Witaj!
Rejestracja

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
Opisy bezstronnych obserwatorów

A ku**a. Mój błąd XD
Dalej Elros! Tyrol jest twój!
[-] The following 4 users Like Chidori's post:
  • Elas, Elros, Krystian, tiomor
Odpowiedz

(06.12.2018, 12:01)Krystian napisał(a): Ale OE przegrywało ostatecznie te wojny z Arabia, fall udajesz mądrego i jak zawsze piszesz jakieś bzdury o geopolityce jakby większość była upośledzena i nie widziała prostych zależności. To nie jest fizyka ocenić że silniejsze państwo X to słabsze państwo Y no i korzysts na tym kraj Z. Jestem pewien, że każdy tutaj to rozumie.

Pomoc Polski może w jednej wojnie w której miałem okienko nie sprawiałaby, że nagle Arabia>Turcja. Bo to nadal wielka mechaniczna dysproporcje w sile obu państw i jakby nie było umiejętnościach graczy w klikaniu bo coniu to wymiatacz a bachu odpalił eu po przerwie chwilę przed kampanią. 

Tak samo to pisanie o sojuszu fra-pol gdzie te kraje mają za dużo sąsiadów i oddzielone są wieloma skłóconymi krajami by sobie caly czas pomagać. Bzdury. Silniejsza Francja nie rozmontowałaby mi unii BRA- SWE i sojuszu RUS-SWE.


Z ta Turcja jakby nie było miałem 4 wojny. Xd

Największym przegranym jest Marcin, który pomagał mi licząc na to, że jak osłabimy OE, to ja później pomogę mu z Indiami, ale niestety w kluczowej trzeciej wojnie mimo zajebistej jakości Timura, przegrywaliśmy na morale, bo OE akurat wpadł event dający +20%, który imo przeważył o wyniku bitew. Mimo wszystko próbowałem bronić Persji i dołączyłem do wojny tuż przed końcem sesji, ale już na następnej musiałem wyjść, bo nie dostałem NAPa od OE, które z kolei wjechało w plecy timura. Ja natomiast musiałem zrezygnować wcześniej ze wschodniej Afryki, a teraz oddać Indiom dwie cieśniny dzięki którym mogą mieć wyjebane na wrogą flotę i po ostatniej wojnie z Persją mają też wyjebane na perskie góry, bo w którym kierunku by nie poszli, to wszędzie płasko, a z kolei ich z każdej strony bronią górskie forty.

Także no jeśli mam być szczery, to moim zdaniem oboje przegraliśmy te wojny, bo ja praktycznie stałem się minorem i jedyne co mogę zrobić, to wybrać jakąś stronę, lub w najlepszym wypadku neutralność, a On nic nie zyskał i teraz zamiast Arabii i Timura z Indiami na plecach, ma tylko Arabie i Indie, które wraz z upadkiem Persji przestały być krajem peryferyjnym, a Turcja straciła inicjatywe w Europie, bo nie jest w stanie tam nic zrobić mając Rajputa na plecach. Z kolei Rosja może zaorać wzdłuż i wszerz Polskę i Szwecję, albo walczyć z Indiami, gdzie sama broni się na szerokich stepach, a jak atakuje to same góry. Także patrząc z perspektywy długoterminowej, to Indie wygrały te wszystkie wojny.
[-] The following 2 users Like Bachu's post:
  • fall.pl, Saegoto
Odpowiedz

Dobra, powiem parę słów od siebie, bo Bach roztacza tu trochę propagandy.

W trzeciej wojnie, w której Tim i Arabia zaatakowały moje OE dostałem ów legendarny event na 20% morale już po ostatniej bitwie, a najwyżej tuż przed nią. Gdybym dostał go wcześniej, to bitwy bylby jeszcze szybsze, a tak to dopiero gdy przyszedłem bronić Papala przed Francją miałem prawie identyczne morale do francuskiego. Event trwał do 1615 a jego długość to 5 lat, więc widać jak na dłoni, że był to dopiero po wojnie.
Zwycięstwo wynikało z mojego lepszego przygotowania oraz papieskich batalionów. Ponadto, zamiast ok 30-40 janczarów, których miałem w czasie 1 wojny, wystawiłem chyba 160. Co więcej miałem wtedy chyba 85-90% profesjonalizmu, gdy wy mieliście dużo mniej.

