Witaj!
Rejestracja

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
MItologia ludu Picta

#1
Od pewnego czasu męczy mnie historia alternatywna indian ameryki północnej. ale żeby jakoś uzasadnić obecność kogoś w rodzaju Boga czy Bogów jako ich szefów najpierw zaczął spisywać mitologię. 
Mitologia ludu Picta wg. Odbeoli Niebieska stopa  z rodu Corhalli.  
*najbardziej rozpowszechniona wersja, uwzględniająca istnienie białego człowieka innych ludów i ich dawne wierzenia (mitologia ewoluowała z czasem, wraz z ogólnym rozwojem) którą jako swoją uważa większość ludów wchodzących w skład Federacji 100 cywilizowanych ludów. Inne wersje są mniej popularne rzadko przytaczane i publikowane, mitologia wielu mniejszych plemion stopiła się z oficjalną lub całkowicie zanikła w mrokach starożytności.  Zanikło np pojęcie Manitu niektórych plemion (np Sauków)na rzecz uniwersalnych Bogów.  Z kolei czipewejski głównie  kult Gwiazda poranna urósł do rangi Wielkiej  Rodzicielki.
 
Złoty wiek starych Bogów.
Na początku była nicość, a z nicości wyłonili się wszyscy starzy bogowie. Byli energią która mogła z łatwością przeistoczyć się w materię i odwrotnie. Bogowie mieszkali gdzieś gdzie żaden człowiek nie może się dostać poza naszym światem.  Mogli przybierać dowolne formy i kształty, myślą tworzyć co chcieli, ale wszystko co stworzyli myślą było martwe. Mieszkali razem w jednym wielkim pałacu i była razem harmonią.  Zeus, Jahwe, Wielki  Wi ,czy Perperuna,wszyscy żyli w zgodzie i szczęściu. Nie było wśród nich wodzów ani niewolników. Postanowili stworzyć razem wielką sferę materii , ziemię po której chodzimy jak i inne światy, gwiazdy i księżyc. Gwiazdom i słońcu  powiedzieli stójcie w miejscu, jedynie czasami pozwalając im spaść, niech krążą planety i ziemia wokół nich*. Wszystko było dobre, ale martwe.

*Podana wersja stworzenia świata ma przynajmniej 1000 lat znaleziona w archiwum Wielkiej Federacji. Świadczy o dużej, choć niedoskonałej  wiedzy astronomicznej.

Była wśród nich Bogini zwąca się Gwiazda poranna której niezadowalało tworzenie rzeczy martwych. Ciągle szukała sposobu na stworzenie rzeczy żywych. Zmieszała swoją krew z błotem i tak pierwsze małe żyjątka i rośliny.

Srebrny wiek starych Bogów.

Gdy inni Bogowie dowiedzieli się o czynie Gwiazdy Poranej zaczęli się spierać między sobą czy dobrze czyni ofiarowując samą siebie dla stworzenia czegoś tak podłego i niedoskonałego. Gwiazda poranna stworzyła dla siebie i swoich towarzyszy nowy pałac aby tam móc pracować nad nowym lepszym życiem. Dokonał się pierwszy podział wśród Bogów.
Gwiazda poranna i jej towarzysze, na czele z Wielkim WI  który pojął ją za żonę zaczęli wyrywać sobie małe kawałki ciała mieszając je  z  sobą, ziemią, słońcem wodą i skałą. Powstawały nowe zwierzęta i rośliny. Ale nie byli zadowoleni. Nic co stworzyli nie było rozumne.
 
brązowy wiek Starych Bogów.
Mimo że Bogowie się podzielili i nie byli juz jednością, wciąż uważali się za rodzinę i   nie urągali  jednym drugim. Wielka rodzicielka Gwiazda Poranna i jej towarzysze zaczęli tworzyć na podobieństwo formy którą najchętniej przyjmowali. Najpierw z gliny, potem drewna, a na końcu z stali. Choć próbowali na różne sposoby, nie wiedzieli jak tchnąć rozum w niezdarnych  sztucznych ludzi. Za każdym razem w gniewie niszczyli glinianych , drewnianych i stalowych ludzi których stworzyli.
Wielka rodzicielka pewnego dnia, w wielkiej tajemnicy  polowała za małpą i gdy ją schwytała zmusiła do położenia się obok niej.

Pierwsze co się stało odkrył Wielki Wi, mąż Gwiazdy Porannej. Wraz z innymi Bogami przeklął ją i wygnał z pałacu. Gdy poczęła 5 ludzkich rozumnych dzieci, 3 dziewczynki i dwóch chłopców,   z jej brzucha wyszło też wszelkie robactwo. Odtąd na świecie ludzie, zwierzęta i wszelkie żywe stworzenia chorują. gdy robactwo z brzucha wielkiej rodzicielki dostaje się do ciała. Powstał też  wielki spór między Bogami  czy i tych ludzi zniszczyć urodzonych z haniebnego czynu. Wzbronili się jednak przed tym, gdyż Bogowie którym wodzem byłą wielka rodzicielka próbowali stworzyć rozumne życie przez wiele Baktunów. Potępili czyn Gwiazdy Porannej ale postanowili chronić ludzi przed tymi którzy ludzi chcieli  zniszczyć. Wtedy pierwszy raz Bogowie użyli swoich włóczni i łuków przeciwko innym Bogom. Mogli jedna jedynie ranić siebie nawzajem  i zadawać ból.
[-] The following 1 user Likes asd's post:
  • Chidori
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości