Witaj!
Rejestracja

  • 6 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
Holokron Galaktyczny (opis sesji)

#1
Basileia ton Ouranon
Niebiańskie Imperium Rzymian

[Obrazek: 8c44b0bb3ad7c5ea1c4ee4b83ed7094f.jpg]

Kiedy człowiek sięgnął gwiazd, nikt nie spodziewał się, że galaktyka będzie tak tłoczna. Ściślej rzecz biorąc... zbyt tłoczna. Cesarskie fregaty ruszyły w pustkę, by odnaleźć źródła surowców oraz gatunki, które nieświadomie łaknęły chrztu. Ekspansja ludzkości opierała się na budowaniu placówek górniczych i badawczych. Nastawienie do kolonizacji było odbierane wybitnie negatywnie, wszak na Ziemi trwało Królestwo Boże. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby opuszczać tego raju, by spędzić resztę życia w dziczy. Jedynie Gwiezdna Flota i Korpus Przemysłowy były instytucjami skłonnymi na wielką skalę zagospodarowywać sąsiednie układy. 

Cesarstwo dzięki połączonej działalności floty i Magisterium Nauk zajmowało oraz eksplorowało coraz to nowe terytoria. Do Konstantynopola trafiały niesamowite artefakty i cuda kosmicznej przyrody. 
Święta Terra, pomimo swego stosunkowo niedalekiego położenia względem centrum galaktyki była otoczona nieprzekraczalnymi dla ludzkiej technologii pustkami. Jedynym kierunkiem eksploracji, a zarazem ekspansji był kierunek do bliższego jądra znanego wszechświata. Badania przestrzeni kosmicznej trwały nieprzerwanie od dekady, kiedy w układzie Sanopel natknięto się na dziwacznie wyglądający statek naukowy. Sterowały nim jeszcze dziwniejsze stworzenia. Oślizgłe, toczące śluz, obrzydliwe i plugawe istoty, przypominające ziemskie ślimaki. Wielkie było rozczarowanie Galaktycznego Basileusa, gdy pokazano mu z czym przyszło się spotkać Cesarstwu. Zamiast godnych kontaktu humanoidów, obrzydliwa kreatura. 
Na dworze imperialnym niedługo zastanawiano się nad polityką, jaką należało obrać względem nowych somsiadów. Stworzono strategię rywalizacyjną, mającą na celu zagarnięcie jak największej ilości układów, by wróg nie był w stanie zagrozić Imperium. W przypadku agresywnych działań kosmicznego robactwa przewidywano błogosławieństwo eksterminacji bronią konwencjonalną. Wszak chrztu atomowego mogli tylko zaznać ludzie, lub inne istoty rozumne, od ludzi się wywodzące. 

Najdalszymi układami opanowanymi przez Rzymian były Chara oraz Niffra. Zajęcie tych terytoriów wywołało wrogie piski prymitywnych ślimaków, jednak Cesarz pozostał niewzruszony. Rozpoczęła się zimna wojna z obrzydliwym sąsiadem. 
W czasie wyścigu po Niffrę, okręty cesarskie napotkały również tajemniczą cywilizację wielkich izolacjonistów, jakiś rodzaj upadłego imperium. Niestety nie udało się nawiązać kontaktu, zaś graniczny układ Boibos został uznany za strefę zdemilitaryzowaną. 

Rywalizacja ze ślimaczanym pseudopaństwem wymusiła na Cesarstwie zawarcie traktatu obronnego z innym rodzajem dziwacznych istot, kosmicznymi żukami. Zaprawdę wielkie było zdziwienie Rzymian, że galaktyka jest pełna bezkręgowców, a tak trudno napotkać inne humanoidy. Tym bardziej, że Imperialne archiwa przechowywały wiedzę, o Mormonach, którzy niegdyś opuścili Świętą Terrę. 

Pierwszym gatunkiem humanoidalnym, który napotkano w kosmosie byli Akari. Niezwykle piękne istoty o niezrozumiałych obyczajach. Imperium postanowiło potraktować ich jak sprzymierzeńca, gdyż jako jedyni byli stworzeni na podobieństwo Boga, ułomne wprawdzie, ale z pewnością bliższe ludzkim sercom. 
"jakiś klaun z niewyparzoną gębą zabierze mu trochę koloru na mapie, bo jest jebanym mistrzem intrygi politycznej, która tłumaczy się zwykłym kłamstwem i manipulacją, która nie oferuje nikomu zysków, tylko grozi stratami." - charakterystyka mojej skromnej osoby, popełniona 24.10.2018 r. przez Bacha. 
[-] The following 8 users Like Elros's post:
  • Andrzej, Chidori, Karpaj, Konrad, Krystian, lysy, tiomor, Wiktortex
Odpowiedz

#2
Bug 
G.N.O.J.R.Z. NA SCENIE GALAKTYCZNEJ
Rozdział I – pierwsze 23 lata ekspansji galaktyki


Początkowo badania i podbój nowych układów mijał w entuzjastycznej gorączce. Przed żądnymi wiedzy żukami otworzyły się nowe wrota pełne czekającej do odkrycia wiedzy. Każdy naukowiec chciał ruszyć w kosmos i podjąć się badań w terenie. 

Jednym z najbardziej porywczych i chętnych do eksploracji kosmosu był wybitny socjolog Er-ma, którego imię nosi największe aktualnie muzeum xenologii na planecie stołecznej. Gdy dostał rozkaz od najwyższego imperatora Pulpeta III, aby wspierać badania w stolicy, związał jego posłańców i 3 współpracowników, wrzucił ich do kapsuł ratunkowych i wysłał je wszystkie wprost przed pałac Pulpeta. Następnie wypisał na swoim statku badawczym napis „RAGE QUITED FROM MY EMPIRE” i ruszył w niezbadany kosmos, zrywając jednocześnie wszelką komunikację z rodakami.

Po ucieczce Er-ma uwagę państwa G.N.O.J.R.Z. przykuły dwa sąsiednie układy, w których znajdowały się planety, które mogły by okazać się domem dla wielu nowych Żuków. Rozpoczęto więc przygotowania do kolonizacji. Pierwszym problemem, na jaki natknął się gatunek Goliatów było pozyskiwanie żywności na nowych planetach. Rozwiązaniem okazała się jednak modyfikowana genetycznie żywność. Biotechnolodzy, biolodzy i ekolodzy z całej planety zaangażowani zostali w projekt stworzenia sztucznych ekosystemów, które miały pozwolić na produkcję żywności zdatnej dla Żuków na zupełnie nowych globach. Po kliku latach projekt został ukończony i państwo G.N.O.J.R.Z. stało się imperium międzyplanetarnym.

Mniej więcej w czasie gdy kolonizacja nowych planet dobiegała końca, zaczęto otrzymywać strumienie danych z odległych zakątków galaktyki. To był samozwańczy eksplorator galaktyki Er-ma, który wracał do ojczyzny po kilkunastu latach samotnych badań.

Jego badania potwierdziły, że poza żukami istnieją inne, kosmiczne cywilizacje. Największe zainteresowanie budziło najbliżej położone ślimacze imperium znane jako oNE. Byli podobni do żuków, bezkręgowce z zamiłowaniem do wszelkich nauk, ale na tym nie kończyły się wspólne zainteresowania. Doszło do dużych tarć granicznych między dwoma państwami o układ Uran Tokh, który stał się powodem krótkiej wojny.

Układ został przejęty początkowo przez żuki, co wywołało ogromne oburzenie wśród ślimaków, gdyż w ten sposób zostali odcięci od możliwości dalszej ekspansji swojego terytorium. W chwili gdy trwały przygotowania do wysłania poselstwa, które miało przedstawić ofertę sprzedaży spornego układu, imperium oNE wypowiedziało wojnę żukom. Statki ślimaków szybko zaatakowały pożądany przez nie układ, jednak flota żuków była akurat w trakcie rutynowego patrolu i znajdowała się w niedalekiej odległości od zaatakowanego układu. Najeźdźców odparto i mimo przeważających sił, pacyfistyczna natura Goliatów zwyciężyła. Pulpet III widząc desperację i rozpacz swoich agresywnych sąsiadów zgodził się oddać układ, za jednorazowy trybut w postaci dużej ilości metali.
Zdobycie Uran Tokh przez ślimaki i tak nie dało im zamierzonych korzyści, gdyż kilka lat później, mimo ostrzeżeń ze strony troskliwych Goliatów, rozpoczęli oni wydobycie minerałów w układzie Hijeroscant, który okazał się zamieszkany przez kosmiczne stworzenia o niesamowitej sile. Ostatecznie nie żuki a te kosmiczne zwierzęta powstrzymały ekspansję ślimaków. A może chciwość śluzowatego imperium?

Po wojnie odkryto dziwnie wyglądające, suche, pozbawione pancerza i owłosienia istoty, które nadały sobie nazwę ludzie z Niebiańskiego Imperium Rzymian. Mimo, że tak bardzo różnili się od Goliatów, okazali się być cennym kontaktem w galaktyce. W obliczu zagrożenia ze strony oNE, uformowano pakt obronny między ludźmi a żukami.

[-] The following 9 users Like Wiktortex's post:
  • Andrzej, Chidori, Elros, Konrad, Krystian, lysy, Saegoto, Stobek, tiomor
Odpowiedz

#3
[Obrazek: COST-MEASARI-5-BIG.jpg]
Thess-Stolica Konfederacji Akari, wraz z nowocześnie ubranym mieszkańcem.  

Gdy Kofederacja odkryła system hiperlinili umożliwiający  podróż w rozsądnym czasie do fizycznie bardzo odległych systemów, niemal wszyscy wierzyli że prędzej czy później odkryje się inne życie w tym rozumne. Skoro na jednej planecie potrafiły wyewoluować dwie rozumne (z grubsza) rasy, to i gdzieś inidziej na pewno to się zdarzyło. Na Thess obstawiano nawet kiedy do tego dojdzie i jakie ono będzie.  Pierwsze statki badawcze,  wysłane również w tym celu, zdolne włamać się do hiperlini  wyruszyły w 2200, ale to nie Akari odnalazło towarzyszy w rozumie. Niedawno zbudowane placówki badawcze i wydobywcze    w kilku systemach, jak i różne statki, przez kilka lat wysyłały raporty o tajemniczych statkach obcych, skanujących wszystko co sięe najwyraźniej wywodzących się z mięczaków,  z którymi nie dało się porozumieć.  Aby nie wywoływać konfliktu z obcymi o nieznanym położeniu, technologi i potencjale militarnym, Wielkie zgromadzenie konfederacji po debacie i głosowaniu pozwoliło im latać swobodnie, monitorując jedynie ich trasę. Nieliczni  srogańscy politycy co prawda krzyczeli coś o szpiegach, ale na ogół wierzono w pokojowe zamiary obcych. Gdy po kilku latach w końcu udało się przełamać bariery językowe, obcy okazali się całkiem przyjaźni. 


Wkrótce potem odkryto inną  owadopodobną rasę z mocno pokojowym nastawieniem, która podzieliła się z Akari wiedzą na temach innych ras a zwłaszcza lingwistyczna bazą danych. Wkrótce potem owady zaskoczyły propozycją otwarcia granic i regulacjami prawnymi tak aby obywateli obu państw mogli się osiedlać i prowadzić interesy jako rezydencji. Propozycję przyjęto. z nie do końca zrozumiałych przyczyn wielu obywateli Akarii postanowiło wyruszyć na planety owadów... w odpowiedzi zaczęto kampanię zachęcającą owady do osiedlania się na planetach konfederacji.
 Inną pobliską rasą okazały się dwupłciowe humanoidy, bardzo zresztą  podobne do Akari. Wywiad akariański zorganizował nawet dyskretne pobranie materiału genetycznego od jednego z osobników w czasie spotkania dyplomatycznego. Analiza próbek trwa... 

[Obrazek: liara-shepard-cabin-mass.jpg]

W międzyczasie ruszyła kolonizacja nowych planet. Choć pionierami byli głównie Akarianie, do kolonizacji zostali dopuszczeni i Sloganie , którzy bardziej nadawali się do niektórych zawodów. 
Technicznie
Mechanicznie 
[-] The following 9 users Like asd's post:
  • Chidori, Elros, Konrad, Krystian, lysy, Saegoto, Stobek, tiomor, Wiktortex
Odpowiedz

#4
OTO BALERON STOBELON I WSPANIAŁY WŁADCA IMPERIUM STOBELENSKIEGO

[Obrazek: depositphotos_80595016-stock-photo-golden-peacock.jpg]


Expansja

Krótko byliśmy sami w tym wszechświecie.  Rychło odbieraliśmy sygnały o innych cywilizacjach (co zadziwiające na podobnym poziomie technologicznym co my). Pierwszy kontakt był niepewny. Każdy somsiad widział innego za rywala i zagrożenie. Na południu wojny rasy robaków z gnojożukami. Wojna. Już gdy ledwo zaczęliśmy podbijać nasz kosmos.  Na północy uśpione wielkie impierum a za nimi straszny somsiad "Honorable Warriors of The Sacred Battlefields". Galaktyka okazało się wrogim miejscem. 

Po wielu latach Stobelon doszedł do wniosku, że sami możemy przegrać pod naporem pod-ras. Rozpoczęto więc rokowania z co bardziej rozwiniętymi  i godnymi cywylizacjami.

Podpisano pierwsze układy między cywilizacyjne.
Dzięki sojuszowi naukowemu z mądrą i prawie równą nam rasą Akari postep technologiczny przyspieszyl prawie dwukrotnie!


Caphevad Empire to cywilizacja tak podobno do nas jak żadna inna. Oczekujemy rychłego porzucenia rywalizacji oraz połaczenia sił w tej pełnej niepewnosći i tajemnic galaktyce.  
Eternal Science to imperium czysto naukowe i dyplomaci zostali już wysłani aby zapewnić dobre układy na tej płaszczyźnie między nami.
Dotarły do nas informacje o imperiach galaktycznych kierowanych przez megakorporacje, pierwsze pogłoski o sprzedawcach pyłu, czy obietnicach diabolicznych zysków handlowych jak i naukowych. Kto by wierzył w takie bajki?


NOTA DYPLOMATYCZNA
Do Andrzeja dyktatora "Honorowych Wojowników z Uświęconych Uzdrowisk".
Ty Amebo kosmiczna myślisz, że przerazisz mnie swoimi corvetkami? Dzieli nas potężne uśpione imperium, czyżbyś był tak głupi, że pragniesz je przebudzić? Siedź na swojej północy a będziesz bezpieczny, a jeżeli chciałbyś się dalej rozwijać w moim kierunku, będziesz mi groził wojną  i obrażał, to będziesz musiał Ty i Twoja śmieszna pod-rasa przez setki lat płacić trybut Najwspanialszemu Imperium Stobelonów. 

Niech zyje Baleron, Niech żyje Stobelon!
[-] The following 9 users Like Stobek's post:
  • Andrzej, asd, Elros, Konrad, Krystian, lysy, Saegoto, tiomor, Wiktortex
Odpowiedz

#5
[Obrazek: latest?cb=20100501221952]


Zawarcie pierwszego dużego traktatu z rasą obcych spotkało się wśród Akarian z powszechnym entuzjazmem. Nic dziwnego, rasa ludzi, jest w 70% genetycznie zgodna z Akari, co jest przyczyna różnorakich spekulacji. Nawet  największa różnica biologiczna, jaką jest dwupłciowość ludzi,  jest  pozorna. Jeden na 2000 dzieci Akari rodzi się z podwójnym zestawem narzadów płciowych, z tym  że męskie są  nieaktywne i zupełnie bezużyteczne. Usuwanie ich w obecnych czasach to rutynowa procedura medyczna. 
Wielka Matrona(ktorej tytuł nadano głównie na użytek części Srogan  uważających Akari za Boginki) Gioll Rayne w  ramach robienia swojego PR na użytek wewnętrzny  obiecywała że traktat przyniesie pokój i stabilność dla tej części galaktyki. 
Szybko okazało się że traktat jest źle sformułowany który można dowolnie interpretować co spowodowało dyplomatyczne zgrzyty. 
Potem przyszła wojna obronna, wymuszona trakatem  interwencja floty w zagrożonych układach ludzi   i czas próby, która ujawniła militarną słabość Konfederacji, w walce w kosmosie,  co prawda z przeważającymi siłami 3 imperiów. Wprawdzie zawsze można było liczyć na wojowniczych Srogan, ale ich siła i wytrwałaś na niewiele się zdały w bitwie w kosmicznej pustce. Gdy przyszedł czas konferencji pokojowej sojusznik łatwo odddał niektóre układy eksploatowane (ale bez mieszkalnych planet)  przez Akari
Wojna zaantagonizowała Akari z trzema imperiami, z którymi relacje przed zawarciem traktatu były przynajmniej poprawne. Z drugiej strony nie zaszkodziło to relacjom na poziomie pojedynczych istot. Liczne populacje Akarian i Srogan wciąż mieszkają na planetach G.N.O.J.Z i żyją w pokoju z gospodarzami i razem, jak zwykli mawiać gospodarze toczą kule do przodu, a Goliaty zamieszkują a nawet są szanowanymi  pionierami na  planetach kolonizowanych przez Konfederację.  
W kilka dni po zawarciu pokoju Wielka Matrona ogłosiła rezygnację z stanowiska i zarządziła wybory. Pierwsze wybory w których prawa wyborcze zyskała coraz liczniejsza populacja Goliatów. Liczenie głosów trwa.
[-] The following 7 users Like asd's post:
  • , Andrzej, Elros, Konrad, Krystian, Saegoto, Wiktortex
Odpowiedz

#6
Basileia ton Ouranon
Niebiańskie Imperium Rzymian
[Obrazek: 99ca3c24c5b52873012b7ff97d7f18b1.jpg]


Układ Ocheron nie odznaczał się niczym wyjątkowym. Był to raczej zapomniany przez Atom kawałek kosmosu, pełen asteroid niezdatnych do eksploatacji górniczej. Nie zraziło to jednak imperialnych logotetów nauki, by założyć tam placówkę badawczą. Stacja gromadziła dane geologiczne i wyłapywała sygnały z okolicznych układów. Przez kilka lat od jej powstania niewielu w ogóle o niej wiedziało. Wszystko zmieniło się 12 marca 2226 r. kiedy potężne wyładowanie elektromagnetyczne otworzyło nowe przejście do nieznanych zakątków galaktyki.
Najwyższy Logoteta wezwał zatem najzdolniejszych naukowców, zwanych epistemotami, by wyruszyli w nieznane. Sam cesarz przekazał im radowe relikwiarze, by światło rozszczepionej mocy Jedynego Boga rozjaśniło im drogę. 
Ekspedycja przyniosła wspaniałe efekty, odkryto bowiem planetę zamieszkaną przez nisko rozwinięty naród Izirian. Zgodnie z cesarskim edyktem, planeta Chohar IV miała się zatem stać placówką badawczą. Celem Rzymian było takie zindoktrynowanie prymitywów, by byli posłuszni woli jedynego Niebiańskiego Autokraty. 

[Obrazek: 20554.jpg]

Ekspansja na nowe terytoria pozwoliła również ustanowić bezpośrednią granicę ze szlachetną Konfederacją Akari. Wynikiem tego spotkania był traktat terrański dotyczący sojuszu, współpracy oraz podziału granic. Nieszczęśliwie, Akari nieobeznani z doskonałą bizantyńską dyplomacją popełnili liczne błędy formalne, co wywołało późniejsze tarcia graniczne, a nawet groźbę wojny. Ostatecznie kryzys został zażegnany, zaś traktat podtrzymany. 
Epistemoci ruszyli w dalszą drogę, kierując się do Mgławicy Kiiriańskiego Pyłu. Był to region niezwykle bogaty w układy o wysokiej wartości naukowej. Kolonizacja Mgławicy pozwoliła Imperium na wielki skok technologiczny. 

[Obrazek: Wojciech_Siudmak3.jpg]

Najważniejszym jednak wydarzeniem dla Niebiańskiego Imperium było założenie pierwszej wielkiej kolonii. Ziemianie od wielu lat wiedzieli o konieczności zasiedlania nowych planet, jednak było to w dużej mierze sprzeczne z poglądem, że Ziemia jest rajem, a co za tym idzie nie ma sensu zamieszkiwać nigdzie indziej. 
Dlatego dopiero odnalezienie układu Nikea, gdzie znajdowała się planeta idealna do przemiany w rajski świat, spowodowało zmianę tego poglądu. Potężna inżynieria Rzymian pozwoliła uczynić Nikeę podobną do samej Terry. 
Rytuał założenia nowej kolonii przeprowadzono na wzór poświęcenia Konstantynopola przez Konstantyna Wielkiego w roku 330. Niebiański Autokrata dzierżąc pług zaprzęgnięty w dwa bawoły okrążył obrys nowego miasta. Następnie przystąpiono do obrzędów religijnych. Momentem kulminacyjnym było przeprowadzenie kontrolowanej eksplozji nuklearnej. Uzyskane w ten sposób materiały promieniotwórcze zostały, z pomocą doskonałej technologii, zebrane i umieszczone w porfirowym kufrze, który wmurowano jako kamień węgielny nowego imperialnego pałacu. Na samym końcu zaś nadano planecie nazwę Nikea, co oznacza zwycięstwo. 

Radość Rzymian z osiąganych sukcesów nie trwała jednak długo. Oto bowiem graniczny system Niffra został napadnięty, przez przerażające, prymitywne stworzenia, które wymordowały całą załogę bazy. 


Wiadomość o tym straszliwym wydarzeniu dotarła do Świętej Terry dopiero po kilku miesiącach. Najwyższy Eksterminator nakazał zwołać flotę do Nikei, a następnie wysłał posłów do Akari, by tamci przybyli z odsieczą. 
Imperium nie było przygotowane na wojnę, jego flota składała się z 20 przestarzałych korwet. Dlatego też podjęto decyzję o budowie 15 niszczycieli i 30 nowych korwet. Wszystkie cesarskie stocznie pracowały bezustannie, gdyż wróg zbliżał się z każdym miesiącem coraz bliżej imperialnego centrum. Jego siłą zaś była ogromna. 
Dopiero po roku wojny najeźdźcy przysłali komunikat, w którym informowali, że są armadą Imperium Kapewadu, a ich celem jest zdobycie trzech granicznych układów. Delegacji nie dopuszczono przed oblicze cesarskie, zaś przyjęto ją na stacji orbitalnej. Nie godziło się bowiem, by Święta Terra została splugawiona odnóżem kogoś tak obrzydliwego i prymitywnego. Odrażająca cywilizacja grzybów wykazywała jednak jakąś szczątkową inteligencję, co umożliwiało komunikację za pomocą równoważników zdania. 
Skandaliczne żądania zostały odrzucone. W zamian cesarz zaproponował, w swej nieskończonej hojności, by najeźdźcy złożyli trybut i stali się wasalami imperialnymi. Odpowiedź nie padła. Grzyby najwyraźniej nie były w stanie pojąć tak złożonego stosunku wasalnego. 

W czwartym roku wojny Najwyższy Eksterminator zarządził wydanie bitwy w układzie Santedaar. Połączone siły Ludzkości oraz Akarii wyruszyły na zbożną krucjatę przeciw plugastwu. Na miejscu czekała już jednak flota wroga, co zaskoczyło sprzymierzeńców. Armada ta był równie wielka, jak odrażająca. 

[Obrazek: Z9DnXbj.jpg]

Bitwa o Santedaar trwała wiele miesięcy i okazała się jednym z największych galaktycznych starć. Ogromna, grzybowa flota miała siłę ponad 4k, zaś floty sprzymierzonych łącznie posiadały mniej niż 3k. Mimo ogromnej przewagi wroga udało się Rzymianom odnieść bohaterskie zwycięstwo i powstrzymać fungoidalną inwazję. Zginęli niemal wszyscy dowódcy Ziemian oraz Akari, straty były gigantyczne. Jednak sukces ogromnie podniósł morale narodu. 
Cała Terra świętowała odparcie inwazji. 

Po bitwie Niebiański Autokrata uznał, że trzy najdłużej okupowane systemy graniczne są splugawione i naznaczone obrzydliwością, dlatego też w swej nieskończonej mądrości nakazał przesunięcie granicy oraz opuszczenie zniszczonych układów. Zaprawdę wielki był sukces rzymskiego oręża. Zatryumfowała prawość, szlachetność, honor i pobożność. Pogromiony został prymitywny najeźdźca. Demony zaś odesłane w otchłań. 
"jakiś klaun z niewyparzoną gębą zabierze mu trochę koloru na mapie, bo jest jebanym mistrzem intrygi politycznej, która tłumaczy się zwykłym kłamstwem i manipulacją, która nie oferuje nikomu zysków, tylko grozi stratami." - charakterystyka mojej skromnej osoby, popełniona 24.10.2018 r. przez Bacha. 
[-] The following 8 users Like Elros's post:
  • Andrzej, Chidori, Helvi, Konrad, Krystian, Saegoto, Stobek, Wiktortex
Odpowiedz

#7
Bug 
G.N.O.J.R.Z. NA SCENIE GALAKTYCZNEJ
Rozdział II - Krew, rozpacz, wojna. Lata 2223-2253

[Obrazek: 9gyosql.jpg]
W roku 2223 doszło do zawarcia sojuszu militarnego między Galaktycznym Cesarstwem Bizantyjskim a Konfederacją Akari. Groźba wojny wisiała w przestrzeni międzygwiezdnej i spędzała sen z oczu mieszkańcom Galaktycznego Kotła. Nazwa ta przyjęła się wśród społeczeństw niektórych państw jako określenie regionu zajmowanego przez pogrążone w nienawiści i konflikcie wojennym państwa ślimaków, ludzi, żuków i akari.