Odnośnie tego kto najbardziej zyskał, a kto stracił, to dla mnie zupełnie jasne jest, że ostatecznym przegranym całej polityki antytureckiej jest Persja. W momencie gdy walnął mnie pierwszy raz zyskał 100ws w górach Kaukazu, który praktycznie nic mu nie dał, spalił wielkie ilości profesjonalizmu i wzmocnił Raj, która potem go pogrzebała. To była porażka jakich mało. W zamian za 15 lat wojny, spalenie większości profesjonalizmu i wielkie wydatki nie zmienił ani trochę swojej potęgi, bo to co zyskał na zachodzie, stracił na wschodzie. Zresztą z Indii mógł ciągnąć handel w odróżnieniu od Kaukazu. W tamtym czasie wg clausewitza armia Timura tylko niewiele ustępowała sile OE ( wydaje mi się, że wskażnik army strength jest w miarę wiarygodny). W zasadzie od wtedy rozpoczęła się ta patologia na wschodzie, którą teraz mamy. Potem przecież Bach oddał z 200 czy 300 ws w wasalu na rzecz Indii.

Co gorsza, Timur zamiast wykorzystać okazję i dogadać się ze mną, żeby powstrzymać Indie zanim bd za późno, wolał najpierw biernie przyglądać się jak "balansują" moją wojnę z Arabią, a potem znowu wrócił do sojuszu z nią. Stracił w ten sposób szansę na pobicie indii zanim bd zbyt silne, a ja oferowałem mu nawet pomoc ofensywną w wojnie z indyjską unią w zamian za moje zyski terytorialne na bliskim wschodzie.

Niestety Marcin bał się przysłowiowego bulu doopy na sb i zamiast stworzyć najpotężniejszy sojusz, wolał dawać Rajputanie korzyści za nic, aż urosła na tyle, że przejechała się po nim bez trudu.

Jeśli ja czegoś żałuję, to wzywania Papala do pierwszej wojny. Gdybym zdawał sobie sprawę jak wiele profesjonalizmu spalili moi wrogowie (nie grałem wcześniej z tą opcją na multi), przeciągnął wojnę do wbicia 14 techa, który dawał ogromną przewagę i bardziej wykorzystał janczarów, to pewnie bym wygrał, albo najwyżej stracił 50 ws na stab hitowaniu.
[-] The following 3 users Like coniunctivus's post:
  • Bachu, fall.pl, Krystian
Odpowiedz

Ja też zaluje wezwania papala do wojny, popsuło mi to plany dominacji Sad
Odpowiedz

zasadniczo tak. I to bardzo.

Bo raz, że miałeś realne szanse wygrać tą wojnę, a dwa, że byłem na tyle wkurwiony, że postanowiłem cie blokować Sad
Odpowiedz

@Coniunctivus
Gdyby Marcin zgodził się bić Arabie, to wtedy Indie mogły by przecież użyć floty i ominąć górskie forty, a nawet gdybyście wygrali pierwszą wojnę, to On został by sam mając na plecach Indie i Rosję i nawet zakładając, że Tiomor by pozostał neutralny, to Ty po prostu nie miałbyś żadnego interesu w tym żeby mu cały czas pomagać.

Zresztą co to za frajda bić 3x słabsze państwo i po co w ogóle to robić, skoro później musiałabyś się wykrwawiać w wojnach, które nie przynoszą żadnych zysków ? Do tej pory powiedział bym raczej, że to Twoi sojusznicy konczą jeszcze gorzej niż wrogowie, a w tej sytuacji, to nawet gdybyś zostawił Timura, to i tak prędzej czy później skończyłbyś z Rajputem na plecach. A Timur nie dość, że przegrał by tak samo jak teraz, to jeszcze sam nie mógłby mowić o ganku, skoro sam wcześniej uczestniczył w jeszcze gorszym.


Jako hegemon zawsze będziesz celem propagandy, ale to nic personalnego.
Odpowiedz

Pewnie wystarczyłoby nie pomaganie Arabii :d
Odpowiedz

To przypuszczam, że wtedy Indie broniły by przed gankiem, a Timur przez swoją neutralność skończyłby jeszcze gorzej.

PS
Marcin, to prawdziwy Hiob tej kampanii
[-] The following 1 user Likes Bachu's post:
  • Marcin
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości