszym wrogiem wyślij najlepsze uzbrojenie. W moim przypadku lotniskowce nie były jeszcze takie najstarsze, ale krążowniki osłony pamiętały jeszcze WW1. Wejście do bitwy moich wcześniej blokowanych krążowników nie wiele zmieniło sytuację. Na skutek wcześniejszego oddziaływania lotnictwa wroga, ich poziom organizacji był bliski zeru.

[Obrazek: OmkfWCBsWSvGSlM4Slz3aCsQmevd1SR7nA-l8YjW...45-h625-no]

Bitwę pod Sycylią przegrałem i obie moje floty rozpoczęły odwrót do Egiptu. Po tym starciu byłem lżejszy chyba o 4 CA i 1 CL. W trakcie wycofywania dochodziło jeszcze do kilku potyczek ale obie moje floty jakoś dotarły do bezpiecznego Egiptu. Straty były mniejsze niż zakładałem ale jednak dalej spore. W trakcie tych bitew straciłem 6 CA i 4 CL. Boli trochę strata tych 6 ciężkich krążowników, bo były świetną zapchaj dziurą. W przypadku lżejszych kuzynów żałoba trwała krótko, bo wszystkie były poziomu 1.

Po morskiej przegranej Royal Navy, wróg rozpoczął kolejne podejście do Egiptu. Skład ten sam, plus morskie wsparcie dział okrętów Regia Marine. Efekt nie był już tak piorunujący.

[Obrazek: uI0pv3vVQvQVpWnarLzvg2D3N-cajAcdsQcY8VOX...12-h625-no]

Na Morzu Śródziemnym wyszło mi jak wyszło, czyli dobrze ( a co, grunt to moraleWink ) także przyszedł czas na moją odpowiedź.

Zaangażowanie Wehrmachtu w Barbarossie oraz Włochów w Egipcie świadczyło, że nie wszędzie są super mocni. Owszem alianckie wywiady pokazywały gdzie wróg jest, ale nie wszędzie w dostatecznej ilości. Dlatego postanowiłem zakończyć epopeję morskich starć z flotą Osi na Atlantyku i wykurzyć ich okręty z bezpiecznego hiszpańskiego Ferrolu.

Zadanie nie było łatwe. Wywiad pokazywał, że w okolicach portu są 3 dywizje piechoty. Port w Vigo był pusty ale niskiego poziomu. Najbliższe wrogie lotniska były w Madrycie, Bordeaux i La Corunie. Znając teren postanowiłem wykonać desant na Vigo i atakować w kierunku północno- wschodnim aby odciąć port w Ferrolu. Jednocześnie na wschód od tego portu wykonałem drugi desantu, który otrzymał pływający port aby połączyć się z siłami idącymi od południa. Na dokładkę w celu wiązania wroga, sam port w Ferrolu zaatakował korpus marinsowych Gurkhów.
Odcięcie zgrupowania Osi w Ferrolu udało się wyśmienicie, ale z szybkim zniszczeniem nie było tak łatwo. Moje jednostki były zaopatrywane przez 3 porty ale każdy poziom 1. Do tego Luftwaffe szybko zrobiła z nich gruzy, więc jedyna opcja na zdobycie wrogiego portu, to desant z morza lub atak świeżo przybyłego korpusu pancernego od wschodu. Od zachodu idący desant miał pełnić tylko rolę wspierająco-blokującą.

[Obrazek: rsAJqj_qadi4rXZgT17gNnNXEpV8EaxXBJuFWqjK...48-h625-no]

Oś widząc co się święci ruszyła japońskimi lotniskowcami z Bordeaux. Blokująca ten port flota US Navy, nie doszła jeszcze do siebie po wcześniejszych starciach i musiała wycofać się z pola bitwy. W związku z tym, że koło Ferrolu mój atak szedł wolno a wróg nie palił się do wychodzenia z bezpiecznego miejsca, posłałem na wschód dwie floty lotniskowców. Tym razem to Japończycy (na włoskiej służbie) salwowali się ucieczką. Skoro ich animusz osłabł moje lotniskowce wróciły pod Ferrol, gdzie atak szedł dalej średnio. Na Morzu Śródziemny Włochy zaatakowały Kretę korpusem Alpini i choć amerykańska dywizja dzielnie walczyła finał mógł być tylko jeden. Lepiej z alianckiej perspektywy wyglądała sytuacja w Egipcie, gdzie drugi wrogi desant nie czynił jakichkolwiek postępów.

[Obrazek: i5BhpqKiWZTNPTsE-wzaedCI-K9FDzTVN9s-d8_5...51-h625-no]

Wejście do akcji w Ferrolu świeżego korpusu pancernego zmieniło diametralnie obraz walk. Niemieckie dwie dywizje piechoty uginały się pod ciosami dwóch brytyjskich korpusów. Jednak siły Osi nie pozostawiły obrońców bez nadziei, gdyż od wschodu ruszyła odsiecz.

[Obrazek: WmBl66accBhYIwiRWPB8JGBV3MIaKYRMOIqs9hjk...51-h625-no]

W powietrzu skuteczniejsza była Luftwaffe, która niszczyła moje drogi zaopatrzenia. Sytuacja stawała się kluczowa, gdyż Włosi przetransportowali ze swojego półwyspu niemieckie 3 dywizje ciężkich czołgów. Ich wejścia do bitwy bałem się najbardziej ale póki co należało wytrzymać tam gdzie atakowali wrogowie a przede wszystkim, w końcu zdobyć Ferrol.

[Obrazek: 6SYREfkbcvcg5rM04AMzmve7udyHSPpIS1PQJqPM...51-h625-no]

Port zdobyty czas spierdzielać barkami desantowymi, które wiozą Gurkhów. Na lądzie niemiecki kontratak jakby zelżał, do czego mam nadzieje, że przyczyniły się moje bombowce właściwie użyte.

[Obrazek: g7gdAPHn0EmJsfpUALdybMckLbGIWUzgxdstsx3Q...12-h625-no]

Widząc taki początek bitwy pomyślałem: „Wpierdziel mają murowany”. Bitwa zmierzała w dobrym dla Aliantów kierunku. Co prawda straciłem 2 niszczyciele poziom 1 oraz 1 barkę desantową (korpus Gurkhów żyje), ale to co najważniejsze, Oś traciła główne okręty artyleryjskie. Na dno poszły 2 pancerniki, 1 krążownik liniowy plus 2 CA, 1 CL i 2 DD. Same suche liczby nie oddają wagi strat jakie poniosła flota Osi. GandaLF pożegnał się z Bismarkiem i Gneisenau, natomiast vonRee nie ujrzy już Littorio. Wszystkie te 3 okręty były nowoczesnymi okrętami wprowadzonymi na początku wojny i to one do tej pory, dźwigały ciężar walk. Reszta floty Osi zerwała kontakt bojowy i poczęła uchodzić na wschód. Jej stan wygląda raczej średnio a pogoń ruszyła.

W Egipcie trzeci desant na Bur Said wykonywał korpus Alpini, którego efekty były bliskie zeru.

[Obrazek: SS164AEyE01G9XlV2Ga6IG-ftUvEne4zMQbUBBJA...48-h625-no]

Na czele mojej pogoni idzie najlepsza flota pancerników Royal Navy z bardzo doświadczonymi dwoma nowoczesnymi pancernikami. Do tego ze smyczy zostały spuszczone wszystkie alianckie floty lotniskowców, które mają za zadanie dopaść i przytrzymać ofiary do nadejścia pancerników. 

[Obrazek: z1fRscYZstHpg4KSHv29bAnh6qvbwGzsdGGp4v1Z...66-h615-no]

Poniżej mapa świata z maja 1941.

[Obrazek: 3Wjg0dlvNgNFjeCAoPEQ5onk9O5aw6VkAfIjReC9...66-h526-no]

PS. W dalekich Indiach siły japońsko-chińskie opanowują kolejne bezwartościowe prowincje (tak jak w całej Azji Południowo-Wschodniej). W tym momencie szykują się do ataku na Bombaj, gdzie czekają na nich wypoczęci amerykańscy chłopcy wsparci przez RAF Smile
GG 49408524
[-] The following 3 users Like lysy's post:
  • Elas, Pantax, Saegoto
Odpowiedz

#32
Raport bitewny

Na wschodzie Werhmacht ostro chłosta Armię Czerwoną. Miały już miejsce dwa kotły w której ZSRR stracił sporo dywizji. Niemcy są u wrót Leningradu, 200 km od Moskwy a na południu niebroniony teren zdobywają Włosi. Na zachodzie UK bez strat wycofał się z pod Ferrolu niszcząc 3 wrogie dywizje piechoty i 1 spadochronową. Uciekająca flota Osi schroniła się w Santanderze ale szybki brytyjski desant wykurzył wroga z portu. Po tej bitwie morskiej, Osi ostały się lotniskowce. Niemiecki Graf Zeppelin poszedł na dno w La Roche, natomiast japońskie znowu schroniły się w Bordeaux. Brytyjczycy prowadzą szerokozakrojony desant aby zniszczyć te siły a przy okazji może jakieś wrogie dywizje. Na innych frontach, Włosi zajmują puste porty na Morzu Śródziemnym natomiast Japonia zniszczyła 3 amerykańskie dywizje piechoty w Bombaju oraz atakuje ostatnie alianckie wyspy na Pacyfiku.
GG 49408524
[-] The following 2 users Like lysy's post:
  • Pantax, Saegoto
Odpowiedz

#33
Raport bitewny

Leningrad zdobyty. Moskwa zdobyta. Flota Niemiec i Włoch na Atlantyku zniszczona. Desant Aliantów w Wilhelmshaven oraz na Kopenhagę. Kto wygra? Kto następny?
GG 49408524
[-] The following 1 user Likes lysy's post:
  • Saegoto
Odpowiedz

#34
Nim przejdziemy do meritum, otrzymuje wiele zapytań, co do kwestii o przeszłość naszego Potężnego Prezydenta Bożego która w poprzednich odcinak nie do końca objawiłem, otóż jak powszechnie wiadomo nasz prezydent narodził się na Warmii, podkętrzyńskim Wilkowie, potem mieszkał w Białymstoku i losy tych miejsc są ściśle związane z naszym legendarnym herosem. 
I żeby zostawić sobie trochę materiału na później zaczniemy od ab ovo.
Mit o powstaniu Warmii i Białegostoku( pozdrawiam z tego miejsca Potężnego Stobelona, bezkarnie szaklowanego przez pana C)  
Na początku był chaos.
Któż zdoła powiedzieć dokładnie co to był chaos? Niejedni widzieli w nim jakąś istotę boską, ale bez określonego kryształu. Inni, a takich było więcej, mówili ze to wielka otchłań pełna siły twórczej i boskich nasieni, jakby jedna masa nieuporządkowaną, ciężka i ciemna, mieszanina chleba, nitro, wódki i bigosu. Z tej napełnionej otchłani kryjącej w sobie wszystkie zarodki przyszłego świata, wyłoniły się dwa potężne Bóstwa, pierwsza królewska para Bogów. Bronisław Niebo i Leonarda Ziemia. Oni to dali początek dwóm pokoleniom bogów, z ich małżeńskiego związku wyszedł wielki ród Warmian, z wśród których najstarszy był Bogdan, bóg potężnej okowity co szerokim błękitnym kręgiem opływa cała ziemie dokoła. Młodszym synem tytanów był Krzysztof, potwornego wzrostu o dzikim wyglądzie, miał pod okiem znak knurzy, a majorowie o strusich szyjach przerażali swoją narkomania niezłomną. Bronisław nie był zadowolony z tego potomstwa, które było szkaradne lub okrutne. Wszyscy oni napełniali go strachem i odrazą, nie spodziewając się po nich ani wdzięczności, ani poszanowania swej władzy ojcowskiej, wiec zrzucił ich na ziemie bandycką, białostocką. Stamtąd nie było już powrotu, Białystok rozciągał się tak głęboko pod ziemią, jak wysoko ponad nią roztacza się niebo. Leonarda słyszała jęk potępionych Warmian wydobywających się z przepastnych wnętrzności Starosielc, znienawidziła wyrodnego ojca i zaczęła knuć spisek przeciwko jego władzy. Namowom matki uległ najmłodszy z tytanów- Krzysztof, dotychczas nie pozbawiony wolności, uzbrojony w żelazny sierp i młot, zaczaił się na ojca i okaleczył go haniebnie i zmusił go do zmiany miejsca zamieszkania. Z krwi która wyciekła z rany powalonego Boga zrodził się trzy straszne furie, mecenas z Piaseczna, Tomasz Terka i mexicano o włosach wężowych. Bronisław ukryty w błękitach nieba, zszedł z widowni dziejów boskich. Światem rządził Krzysztof wraz z małżonką majorem, był to władca ponury i podejrzliwy, swojego brata pozostawił w otchłaniach Choroszczy. Zachował w pamięci klątwę ojca, który mu przepowiadał ze jemu żona obierze berło. Tymczasem major zszedł na ziemie, chciał zażyć nitro, ale nigdzie nie mógł znaleźć miejsca, pomodlił się do Leonardy i uderzył berłem w hobok, z twardego hasioka wypłynął jasny strumień nitro, wąchawszy nadał mu imię bank.
Przejdźmy teraz do kwestii nudniejszych, ale także mających swoich czytelników, flota lotniskowców uległa Potężnemu Nimitzowi, ostatni decydujący wystrzał przeprowadził osobiście jedyny marynarz uratowany z USS Los Angeles, dokonując symbolicznej, acz jednocześnie bardzo realnej, zemsty za tragedie pod Dover.
Bo zakończeniu tych boskich zapasów popłynęliśmy na pomoc Brytyjczykom, mieliśmy co prawda pewne obawy czy sam nasz udział będzie cokolwiek znaczył, bo nasze cagi były spomopwane jak ksiądz po wielogodzinnych zabawach z wuchtą ministrantów, również nasze okręty miewały dziury, a jeden czy dwa niszczyciele wyglądały dość paskudnie, co ale nie zostawiamy braci mniejszych bez wsparcia, tym bardziej ze w grę wchodziło zatopienia ze trzech pancerników osłony może i ciężkich krążowników i ostatniego z dwóch super bbka. 
Bitwa się mega przedłużyła bo i frodo mimo ze był w sytuacji dość tragicznej ze ucieczka nie była zbyt realna, to zadania nam nie ułatwiał, w końcu zatopiliśmy całe to to tałatajstwo, ale nasza flota ledwo dopłynęła do doków na remont.
Pewnie teraz niejeden nasz czytelnik pomyślałby ze państwa osi ogarnęła rozpacz i już zaczną się płacze i rozmowy kapitulacyjne. Nie. Potężny gandalf z ree i frodem to nie są ludzie miernej próby jak gdzieś 90 % naszych graczy w hoi4 czy ze 70 % eu4, ba! Popadli w furie, a można rzecz ze w obłęd i uderzyli wszystkimi pułkami na Aleksandrię, tak ze nasze pozycje chwiały się w posadach, łysy co prawda nie podjął jeszcze decyzji o wielkim spierdolu, lecz na discordzie nastała cisza i pojedyncze słowa których zacytować nie mogę. Zdecydowałem się pozbierać moją bieda piechotę, w sumie dwa korpusy, jeden pojechał do Indii zlikwidować japońskie zagrożenie, drugi popłynął prosto do Aleksandrii. W Indiach, próba zniesienia okupacji japońskich dziadów, cóż nie udała się, jednak okopanie w mieście plus totalna dominacja w powietrzu plus moja piechota  która jest taka se to było za dużo, wycofaliśmy się do Bombaju, by zabezpieczyć nasz ostatni port w Indiach. 
Z kolei gdy dopływaliśmy do Aleksandrii, widzieliśmy już czołówki rozpoznawcze na ulicach, mnóstwo porzuconego sprzętu i tysiące rannych, przestrach opanował wszystkich, cywile przemieszani żołnierzami rozbitych pułków, utrudniały wszelakie zadania, a niemieckie potężne tygrysy miażdżyły wszystko co znajdowało się na ich drodze, łysy piszę już dyspozycje by cofać się za Nil, ale ciągle ma opory przed jej wysłaniem, obawiał się ze te jednostki które zachowują jeszcze spoistość, zmienia się w jeno zwierzynę łowną uciekającą przed tygrysami.
Przeciwnik widząc nasze okręty zaczął wiwatować, bowiem spodziewali się wówczas włoskich posiłków, srogo zostali zaskoczeni.
Nasz niespodziewany atak zmiótł wszelkie nadzieje na zwycięstwo osi, co prawda na okrążenie nie mieliśmy szans, ale przeciwnik wycofał się na pozycje wyjściowe co na tamtą chwile nam wystarczało.  


Jak widać na filmiku bożym nawet potężne tygrysy padały przed nasza bojowa piechotą   
Dla zabezpieczenia sytuacji  po bitwie pierwsze co zrobiliśmy to zorganizowaliśmy transport kolejnego korpusu do Egiptu. 
Okazało się jednak ze dalszych walk o Egipt nie będzie. Gandalf z ree skutecznie oklepali Brytyjska flotę lotniskowców, jedyna w pobliżu( ja akurat nie zwracałem zbytnio wcześniej uwagi na brytyjskie okręty na morzu Śródziemnym toż nie widziałem ze to tak to źle wyglądało) dopiero w tym momencie popłynąłem jako wsparcie ale jako ze nie mamy skały to zeszło długo) i zdecydowali sie wykrozystac okazje i spierdzielić, jako ze Barbarossa nieubłaganie się zbliżała, a Niemcy nie mają tyle dywizji żeby sobie ot tak bez nich pojechać na sowieta.
Władca Uk zapewniał mnie jednak ze żaden karakan nawet nie wypłynie na kilometr w morze bo inaczej nazywa się Smith i cóz... Nastały czasy premiera Winstona Smitha, acz to nie tak ze akcja zakończyła się całkowitą dupą, najbardziej smakowite kąski tj ciężkie czołgi się ewakuowały, Włoch i chyba ze 2-3 dywizje czołgów dostały się do niewoli. 
Lysy walczył potem jeszcze dłuższą chwile z wrażymi okrętami, zeszły już chyba wtedy nowe okręty Włoch, nic ciekawego o tym nie mogę napisać bo pamięć nie ta, z tego co pamiętam łysy stracił coś osłony, ale to nie były poważne straty, bodajże ze dwa okręty, ree nie wiem, ale licząc ze walczył z mocni oklepanymi okrętami to możliwe ze nic.
Lysy stratny nieco na afryce postanowił zająć zarówno Sycylię i Sardynie, blokując jednak cieśninę mesyńską doznawał ostrego wpierdolu, wtedy to właśnie przypłynęły potężne sily hameryki, zastapiłem uk w zbożnym celu, rzuciłem do ataku wszystkie samoloty bo po zdobyciu afryki zasięg już był, i bez większych problemów oklepałem wroga, łysy skasował na Sycylii ze 3 dywizje, zniszczyłem przy okazje ze trzy transportowce, puste niestety.
Oś wtedy wycofała swoje siły z południowych Włoszech, szykując obronę na linii Gustawa, podobnie uczynili na zachodzie, praktycznie wycofując się z Francji, zostawiając tylko siły w strategicznych miejscach.  
Teraz to właśnie to teraz oś przypomniała sobie ze w sumie można podziałać flota bo w sumie czemu nie? Dotychczas bitwy mimo naszej przewagi były dla nich szczęśliwe, a przy pomocy bożej szczęście może ich nie opuściło.
Ree na próbę wypłynął dzapańskimi lotniskowcami, no ale jak ktoś grał w hoi3 powinien wiedzieć ze zatopienie lotniskowca który jest blisko portu i bez mozliwosci natychmiastowego go zajęcia jest problematyczne, dość powiedzieć ze walczyliśmy z z nimi xx razy i one są ostały do dzisiaj, mimo utraty części osłony.  No ale przynajmniej moje okręty się na nich trochę podskilowały !
Dość powiedzieć ze moja była duma floty ma 100% expa.
W tym to tez okresie helviego zabrano do Isengradu 

I zastąpił go Potężny Alternativ, spojrzał na swój kraj i ...
https://ask.fm/CzoTenAdam/answers/135710946744/photo
Ale jak mówi starobułgarskie przysłowie jeszcze się taki nie narodził kto by Alta zadowolił.
No nic się mówi, odpaliliśmy discorda i przeprowadziliśmy konferencje wielkiej trójki 

Alt już w tamtej chwili nam zapowiedział ze nie obroni kraju, no ale zmodernizuje kraj tak by jego oceny zapewnił nam najdłuższe zaangażowanie sił III Rzeszy na wschodzie. Po pierwsze primo powiedział dość milicji, każdy dostał piękny karabin na sznurku, a nie fuzję dziadka spod Sewastopola, piękny zielony lekko cerowany mundur a nie drelich model Republikańska Hiszpania, klepał tez spore ilości tanków, i dodatkowych piechocinców w miarę możności oczywiście, ale pewnych błędnych założeń już nie dało się naprawić o czym za chwile. 
Nasz wywiad był tak wymiatający ze ujrzeliśmy praktyczne wszystkie siły uszykowane co zostało przekazane wielkiemu czerwonemu papie. wyjątek stanowił jeden korpus, siły te wyglądały następująco
40 brygad ppanc
35 brygad art
114 piechoty
15 brygad tanków
15 inżynierów
18 zmotów
16 arty samobieżnej
14 niszczycieli czołgów
2 lekkie czołgi
8 spadów

12 brygad włochów i jedna włoska arta 
Siły te wydawały nam się bardzo skromne, fakt ze w tamtej chwili przemysł ger był całkowicie skoncentrowany na produkcji następnych czołgów, ale czasy było niewiele i pewnym było ze nowych dywizji o wiele więcej nie będzie, to dawało pewną iskierkę nadziei ze alt będzie w stanie ich zatrzymać, aczkolwiek było pewne ze różnica jakości będzie olbrzymia, i zalanie ilością będzie trudne. Z drugiej strony wiedzieliśmy tez ze tak małe siły nie pozwolą na atak na całej szerokości frontu i zgodnie z oczekiwanymi Gandalf ustawił się praktycznie całymi siłami na uderzenie na Leningrad przez wąski korytarz panstw bałtyckich, flankę tych sił miały stanowić jeno może dwa korpusy pancerne i makaroniarze na południu, ci jednak nie przedstawiali żadnej wartości. Tereny nam tez nieco sprzyjały bardzo przyzwoita rzeka i bagna,  dawały raczej pewność ze raczej nie dojdzie do szybkich okrążeń.  
Co do sytuacji w kraju, powstał nowy horror, który potem otrzymał 10 statuetek oscarów i 15 rozpuszczalników, nagród znawców filmów psychodelicznych


Wracając jednak do zachodu, Potężny władca Albionu postanowił przeprowadzić ostateczne rozwiązanie kwestii morskiej. W czym poparł ich już nasz prezydent słowami " oni za mądrzy są, trzeba ich ukrócić i to prędko, po Warmińsku!"
W tym celu tez wypożyczyłem Brytyjczykowi nadmiarowy korpus pancerny, i przeprowadzimy desant na Ferolu, ale jak w tej kamapanii, nie mogło nam pójść  idealnie, os widząc nasze ruchy przeprowadziła uderzenie wyprzedzające, wykorzystując ze zasięgu samolotów nie mieliśmy, uderzyli potężnym uderzeniem samolotowym no i trzy Brytyjskie pancerniki zwiedzają ananasowy dom!
Wyglądało to mniej więcej tak, tutaj na przykładzie yamato.

My w tej fazie bitwy staliśmy kilka akwenów od przeciwnika, juz mieliśmy płynąc na życzenie łysego, ale odzywa się głos Potężnego czerwonego cara, "zara zara cyce! Po co tam macie płynąc lepiej wyjdziecie na tym jak powalczycie parę akwenów dalej!" Jako ze szlachetny czerwony car w swoim seminarium miał z zajęcia z morskiego nawracania pogaństwa i schizmy, chętnie posłuchaliśmy jego opinii. No tym bardziej ze brytyjskie okręty ledwo pływały i zaczęło się robić nieprzyjemnie, także uderzyłem wszystkimi wolnymi lotniskowcami i co prawda w kolejnej bitwie, znowu byliśmy ze stratami na minus brytyjczyk stracił ze dwa lotniskowce eskortowe z eskortą, niby niewielka strata bo to stare dziadostwo, osłona podobnie, no ale okręt jest okręt, no ale ale, dzięki temu  os nabrała pewności i poszła za kolejnym ciosem. Ku swej zgubie! Dostali wpierdziel ze powoli ich flota przestała się liczyć!
Postanowiliśmy iść za ciosem i wyprowadzić planowany desant na Ferol, i muszę przyznać spodziewałem się ze jednak Gandalf lepiej zabezpieczy swoją flotę, gdyż jak w szachach, nawet słabe ustawianie figur przez swoją obecność wymaga naszej uwagi i kontrolowania sytuacji. A tutaj phi taki huj, nawet nie stała tam pojedyncza dywizja ciężkich czołgów, wszystko było albo daleko na wschodzie albo broniło skały, wychodzi ze przeciwnik nas nie docenił i dobrze. Desant mimo wszystko był nieco trudny, gdyż jednak wojsko niemieckie nie dość ze miało 5 bygade, 1 szerokości na czołgach i z resztą doktryn nas wyprzedzało, ale udał się dzięki sprytowi lysemu i jego na razie tajnej metodzie desantowej, którą jednak obiecał wyjawić po kampanii, gdyż Weteranami przez duże V jesteśmy wszyscy, także nie uchodzi chować tajemnic, z resztą i nobkowi tez byśmy wyjawili  Cool 
W sumie walczyły tam chyba dwa korpusy, jak się mylę niech ktoś mnie poprawi, niestety lotnisko było w głębi lądu, także wszystkie istotne prowki zostały zbombardowane, i zaczął się problem z paliwem, a niemieckie czołgi już przejeżdżały w okolicach Bordeaux, jednak potężni saperzy i inni budowlany dali na tyle naprawić ulice ze dało się przejechać, za co otrzymali swój pomniczek w samym centrum Londynu 
[Obrazek: comment_qDaIcH0D6MHuJqMDZdec7VGoxtqPquL9.jpg]
Ostatecznie udało się zdobyć feroll, nim całkowicie zmiażdżyły naszą obronę niemieckie czołgi, a trzeba było przyznać ich potęga była okrutna jak siła Poteżnego Warmianina i ledwo wytrzymaliśmy ich napór, ale jak powszechnie wiadomo, szczęście sprzyja lepszym  Tongue 
Byliśmy już gotowi na bitwę, tym bardziej ze zdobyliśmy sobie lotnisko boże w Breście, Bitwa ta zakończyła praktyczne szanse na jakiekolwiek podjecie równiej walki na morzu w dającej się przewidywać przyszłości, łysy być może stracił parę okrętów ale bez przesady, POTĘŻNA US NAVY nie została nawet draśnięta( chociaż nie do końca, straciłem wuchtę cagów, wszelkie zapasy się zakończyły a chyba na jednym lotniskowcu nawet ich zabrakło, ale spoko oko, POTĘŻNY przemysł USA buduje po 15 skrzydełek jednoczesne!) 
W międzyczasie w Turcji odkryto Bibliotekę Hetytów, Rosjanie jako ze nie mają praktycznie archeologów, bo to burżuazyjny zawód! Tu trzeba kopać pyry! 300% normy pyrzej! Poprosili o pomoc archeologów Brytyjskich, interes szedł tak, wszelkie złoto poszło do do Rosjan, niestety zostałoby od razu przetopione gdybyśmy nie kupili tych unikatowych zabytków, tabliczki i resztę zabytków zachowali Anglicy, i przetłumaczyli, tutaj muszę zaznaczyć ze cześć tabliczek przetłumaczył osobiście Pan Albionu, jako ze jest z wykształcenia archeologiem i jest jednym z niewielu ludzi który zna Hetycki, dołączamy tutaj tłumaczenie do naszego bożego dzieła jednej z tabliczek, ku uciesze pewnych czytelników, fanów starożytności! A poza tym uważam ze imperator Rome to guano!         

XIII stulecie BC. Król Hettytów Knures dowiaduje się o potajemnych rokowaniach pomiędzy dowódcą jednej z armii - Nitrotalisem a faraonem Meksesem

----------------------------------------------------------------------------

Knures: Ja sobie ni życzę notować! Schowaj tabliczkę!

Nitrotalis: No dzińdobry..! y... Pas--

K: SZANOWNE PAŃSTWO! PRZYSZEDŁ, NITROTALIS, W PJANYM STANIE OD FARAONA! W STANIE NIETRZEŹWOŚCI...

N: Jaaki pa...

K: I...

N: Jaki pjany!

K: PJANY!

N: Oddaj mi 50 WORKÓW Z PSZENICĄ!

K: SZPIEDZY SŁYSZELI..! Na.. yyyyy... Na tym! na targach!

N: Ja jutro pułki... wyprowadzę! (w tym samym momencie Knures: Na targu w Sydonie!)

N: Jak... poseł z Babilonu przyjeżdża...!

K: Jak wcinałeś figi wcinałeś wszystko! U EGIPCJANINA!

N: Taa... JA MAM OWOCE KUPi... (k: Tak!) KUPIŁEM SWOJE OWOCE W PALESTYNIE! (k: tak!)

K: tak...

N: TAK!

K: A Mekses tylko tak o! I z armią Lewant zająć chce!

N: Sra!

K: mm-- Może i srał! W przepaskę.

N: I proszę... Ja jutro, bo chciałem ustawić! Wszystko spakuję i proszę Szadruku.. żebyś ty przyw... Jechał tutaj rydwanami z wołami i zabrał ten sprzęt i po prostu, Ja tutaj już mm- muu od kolejnego miesiąca służyć nie bede.

K: Bardzo dobrze!

Chwilowa cisza

N: O!

K: Ludzie mówili! "Wyrzuć jego!" "Zdrajca" "Meggido sprzeda!"!

N: No... dziękuje!

K: Twierdzę Meggido!

N: KONFIDENCIE DZIĘKUJĘ

K: Poddani mnie pow.. Żarłak mode on Ja nijestem konfindentem ludzie mi pokazaly...

N: Jesteś szakalem!

K: "Panie Knuresie, CO ON RYJE NA PANA!" Ja mówię "CO?"

N: CO RYJE?!!

K: TAK!

n: SRAK N- TY NIE WIESZ KURWA I PIERDOLISZ GŁUPOTY

K: To ludzie przyjadą---

N: WIELBŁĄDZIE JEBANY KURWA!

K: Z Hattusy przyjadą... tak!

N: To proszę wysłać gońca po straże!

K: Tak...

N: Bo wojsko jest! zdemoralizowane, Mundur! Byłem z berłem,

K: Tak, byłeś w oznakami władzy! Zgadza się!

N: Bo... Bo wziełem! Bo widziałeś!

K: Z... Nron... A Widzisz! Już się przyznaaaajesz się!

N: CO PRZY...

K: TAK! ŻE WIDZIAŁEŚ!

N: JAK TY WIDZIAŁ...WIDZIAŁEŚ JAK JA PODDAJE GARNIZONY (W tle Knures: tak!)

K: NIE! (w tle Nitrotalis: Jak nie?) Ja byłem... Na uczcie

K: Berło! Przepaska! Wszystko!

N: JESTEŚ ............. CHUJEM! I JUŻ

Wracając jednak do naszej nudnej opowieści, przeciwnik schował się w Bordeaux, a pozostałymi lotniskowcami gdzieś w porcie pod Brestem czując się spokojnie, i nie powiem wkurzały mnie te dziady i fakt ze będę musiał coś tam zostawić pilnując oponenta, zdecydowaliśmy ze ta flota musi być szybko spierdolona ze stanowiska i spocząć  na dnie, uderzyliśmy na port wszystkimi posiadaczami cagami i o dziwo kanclerz nawet nie bronił tej floty, ani jeden samolot nie zapodał się. Myślę ze Gandalf mógł być zajęty i przeoczyć komunikat bo już wówczas trały walki na Wschodzie o których za chwile, ergo bez żadnych trudności zniszczyliśmy ową flotę, 2 lotniskowce plus obstawa.

Trzeba było teraz tylko postawić kropkę nad i lub kto woli poprzeczkę nad T, desant pod Bordeaux z tego co pamiętam, przebiegł szybko i bez niespodziewanych problemów , co prawda znowu pojawiły się ciężkie czołgi, ale potężne czołgi Amerykańskie które wzięły udział w desancie bez większych problemów zatrzymały przeciwnika, co prawda nie udał nam się manewr okrążający, a trzeba było przyznać ze niewiele brakło, po raz kolejny dał o sobie znać kunszt wojenny Gandalfa.
No i doszło do bitwy tym razem bez niespodzianek zatopiliśmy całą flotę osi, z wyjątkiem upartych japońskich lotniskowców, no i dwóch świeżo zabudowanych. 
W tym miejscu się pochwale ze mi międzyczasie zeszły z linii produkcyjnej 8 nowych pięknych okręcików razem z obstawą i samolotami.
Trzeba było przyznać ze Kanclerz wpadł w szał i strasznie opierdolił cały sztab i wszystkich ministrów, tym bardziej za na pokładzie floty były luksusowe paczki z towarami kolonialnymi i żywnością które zostały potem pieczołowicie zebrane i zawiezione do ameryki, było to możliwe gdyż flotę osi faktycznie nie zatonęła a po licznych wybuchach amunicji osiadła w dość płytkim basenie potowym 

Opierdzielenie to było jeszcze mało, Führer, wyczuł tutaj żydowski spiseg, wszystkich tzw mieszańców wywalił z wojska i razem z resztą starozakonnych kazał im wsiadać na okręty i wyjechać na Madagaskar, nie musiał ich zachęcać, głód w Niemczech jest tak straszliwy, a służba wojskowa cieszy się tak małym prestiżem ze miast wyjechać 2-3 % wnioski o wyjazd złożyło 15% w tym wielu etnicznych Niemców nie mających nic wspólnego z Żydami, niektórzy wręcz błagali o obrzezanie, gestapo zaczęło odsiewacz Niemców, by kraj w trakcie wojny się nie załamał a i wielu żydów pomagało, nie chciało konkrecji w podziału ziemi na miejscu tym bardziej ze i z tubylcami będą musieli sobie poradzić, przedstawiamy wam zasłyszany fragment rozmowy na ten temat.

-No, szalom. Chciałem ogółem dla was ogółem powiedzieć, dzisiaj Kononovitz mnie chciał wyrzucić. Dzisiaj szabat jest. Chciał wyrzucić mnie z domu i...
-Powiedz prawdę za co!
-Jak, za co!?
-Powiedz prawdę za co!
-Co, za co!?
-Powiedz....
-A, co ty nagadałeś na mnie?
-Powiedz prawdę za co!
-Że ja goj jestem, jakiś kurwa i nie wiadomo co, że wieprzowinę jadłem, kurwa, że eee...! Jak ja byłem kurwa
-(kaszle i sapie)
-W synagodze i chce mnie do kościoła wysłać! Ciekawe za co!? Jak ja Żyd jestem.
-Za wieprzowinę!
-Srynę! A ty, kurwa powinieneś dawno się ochrzcić.
-Za wieprzowinę! Ja to nie, ale ty to tak.
-Ta, za wieprzowinę. O, jaką wieprzowinę!? Jak ja koszerny jestem!
-Tak... Tak... Tak...
-O, wczoraj szynkę wieprzową tylko powąchałem! Wieprzowinę!?
-Przyszedłeś i co z ust jechało?
-Nic nie jechało!
-Nic nie jechało?
-Nie!
-Nie?
-A, co ty, kurwa podjadałeś wieprzowinę, kurwa! Ile razy wpierdalałeś!? To nieprawda? Co nieprawda to jest, tak?
-Nie
-To jest nieprawda.
-Jak nie!?
-To jest nieprawda.
-Jak nieprawda!?
-A ty wieprzowiny nie jadłeś?
-Ja tylko raz w życiu. Musiałem kiełbasę albo kawałek szynki zjeść.
-Raz?
-No pewnie, że raz! A ty non stop, kurwa jadłeś. Od rabina wracałeś, kurwa. Wzięłeś, całe te i kurwa wpierdoliłeś… Bramkę otwierałeś, kurwa i zjadłeś kiełbasę kurwa aż czosnkiem śmierdziało!  
[Obrazek: comment_eeeoGHmMSYOBnFRTVBxBj6wvwW9rqXv3.jpg]

Teraz nadszedł czas na długo oczekiwaną opowieść o froncie Wschodnim, wojna wybuchła 1 kwietnia 1941, wjeżdżający jak do siebie Niemcy nie spotkali żadnego oporu poza pogranicznikami proszących o dokumenta.
Zgodnie z oczekiwaniami Niemcy jechali prosto na Leningrad, ZSRR był na to przygotowany gdyż i tam stało gros sił, po krótkiej dyskusji uznaliśmy jednak ze watro spróbować uderzenia na południu, na puste prowki, gdyż od Brześcia aż bo błękitne fale morza Czarnego stali jeno włosi. Zdobycie tych obszarów oznaczało by zesranie się Niemiec, czego oczywiście nawet nie zakładamy, podzielanie jego sił w zupełności nam wystarczy.
Zgodnie z oczekiwanie na Ukrainę skręciły ze trzy korpusy niemieckich czołgów i chyba ze dwa piechoty, duże siły jak na taką niewielką inwazję, ZSRR oczywiście posłało większe siły, jakie to już nie pamiętam, trza pytać i męczyć alta, może w końcu napisze AARa!
Niestety co się stało to się stało 
Potężny reaktor atomowy zlokalizowany w Czarnobylu, słuzacy do produkcji plutonu, nowej broni która na papierze ma znieść z powierzchni ziemi wszelki wrogi opór razem z całym miastem niestety wywalił, ale co smutniejsze rozwalił wiele setek kilometrów i tak wcale nie tak licznych dróg i linii kolei żelaznych, a dalsze tysiące skaziło tak ze nie sa przydatne do transportu wojska i zaopatrzenia. 

26 kwietnia 1941, Czarnobyl, rozmowa dwóch kierowników ds bezpieczeństwa ze zmiany popołudniowej i nocnej.

- No dzień dobry, Chciałem ogółem dla was ogółem powiedzieć, dzisiaj Anatolij Diatłow chciał test bezpieczeństwa, dzisiaj niedziela jest, kazał AZ-5 wcisnąć

- Powiedz prawdę za co!

- Jak za co?

- Powiedz prawdę za co!

- Co za co?, A co ty nagadałeś strażakom że 3.6 rentgena promieniowanie jakieś kurwa i niewiadomo co, że grafit się pali na dachu kurwa, że jak ja bylem kurwa przy separatorach z Chodemczukiem i chcesz mnie do Fomina zgłosić ciekawe za co, że ja dzienną dawkę tylko

- Za AZ-5

- Sranie! a ty kurwa powinieneś na poprzedniej zmianie ten test zrobić!

- Za AZ-5, ja to nie ale ty to tak

- Za AZ-5? jaki AZ-5? jak reaktor sprawny jest, o wczoraj pręty kontrolne wymieniałem

- Przyszedłeś co z reaktora wyjebało?

- Nic nie wyjebało

- Nic nie wyjebało?

- Nie

- Nie?

- A co ty kurwa na Syberii wyjebałeś też reaktor kurwa, ile razy rozjebałeś? to nieprawda?

- To nieprawda! to jest nieprawda

- Jak nie?!

- To jest nieprawda

- Jak nieprawda

- A ty nie rozjebałeś?

- Ja tylko raz w życiu! musiałem z Akimowem pompy wyłączyć albo Turbiny

- Raz

- No pewnie ze raz a ty non stop kurwa rozjebywałeś! od Legasowa wracałeś kurwa wzieles cale te i kurwa napierdoliłeś grafitu na dach kurwa

- To z poprzedniej zmiany

- Ta z poprzedniej? a z czego?

- Sami widzicie ogółem powiedział że wyrzuci mnie z bloku i bardzo mu dziękuje, i po prostu cztery osiemset mi oddaj w tamtym roku kurwa tyle Megawatów wyprodukowałem!

- Ludzie powiedzieli ze ty mnie powinieneś za konserwacje turbin płacić

- Srac kurwa ile pieniędzy ja kurwa ciebie!

- Idz do siebie sraj

- Ty nasrane masz kurwa!

i kolejna wersja wydarzeń 
Dawno dawno tymu, za siedmioma chujami, za siedmioma zekami, w łokolicach Prypeci, mieszkał Anatolij Stiepanowicz Diatłow, jak ta przełyncz z Yeti. Pewnego dnia Anatoli wysedł na blok energetyczny i pomyśloł: C??? ?????! Ile można testy robić! Ani to dobre, ani śwarne a jak się psuje jebane! No i sraćka murowana, toć chorobo poprominno nie wybiera. Zeby to jeszcze z boru było; a weź tu łodróznij grafit od ołowiu po ciemasku. Stąd ten metaliczny posmak. Tfu, łohydne. Co te aparatczycy w tym widzą. Podczas, gdy Anatolij przeprowadzał tyst, obłok promieniotwórczy niósł się po łokolicy. Nawet po wiater jebało rengenami hej! Bogatki nie wytsymały. Promieniowanie przepłoszyło je z terenów lęgowych. Sabaki, w Ćerwonym Lesie zdechły, a w Prypeci, zdechły.
Niedźwiedź Gusenitsa łobudził się ze snu zimowego i łod razu poszedł pod prysznic. Lecz to nie przez reumatyz go tak napierdalało. Niby po kąpieli osad promieniotfurcy znik, ale przez to chorobo poprominno stała się jeszcze bardziej nieznośna. Lecz specyficzny łodcyt łobudził nie tyko misia, łobudził też żądze, łobrzydliwe komunistycne żądze. Aleksandr Fiodorowicz Akimov, przez niektórych nazywany też T??????, dostaje smergla, gdy pocuje mozliwoś testów hej! Tak się składo, że Diatłow właśnie planował jeden. Naukowiec normalnie pracował w elektrowni, ale test budzi w nim zbocenie. Tamtej nocy zeszedł z wierchu na blok wiedziony zapachem uranu. Nieświadomy nicego Anatolij Diatłow testował reaktor RBMK. Pierwsze razy posły w turbine hej! AZ-5 Akimova rozdupcył reaktor Diatłowa jak Hirosime . Potem Aleksandr założył, że wszystko zrobił jak trzeba i nie chciał dzwonić do Briuchanowa. Koszmar Akimova trwał kilka minut. Diatłow nie chciał dopuścić do siebie żadnych wiadomości. Donosił tylko na kolegów, od czego naukowcom robiły się wielkie łoczy. Akimov nie wytsymał, gdy Diatłow przyniósł azot. A gdy zbiornik pękł, a Diatłow zabronił wzywać strażaków, tylko kazał testować dalej, Akimov zwariował. I grasuje po Ćarnobylu po dziś dzień. A opad radioaktywny do dziś powoduje nowotwory. KONIEC


Nie zostało nam nic innego jak próbować usuwać na szybciocha skutków zapromieniowania.

Co jednak niewiele dało, zaopatrzenie wojsk się zesrało momentalnie, dla Niemiec posłanie tak niewielkiej acz znakomitej armii okazało się błogosławieństwem, Wermacht poza naprawdę chwilowymi problemami z supplem nie odczuwał ich praktycznie wcale, za to Rosjanie tak i to strasznie. 
Mimo wszystko początkowo opór ZSRR był znaczący( dywizje miały sporo expa, więcej niż niemieckie i naprawdę zajebistych generałów, na pewno nie słabszych niż niemieckich a może i lepszych)  czasem jednak po  utraceniu zorganizowania, a te było niskie( helvi wyklinał techy do orga MILICJI, MILICJI! do piechoty i tanków praktycznie nic, chociaż były w zasięgu w tamtym momencie techy na szeroksoc powinny właśnie się aktywować) Alt musiał się cofać, możliwości kontrataków nie istniały bo brakuje supla, czołgi radzieckie cofały się wolniej niż szła niemiecka piechota, to mogło oznaczać tylko jedno, koniec. front południowy się rozpadł i mimo tytanicznych wysiłków  alt z wolna tracił wszystkie jednostki w kotłach, raz to 3 dywizje piechoty, drugi 12, potem znowu 3-4 tanków, na tą chwile Alt nie ma już żadnych sił na południu. Co prawda nim do tego doszło próbowałem ich zbombić naszymi taktykami i strategicznymi, i szło nam nawet dobrze, ale znowu, miałem ich zbyt mało a alt nie mogł utrzymać stabilnej linii frontu, a prowów było zbyt wiele, jakbym miał 20-25 skrzydeł to można by było pogawędzić a tak nie miało prawa nic zmienić, wysadziłem jeszcze tylko port w miejscu desanta włoskich sił by opóźnić ich przybycie do punktów zwycięstwa i uciekłem na północ spróbować szczęścia. 
Gdy prezydent dostał informacje o sytuacji na wschodzie padł prawie trupem i ledwo go odratowano

Gdy doszedł do siebie niezwłocznie posłał do ZSRR elitarny korpus obrońców Bombasu, może to nie starczyć ale trza pomagać!
[-] The following 2 users Like arcyżużel's post:
  • Helvi, lysy
Odpowiedz

#35
Następnie siły niemieckie skręciły z Ukrainy na północ by uderzyć słabo broniona Moskwę i dalej na wojska w okolicach Leningradu by wziąć je w olbrzymie szczypce , a tutaj trzeba zaznaczyć, ze Wermacht na północy ledwo człapał i odbijał się od potężnych dywizji armii czerwonej, które dawały za wygraną tylko z powodu mniejszego zorganizowania, ale tez nie było problemów z rolowaniem dywizji, uderzenie z południa zmusiło do wycofania się za linii rzeki i na ta chwile pojedyncze korpusy są w okrążeniu ale jeszcze całość armii zachowała spoistość, aczkolwiek długo to już nie potrwa.  
moje dywagacje co do upadku ZSRR nad jego przyczynami i jak można by było zagrać lepiej, napisze w następnym odcinku, teraz jest już późna godzina i już mi się nie chce, jak podobnie o naszym desancie w Niemczech.
Btw zostawiłem samopas Japończyków a ci pracują nad bronią atomową, mają już nawet prototyp, trzeba będzie to zmienić i to prędko.
Odpowiedz

#36
Raport bitewny

Armia Czerwona trzyma się w ostatnich bastionach a postęp kapitulacji wynosi 99,6. Zajęcie Astrachania lub Groznego przez Werhmacht przypieczętuje los ZSRR. Tymczasem Niemcy przy pomocy 4 dywizji piechoty starają utrzymać Kopenhagę przed zmasowanym brytyjskim desantem. Dzięki wsparciu radzieckiej floty i lotnictwa atak prowadzony jest przez UK z czterech stron. Na Pacyfiku Wujek Sam odbił wyspę Wake.
GG 49408524
Odpowiedz

#37
W momencie zakończenia bitwy pod Ferrolem stosunek sił był 3:1 na korzyść Aliantów, jednak uprzedziłem Waszyngton, że tym razem nie odpuszczamy i gonimy wroga. Nasze grupy lotniskowców były na tyle szybkie, że dorwały okręty włoskie. W tym czasie pokiereszowane okręty Niemiec kierowały się do Santanderu a japońskie lotniskowce próbowały wspomóc wycofującą się Regia Marine.

Bitwa nie przyniosła rezultatu w postaci zatopionych okrętów ale lotnictwo pokładowe moje i arcego jeszcze mocniej obiło, już i tak pokiereszowane siły vonRee.

[Obrazek: NtzNrV8.jpg]

U wybrzeża Santandera nasze lotniskowce walczyły ze swoimi wrogimi odpowiednikami. Choć mieliśmy przewagę okazało się, że te samurajskie puszki są mega twarde i nie chcą tonąć. Ostatecznie lotniskowce japońskie wycofały się na swoje dotychczasowe miejsce cumowania czyli  Bordeaux.

[Obrazek: 8819etl0X0jBD8C3ueF4QSHOlhavAN5yNo8ev1Pj...54-h625-no]

W międzyczasie moje siły lądowe koło Ferrolu dopełniały los niemieckich obrońców tego miasta. Odsiecz GandaLFa idąca od wschodu miała zbyt małe postępy aby uratować okrążone 4 dywizje piechoty.

[Obrazek: BpKNkxWQS0SOMRXl6DkddMrJHS3znX3alGJDHgVU...54-h625-no]

Jeśli miała to być powtórka z wcześniejszej kampanii numerek 14 to nie wyszła. VonRee posłał pod Ferrol pięć okrętów podwodnych, chyba zakładając, że amerykańskie pancerniki pod moją komendą wycofają się (lub pójdą na dno) ze wsparcia artyleryjskiego pod Ferrolem. Rezultat bitwy 5-0 dla mnie.

W tym momencie na lądzie rozpoczynałem odwrót swoich dywizji do portów. Część jednostek udała się do Ferrolu i portu na zachód od niego (nowo zbudowany) oraz na południe do Vigo. Ostatecznie wycofałem się z Hiszpanii bez strat.

[Obrazek: Be5Keq_yB3bmSpOo7sL0MQnYyV48QmlKWd1i0-1W...48-h625-no]

Ciąg dalszy polowania na okręty miał miejsce w Santander, gdzie przeprowadzałem desant bezpośrednio na port. Aby przyblokować ewentualną odsiecz od wschodu atakowałem również Bilbao.

[Obrazek: fPc8Ws36qNdjY6-7dTybYYbrkNK_bhW-N_vs9afH...48-h625-no]

GandaLF z vonRee główną odsiecz sprowadzali z zachodu, czyli z pod Ferrolu. Nadjeżdżająca dywizja ciężkich czołgów nie wróżyła nic dobrego, więc należało jak najszybciej wykonać desant blokujący na zachód od Santander. Całe szczęście rozwiązanie było już w Zatoce Biskajskiej.

[Obrazek: s-27Nr3eeNhfgc9GYzBnE7lfPsWmIzN1IM4_vZNU...53-h625-no]

Włoska dywizja piechoty w Santanderze robiła cuda walcząc z moim korpusem Gurkho-marinsów. Niemiecka odsiecz od zachodu musiała wykonać objazd od południa aby nie wpaść na mój blokujący desant. Na wschód od Santander GandaLF pchał dywizje piechoty wprost do Bilbao aby potem wycofać się z bitwy w kierunku Santander.

[Obrazek: dBv4XIiE-xD_HgXc8vdxRoo88QxeOa9K5dP37NGd...45-h625-no]

Port zdobyty, pora na bitwę morską. Przewaga Royal i US Navy była przygniatająca. Na dno Zatoki Biskajskiej w pierwszej kolejności wybierały się włoskie okręty. Im bliżej było końca tym pogrom był coraz większy.

[Obrazek: 6NVAMspql0sOqKDoR49vAAn9vTwK3Z951RIGX86f...51-h625-no]

Gdy bitwa pod Santander dobiegła końca ocalałe siły Osi rozdzieliły się. Niemcy popłynęli wzdłuż hiszpańskiego wybrzeża, natomiast Włosi ruszyli na północny-wschód. Z Regia Marine ocalały tylko 3 okręty (1 CL i 2 DD) więc daliśmy im spokój ale Kriegsmarine miała posmakować co to znaczy wkurzona Royal Navy. Starcie zapowiadało się dobrze gdy stosunek sił wynosi 9:1, ale na dno poszedł tylko krążownik ciężki Blücher oraz osłaniające go 3 niszczyciele. Lotniskowiec Graf Zeppelin z osłoną zerwał kontakt i począł uciekać na północ.

[Obrazek: ol0103x8w80EGnSRU-8rZwO3UVq0xrMsWS1s2v7Z...54-h625-no]

Do kolejnego morskiego starcia doszło na wysokości Bordeaux. W tym czasie przeprowadzałem już desant od Dax u stóp Pirenejów po plaże na północ od wspomnianego francuskiego portu. Cel był jasny, japońskie lotniskowce. GandaLF aby ratować włoskich obrońców Bordeaux rozmieścił na wschód od tego miasta trzy nowo zbudowane dywizje pancerne. W tym momencie doszło do ciekawej sytuacji, gdyż niemieckie dywizje pancerne choć praktycznie bez organizacji dalej były niemieckimi dywizjami. Moje siły lądowe musiały pokonać takiego wroga w oparciu o port w Dax na południu (poziom 1), jednak siły na północ od Bordeaux na razie jechały na własnych zapasach. Do tego odsiecz maszerująca od Ferrolu dolazła już do Pirenejów.

Tocząca się bitwa morska sprawiła tylko tyle, że okręty Kriegsmarine schroniły się w La Roche. Tym razem darowałem sobie morsko-lądowe rozwiązanie. Z uwagi na zaangażowanie sił lądowych koło Bordeaux, kwestię niemieckiego lotniskowca miało rozwiązać lotnictwo pokładowe moje i arcego. W trakcie kilku nalotów, na dnie portu spoczęły wszystkie cztery wrogie jednostki.

[Obrazek: jilfrIgyRJgpUS8tQeDQoNiCMLqbdhtujRb8VHxr...50-h625-no]

GandaLF pewnie czuł, że jego nowiutkie dywizje pancerne wpadły w zasadzkę, której na starcie tego desantu nie planowałem. Jednak z takiego dobrodziejstwa sytuacji frontowej nie sposób było skorzystać, więc oprócz japońskich lotniskowców chciałem zniszczyć wrogie siły wokół  Bordeaux.  Problem idącej odsieczy przez Pireneje, postanowiłem rozwiązać blokadą wąskiego przesmyku, między Zatoką Biskajską a Francją Vichy. Od północy także nadciągała odsiecz dlatego wysadziłem desant w La Roche celem ochrony działań pod Bordeaux.

[Obrazek: vpfPbyGbma9kTMX49caymUSrd7mhf2LkzNtZEiyS...42-h625-no]

GandaLF i vonRee nie chcieli tanio sprzedać swojej skóry, dlatego wyprowadzili na morze okręty z  Bordeaux. Obaj z arcym mieliśmy nadzieję, że w końcu żywot tych okrętów dobiegnie końca ale choć 3 włoskie i 2 japońskie okręty poszły na dno, japońskie lotniskowce wycofały się do Bilbao/Santander.

Bitwa morska nie dała satysfakcji, więc miałem nadzieję, że odbiję sobie na lądzie. Jednak w momencie gdy od południa weszły do walki 3 niemieckie dywizje ciężkich czołgów stało się dla mnie jasne, że zamiast niszczyć sam muszę uważać na swoje jednostki.  Bordeaux zdobyłem i siły które były w tamtym rejonie okopały się celem osłony dywizji, które wycofywały się przez Dax na okręty. Także z La Roche, moje jednostki zostały zmuszone do wycofania się na okręty. Na koniec bez strat opuściłem Bordeaux i całością sił przemieściłem się na swoją wyspę.

[Obrazek: UlDO1_h91UXf4RbZsuzBcs3BnJYuM44payDPoqa9...48-h625-no]

Na macierzystej ziemi nie zabawiłem długo. Kolejnym celem był rejon Rotterdam-Amsterdam, gdzie po wysadzeniu desantu miałem zamiar razem z arcym, zaatakować wzdłuż Linii Maginota. Niestety już w pierwszych godzinach desantu kilka niemieckich dywizji piechoty zablokowało moje działania. W związku z tym, odwołałem rozkazy i flota obrała rezerwowy cel czyli Emden-Wilhelmshaven.

[Obrazek: M24s4EI2p-8-8YO8d4mZWDbyrycELRnJINusj1hP...45-h625-no]

Koło Wilhelmshaven wiedziałem, że nie rozwinę skrzydeł, bo siły wroga z którymi walczyłem koło  Bordeaux mijały już Belgię. W związku z tym desant ten miał pełnić rolę wabia, który miał chwilowo odwrócić uwagę GandalFa i vonRee od tego co szykowałem bardziej na wschód. W zasadzie odkąd Alternative objął przywództwo w Moskwie toczyliśmy dyskusje jak dobrać się do Kopenhagi. Mieliśmy kilka pomysłów ale za każdym razem był problem, jak pozbawić Niemcy choć chwilowej przewagi. Pierwszym takim momentem, było skupienie okrętów transportowych przez Oś na Morzu Śródziemnym, w związku z działaniami w Egipcie. Drugi element nadszedł, gdy większość floty Osi wylądowała na dnie Zatoki Biskajskiej. Trzeci czynnik wykonali sami nasi wrogowie, przebazowując non stop swoje lotnictwo, od Ferrolu, przez Santander, Bordeaux, Benelux po rejon Wilhelmshaven. Po tylu przebazowaniach zakładałem, że Luftwaffe i spółka stracą sporo organizacji, natomiast RAF i USAF praktycznie nie walczyły, gdyż dotychczas w walce mieliśmy tylko samoloty pokładowe. Biorą te trzy czynniki pod uwagę oraz znając topografię Danii gra o Kopenhagę ruszyła. Najpierw Royal Navy zablokowała połączenie między Półwyspem Jutlanckim a wyspą Fionia, na której jest Odense. W międzyczasie Duńczycy wywołali powstanie tworząc w tym mieście swoją stolicę, co skutkowało tym, że na tej wyspie mam już zaopatrzenie z sojuszniczej stolicy. Poprzez Göteborg skierowałem do Malmö kilka dywizji aby zaatakować główny cel od wschodu. Kierunek południowy miała wspierać flota Alternativa, natomiast od północy mogłem wykonać desant morski na Helsingor. Tak rozmieszczone siły Aliantów gwarantowały, że nasi adwersarze mogą dosłać posiłki tylko przy wykorzystaniu Luftwaffe.

[Obrazek: F4c1QPuyp_QsGM_sdvOkeqYwIUGXdbffIJHx2I4i...54-h625-no]

W Kopenhadze i sąsiednich prowincjach GandaLF miał 4 dywizje piechoty ze sztabem korpusu. Żeby dobrać się do tych sił zaatakowałem z trzech kierunków, natomiast flota ZSRR miała póki co wspierać atak ogniem dział. W Wilhelmshaven moje siły zostały otoczone choć jedna dywizja przedarła się w kierunku Holandii, gdzie po zajęciu Den Helder została zabrana przez Royal Navy.

Wracając do głównej bitwy, nad Zelandią USAF ścierało się z pierwszymi skrzydłami wroga, które zgodnie z przewidywaniami miały niski poziom organizacji. Po tych pierwszych starciach było widać, że Luftwaffe chwilę odczeka zanim zaatakuje na całego. To dawało moim siłom czas, aby próbować nagryźć obrońców Kopenhagi.

[Obrazek: 9paB-vmu8oHAB_VCIV__cVEohD30MQYE2PYFPg74...45-h625-no]

Choć atakowałem z trzech stron mając przewagę liczebną, tylko północny kierunek wyglądał obiecująco. Atak z Malmö mimo wsparcia radzieckiej floty wyglądał mizernie, na co miały wpływ kary za pokonywanie cieśniny. Atak od zachodu rokował jeszcze gorzej, choć zgrupowanie w Odense miało niezaprzeczalne wsparcie w postaci duńskiego zaopatrzenia. Oba kierunki, wschodni i zachodni, nie uzyskiwały wielkiego postępu walki ale blokowały ruch i tak szczupłych niemieckich sił. W związku z tym bitwa przeradzała się w walkę na wyczerpanie. Moje jednostki z Malmö i Odense atakowały, przerywały atak i po odzyskaniu sił ponawiały atak. Desant morski od północy tylko wymieniał dywizje i trwał dalej.

[Obrazek: VfThQoRY8olCuuyusXQ6rp-1Y63_LR5av0dPDXvJ...51-h625-no]

Rozwiązaniem tego problemu, było zastosowanie dwóch działań. Po pierwsze zacząłem topić niemieckie konwoje, aby pozbawić obrońców Kopenhagi zaopatrzenia. Po drugie, Moskwa przekazała mi dowództwo nad swoim lotnictwem i flotą. Dzięki tej ostatniej mogłem wykonać desant na prowincję na południe od Kopenhagi (siły załadowałem w Karlskonie) oraz wykonać desant wprost na ten port. W ten oto sposób Zelandia była atakowana z 5 kierunków.

Niemieccy obrońcy Kopenhagi niebyli łatwym celem, ale ich położenie chyba stawało się coraz gorsze, bo Luftwaffe i sojusznicy zaczęli atakować wszystkie moje jednostki w tym rejonie. Włosi okładali flotę, natomiast Niemcy próbowali przegnać z przestrzeni powietrznej nasze myśliwce, moje bombowce morskie topiące konwoje do Kopenhagi oraz amerykańskie bombowce taktyczne udzielające wsparcia ataku na Helsingör. Postęp tego uderzenia był już bardzo zaawansowany, także z Wysp Brytyjskich wystartowała tajna broń Aliantów. 

[Obrazek: SrsFuO4.jpg]

Radzieckie myśliwce w walkach w ZSRR nie miały szczęścia, jednak wokół Kopenhagi stały się siłą, która przeważyła szalę w walkach powietrznych na korzyść Aliantów. Wymiana ciosów nad Bełtem czy Helsigörem nie zapowiadała takiego obrotu sprawy ale bitwa powietrzna na Zatoką Pomorską dosłownie wgniotła Luftwaffe w morze. Nie wiem czy te wyzerowane skrzydła niemieckie rozpadły się zupełnie ale rezultat bitew powietrznych zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. 

[Obrazek: A93x5Mt.jpg]

Jeśli dobrze pójdzie obecna przewaga powietrzna powinna jeszcze wzrosnąć, gdyż zaangażowanie radzieckich skrzydeł sprawiło, że Alianci nad Danią mają przewagę liczebną. Postęp walk lądowych też nastraja optymizmem, gdyż GandaLF zaangażował większość swoich spadochroniarzy do zajmowania radzieckich miast daleko za linią frontu, jak Baku czy Archangielsk. Na niekorzyść mojej operacji w Danii przemawia tylko to, że nie wiem jak długo utrzyma się ZSRR, choć Alternative staje na głowie aby ostatkami Armii Czerwonej jak najdłużej utrzymać postęp kapitulacji na poziomie 99,6. Dlatego odpowiedź kto pierwszy w Astrachaniu i Groznym a kto w Kopenhadze, będzie w następnym odcinku Smile

PS. Barbarossę z pewnością opiszą chłopaki, ale powiem tylko tyle, że niechciana przez Alternativa milicja, robi niezłego psikusa vonRee na południowym odcinku frontu Big Grin
GG 49408524
[-] The following 3 users Like lysy's post:
  • Elas, Helvi, Pantax
Odpowiedz

#38
No jeśli chodzi o dokładny opis wojny na wschodzie liczyć możemy jedynie na opis z jednej strony, mianowicie na Gandalfa bożego, zły nieboży alt już się zapowiedział ze nie napisze. Obstawiam ze po prostu się wstydzi ze po raz kolejny został zmasakrowany wręcz przez POTĘŻNEGO GANDALFA! Chyba ze jednak napiszę, wtedy zmienię zdanieTongue.
A co do samolocików, to dziwi mnie to to, przeca oś mogła bez problemów przebazować się bez utraty orga.
Odpowiedz

#39
Atak na Helsingor szedł wyśmienicie ale nie dość szybko aby wygrać wyścig z Wehrmachtem o wcześniej wspomniane cele. III Rzesza nie czekała biernie aż włoska milicja doczłapie się do Groznego, tylko posłała swoich spadochroniarzy. Upadek ZSRR nastąpił o północy z 11 na 12 sierpnia 1941 roku. W tym samym momencie moje wojska w Danii zajęły już Helsingor i szykowały karabiny do ostatecznego szturmu na główny cel operacji.

Opis Barbarossy pewnie pojawi się niedługo, ale w tym miejscu zwrócę uwagę na jeden dość istotny fakt. Wehrmacht zajmując Moskwę a potem całe ZSRR, praktycznie nie zastał surowców w radzieckich magazynach. Moskwa w porozumieniu z Londynem i Waszyngtonem, wywiozła całkowicie ze swojego terytorium metale rzadkie, ropę, benzynę oraz pieniądze. Poziom stali i energii był na bardzo niskim poziomie, także III Rzesza nie wzbogaciła się surowcowo na pokonaniu Armii Czerwonej. Wisienką na torcie było ewakuowanie resztek złota z Banku Centralnego ZSRR, dosłownie kilka godzin przed upadkiem. Celem tego transportu nie był jednak Waszyngton ani Londyn, tylko jedna ze stolic alianckich sterowanych przez AI Big Grin

[Obrazek: k8hs4kp-ufyL9n6-9J6eAR4_OiwAtF2aREcRQvFw...48-h625-no]

Szturm na Kopenhagę prowadził korpus marines oraz 2 dywizje pancerne świeżo wyładowane w Helsingorze. Wsparcie zapewniały dywizje z Malmo, Guldborga oraz desant morski z pokładów radzieckiej floty na Morzu Bałtyckim. Przed moim atakiem GandaLF zamienił jedną z obitych w Kopenhadze dywizji na świeżą, stacjonującą na zachód od tego miasta. Jednak nawet taki ruch nie zmienił położenia sił niemieckich. Atak brytyjski z każdą godziną zwiększał swoją presję aby ostatecznie doprowadzić do odbicia stolicy Danii. Dywizje Wehrmachtu wycofały się do zachodniej części wyspy Zelandia, gdzie ostatecznie uległy likwidacji.

Dzięki tej wygranej, Royal Navy wycofała z Bałtyku radziecki komponent floty, który po upadku Kraju Rad ze względu na braki oficerskie miał niskie walory bojowe. Radzieckie okręty podwodne, zostały przemieszczone na Atlantyk, gdzie razem ze swoimi alianckimi kuzynami topią niemieckie i włoskie konwoje. Okręty nawodne stały się natomiast wysuniętymi siłami blokady Cieśnin Duńskich. Ewakuacji ze Skandynawii poddano także lotnictwo radzieckie, które choć liczne to w tym momencie jest średnio użyteczne. 

Obronę Kopenhagi powierzono doświadczonym brytyjskim dywizjom pancernym. Wydzielone siły piechoty zmotoryzowanej odbiły z rąk niemieckich teren Szwecji do wysokości Sztokholmu. Niestety Wehrmacht dość sukcesywnie przemieszczał przez Finlandię kilka dywizji pancernych, które zaczęły odbijać ten teren.

[Obrazek: ynRqmoJRGQIs_J69KcwxOqox-PgekGRO975mukq5...56-h625-no]

Gdy zażarty huk dział ustał na północy, gorąco zrobiło się na Morzu Śródziemnym. Celem likwidacji w Palestynie włoskiej milicji, skierowałem w ten rejon lekką dywizję pancerną. Gdy dotarła ona do Tel Aviwu, na wodach pomiędzy Cyprem i Kretą pojawiła się Regia Marina w pełnym śródziemnomorskim składzie. Na czele formacji płynęły 3 lotniskowce (w tym 1 eskortowy) pochodzenia japońskiego, które doskonale poznały nabrzeża Bordeaux. Za nimi podążał pancernik Tirpitz w osłonie kilku krążowników ciężkich i lekkich a nad całością formacji czuwały niszczyciele. Wywiad brytyjski ocenił siły wroga na trochę ponad 30 okrętów. Siły te osłaniały okręty transportowe, które wiozły desant do likwidacji mojej dywizji pancernej.

Widząc to wszystko, skierowałem pancerniaków na południe wzdłuż Morza Martwego. Celem było wybrzeże nad Morzem Czerwonym. W tym samym czasie, vonRee desantował się na Tel Aviw oraz sąsiednie prowincje. Na południe od Tel Aviwu, został nawet zbudowany przez włoskich budowlańców nowy port. Widząc uchodzącą moją dywizje, Rzym zadzwonił do Berlina po spadochroniarzy. Wysłany desant zastąpił mi drogę do Morza Śródziemnego, dlatego niedługo potem GandaLF wykonał kolejny zrzut przy granicy z Arabią. Także ten manewr nie zablokował wycofania się mojej jednostki. Jednak ciekawsze rzeczy działy się w tym czasie na morzu. Widząc co planuje Regia Marine, ściągnąłem z Oceanu Indyjskiego adekwatny środek na powstałe zagrożenie. Na czele pruła fale moja niezmordowana flota 3 lotniskowców z osłoną. W tym samym tempie posuwała się razem z nią, tymczasowo oddelegowana pod moje rozkazy, amerykańska flota 2 lotniskowców także z osłoną. Obie floty osłaniało zgrupowanie krążowników ciężkich, które przeżyły ewakuację z Sycylii. Całość sił zamykały 2 stare lotniskowce Home Fleet oraz nowiutki pancernik HMS Anson w osłonie 1 CA i 6 DD.

Celem numer jeden dla moich sił, było skasowanie włoskich okrętów wykonujących desant oraz próba przechwycenia głównych sił wroga. Pierwsze zadanie wykonały stare lotniskowce, natomiast dwie szybkie grupy pognały za włoskimi krążownikami, które zapuściły się koło Cypru. Bitwa morska choć mocno na moją korzyść, nie przyniosła zatopień. vonRee widząc co się święci rozpoczął odwrót w kierunku Tarentu. Moja pogoń robiła co mogła, ale na wysokości Peloponezu dałem za wygraną. W tym czasie w powietrzu szalały starcia z Luftwaffe, dlatego nie chciałem ryzykować pobytu w pobliżu wrogich lotnisk.

[Obrazek: uBNBEBJNMqt3y7l1JjG23GKa_48Dv8BaR1zwjqm-...51-h625-no]

Royal Navy powróciła na wody Palestyny, gdzie miał miejsce drugi akt zmagań na tym obszarze. W Aleksandrii na pokłady okrętów desantowych, załadowałem dwie dywizje marines i jedną gurhków. Ich celem był Tel Aviv, którego broniła jedna brygada niemieckich spadochroniarzy. W tym samym czasie 4 włoskie dywizje piechoty oraz dwubrygadowa niemiecka dywizja spadochronowa, próbowały powstrzymać moją, dotychczas wycofującą się, dywizję pancerną która przeszła do ofensywy oraz próbować wycofać się w kierunku Iraku, gdzie upatrywano ratunku we włoskiej ofensywie z Turcji.
Dla moich sił celem była granica z Arabią i zniszczenie złapanych w pułapkę dywizji wroga.

[Obrazek: 2VeGmlXaf2akJqtu9R6nVoTSQNtrFziShQhLx8f2...51-h625-no]

W ciągu 20 dni do Palestyny skierowałem jeszcze dwie dywizje pancerne, w przypadku których liczyłem na atut prędkości na pustyni. Uchodzący na wschód wróg osiągał w porywach 4,33 km/h, ale moje dywizje lekkich czołgów wyciągały trochę ponad 9 km/h. Dzięki temu na granicy z Arabią byłem przed włoskimi dywizjami piechoty oraz brygadą niemieckich spadochroniarzy. Za chwilę ten sam los powinien spotkać pozostałe 2 brygady fallschirmjäger z wisienką na torcie w postaci włoskiej milicji.

[Obrazek: io5Ln1goJDqn3hqZuYOGxjvaT-FrhLhwUrrGBGH8...53-h625-no]

W tle zmagań w Danii i Palestynie, na Pacyfiku nastąpiło przeorientowanie działań Japonii. Dzięki faktowi, że Władywostok był w rękach niemieckich CIA donosiło, że na Honsiu trafiły bliżej nieokreślone siły niemieckie. Z raportów wynika, że prawdopodobnie są to dywizja pancerna i kilka dywizji piechoty. Owe transporty próbowała zablokować US Navy, jednak obecność Luftwaffe nad Morzem Japońskim uniemożliwiała skuteczne wykonywanie tego zadania. W tym samym czasie japońska flota opuściła dotychczasowe swoje miejsce cumowania w Kolombo na Cejlonie i wycofała się z Oceanu Indyjskiego,. Wcześniejsza obecność mojej floty na tym oceanie nie była przypadkiem, także Rutherfrodo chyba wie na kogo teraz poraWink
GG 49408524
[-] The following 3 users Like lysy's post:
  • Elas, Pantax, Saegoto
Odpowiedz

#40
Z początkiem października wprowadzone zostały nowe wytyczne RAF Bomber Command, w kwestii nalotów z niskiego pułapu. W przerwach pomiędzy walkami z Luftwaffe, piloci brytyjscy nieustannie doskonalą swoje umiejętności. W pierwszej kolejności swój kunszt podnoszą dywizjony myśliwsko-bombowe oraz lekkich bombowców.



Troszkę wolniej zdobywanie wprawy przychodzi załogom ciężkich czterosilnikowych bombowców ale ich zadanie jest od wiele trudniejsze.

GG 49408524
[-] The following 1 user Likes lysy's post:
  • Pantax
Odpowiedz



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [HoI3] Projekt Legion 16 - MP AAR GAndaLF 3 101 3 godzin(y) temu
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XV - AAR MP lysy 34 6.444 20.06.2019, 19:31
Ostatni post: GAndaLF
Lightbulb [HOI3] Zitadelle- czyli nie taki diabeł straszny lysy 22 3.322 28.11.2018, 18:22
Ostatni post: lysy
  [Hoi3] Projekt legion XV i pół-działa Verdun! arcyżużel 1 577 26.09.2018, 20:18
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XIV - AAR MP lysy 59 10.438 19.02.2018, 22:55
Ostatni post: lysy
  [HOI3] Projekt Legion XIII - MP AAR lysy 36 10.518 21.08.2017, 01:32
Ostatni post: GAndaLF
Video [HOI3] [Stream] Rzesza podbija świat. Podejście nr 2. rutherfrodo 12 3.030 19.03.2017, 15:27
Ostatni post: arcyżużel
Video [HOI3] [Stream] Black Ice mini MP. Czyli nasza pierwsza Fail Kampania rutherfrodo 0 792 12.03.2017, 12:59
Ostatni post: rutherfrodo
  [HOI3] Projekt Legion XII ( WWI ) - MP AAR rutherfrodo 2 1.592 22.02.2017, 21:05
Ostatni post: rutherfrodo
  [HOI3] Projekt Legion IX (custom) - MP AAR lysy 13 4.071 15.02.2016, 17:42
Ostatni post: arcyżużel

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Wygenerowano w ciągu 54 ms (68.94% PHP / 31.06% MySQL)
Liczba zapytań SQL: 33 / Obciążenie serwera: 2.29 / Zużycie pamięci: 4 MB
[Szczegóły]