Gdy do narządów tympanalnych (odpowiednik uszu u owadów), doszły wieści o uformowaniu sojuszu między roszczeniowymi Bizantyjczykami a Akari, Pulpet III zwołał swoich doradców i po wielu dniach obrad zadeklarował swoją przyjaźń obywatelom oNE, jednocześnie osobiście kontaktując się z Atomowym Cesarzem, by zerwać pakt obronny. Spotkało się to z wielkim oburzeniem społeczeństwa, które choć kochało swojego władcę, coraz mniej wierzyło w to, że pragnie on pokoju i bezpieczeństwa swoich poddanych. Niektóre osoby z otoczenia Imperatora podawały, że widział on w całej tej sytuacji szansę na zaznaczenie swojej wyższości na Atomowym Cesarstwem i uniemożliwienie mu dominacji w regionie.
Rozpoczął się wyścig zbrojeń. Pierwszy raz od pięciuset lat w państwie Gnojarzy ogłoszono przymusowy pobór do wojska. Większość inżynierów została skierowana do stoczni kosmicznych, by jak najszybciej stworzyć potężną flotę zdolną odeprzeć połączone siły humanoidów.
Zarówno ślimaki i żuki nie były wystawić tak wielkiej floty jak wyznawcy atomu i akari. W państwie żuków zaczynały szerzyć się niepokoje. W stolicy G.N.O.J.R.Z. doszło do kilkudziesięciu starć między zwolennikami Imperatora chcącymi zapewnienia pokoju poprzez zwycięstwo w wojnie, a dominującą bardzo pacyfistyczną częścią społeczeństwa.


"Co przyniósł naszemu pacyfistycznemu społeczeństwu kosmos? Dobrobyt? Wiedzę? Nie. Przede wszystkim przyniósł nam wojnę i niepokój. Nasze dotąd zjednoczone społeczeństwo zostało podzielone. Nowe pokolenie, które miało poznawać tajemnice kosmicznej przestrzeni zostało zmuszone by podbijać i przelewać krew myślących istot!". 

W trakcie Konfliktu słowa te obiegały całe Imperium G.N.O.J.R.Z.. Przypisuje się je sławnemu ksenologowi Er-ma, który miał je wypowiedzieć podczas jednej z wielu pacyfistycznych demonstracji. (Er-ma tuż przed wojną został także przewodniczącym frakcji o poglądach ksenofilicznych).
Gdy Pulpet III porzucił już wszelką nadzieję na obronienie się przed atakiem humanoidów, otrzymał wiadomość od ślimaczego przyjaciela. "Capehevad dołączą do wojny". To była ta chwila, której stary i schorowany już Imperator obawiał się najbardziej. Wiedział bowiem, że od tej chwili nie będzie już zapamiętany jako ten, który wyprowadził swój lud do gwiazd, lecz ten który sprowadził na ich świat wojnę i strach, krew i rozpacz. Według podań pierwszym co miał powiedzieć po otrzymaniu wiadomości miały być słowa "Niechaj osądzi mnie mój lud, jeśli to co robię przyniesie im cierpienie.".

Główna flota Goliatów ruszyła w kierunku Konfederacji Akari podczas, gdy uderzenie na Bizantyjskie Cesarstwo miały przeprowadzić fungoidy i ślimaki. Żuki nie chciały przelewać niczyjej krwi, zwłaszcza Akari, których z wielkim bólem serc musieli traktować jak wrogów. Główne floty Konfederacji i Żuków nie zderzyły się, jednak mniejsze, małe oddziały statków prowadziły aktywne działania, mające na celu osłabienie obrony przeciwnika. Wśród dźwięku wojennych bębnów zmarł Pulpet III, przed śmiercią wskazując swojego następcę. Nowym Imperatorem został Ju-Ta I.

Jedną z najgłośniejszych i symbolicznych sytuacji był akt terroryzmu ze strony jednego z ludzi, nazwanego następnie przez bizantyjczyków misjonarzem. Do jednej z baz gwiezdnych na granicy z Akari dostał się pojedynczy statek bizantyjskiego fanatyka. Wypisane miał on na kadłubie słowa:
"Z rdzenia zrodzony
Z atomów szczepiony
przychodzi zbawiciel
polski odkupiciel

z matki boskiej atomowej
Rzeczypospolitej Królowej
Która syna jedynego
powiła radioaktywnego

Kyrie Elejson
Manhattan Elejson
Ręka w rękę idzie Maria
Z Popromienną Gejszą.

Jezu Chryste z Reaktoru
Polski naszej Broń Honoru
a tę Zgubę, co nań dybie
Anihiluj w Wielkim Grzybie!"
Szedł on jeden samotnie, ciągnąc za sobą metalową skrzynię a w prawej dłoni uniesionej ku górze detonator. Kroczył bez lęku, wykrzykując słowa wypisane na jego statku, wprost na oddział żuków, w których sercach jego słowa zasiały tak wielki strach, że żaden z nich nie był w stanie mu przerwać. Gdy zakończył swoją modlitwę nastąpił atomowy wybuch rozsadzając znaczną część stacji.

Niedługo po tym wydarzeniu doszło do konfrontacji głównych flot grzybów i ślimaków z flotami akari i ludzi. Po zakończeniu bitwy Bizancjum ogłosiło kapitulację. Po wielu latach zawieszono działania wojenne. W miesięcznicę zakończenia wojny Imperator wygłosił między innymi następujące słowa:

"(...)Teraz rozpoczęliśmy nowy, ostatni etap naszej walki o tą niepodległość, wolność, suwerenność. Walki bez broni w ręku. Walki w której jedyną bronią będą podniesione szczypce, i niesione w odnóżach ulotki i wiara w to, że nasze Imperium można uwolnić spod bizantyjskiej dominacji, że można stąd wyrzucić namiestników Bizancjum, można odebrać im władzę i że można to zrobić w sposób pokojowy i tak się stanie, ale wcześniej uzyskanie naszej niezależności poprzedziły walki, które toczyły pokolenia o odzyskanie wolnej ojczyzny.(...)"
[-] The following 6 users Like Wiktortex's post:
  • Elros, Helvi, Konrad, Krystian, moskal, Saegoto
Odpowiedz

#8
Bug 
G.N.O.J.R.Z. NA SCENIE GALAKTYCZNEJ
Rozdział III - Lata  2253-2272

[Obrazek: tg9ss2B.jpg]


Były to piękne lata. Państwo Gnojarzy przeżyło niesamowity rozkwit. Dokonano wielkiego przełomu w dziedzinie cybernetyki. Każdy z obywateli G.N.O.J.R.Z. otrzymał wszczepy cybernetyczne, które znacznie poprawiły warunki życia pociesznych pacyfistów.
Imperator Ju-Ta I umarł dotrzymując swojej obietnicy pokoju, podczas wojny sąsiadów zachował bezstronność nie dając wciągnąć swoich rodaków w kolejną bezsensowną wojnę.
W sumie to wszystko co wydarzyło się w tych arcyciekawych latach podboju kosmosu.
[-] The following 3 users Like Wiktortex's post:
  • Konrad, Saegoto, Stobek
Odpowiedz

#9
Po klęsce wojennej i wcześniejszych wyborach, nowa Wielka Matrona-Mallene Calis- przy akceptacji zgromadzenia kondefedracji prowadziła politykę mniej przyjazną ludzią. Choć nie ujawniono szczegółów negocjacji dyplomatycznych przed podpisaniem traktatu terrańskiego, powszechnie uznawano że Akari zostali wykorzystani przez ludzi. Zachowano wprawdzie pokój, ale wypowiedziano traktat terrański. Jednocześnie zaczęto poprawiać relacje z innymi sąsiadami . Z oNE znormallizowano stosunki po wojnie i uregulowano granicę wraz z deklaracją o obustronnej nieagresji .Zajęto nie eksploatowane wcześniej przez nikogo układy w strefie wpływów oNE, oddając w zamian te do których oNE rościło pretensje. Podpisano pakty obronne z dwoma innymi imperiami.
Jednocześnie podjęto reformy gospodarcze. Zaczęto wykorzystywać bardziej intensywnie roboty w przemyśle i rolnictwie, które, choć znane, były wykorzystywane w niewielkim stopniu.


Sensacja wyborcza w wyborach lokalnych. Główny kandydat na stanowisko mejora planety stołecznej został zniszczony gdy w sieci pojawił jego genotyp świadczący że ma w sobie pewną pulę genów zwierzęcych. Na grzechach przodków dotychczasowego faworyta skorzystał zupełnie ktoś inny...
[Obrazek: Arthropoid_massive_11.png]
[-] The following 3 users Like asd's post:
  • Konrad, Saegoto, Wiktortex
Odpowiedz

#10
Zbawienie Mormonów.

[Obrazek: o98MuLl.jpg]
 


Galaktyczny Kościół Boży od 70 lat prowadzi aktywną ekspansje na kolejne układy słoneczne. Misjonarze w roku 35 ekspansji galaktycznej nawiązali kontakt z rasą nazywającą się Gaspariańskimi Apostołami, podobnemu do ptaków gatunku bardzo uduchowionego wyznających zasady wiary bliźniaczo podobnych do tych Mojżeszowych z Terry. Kontakty handlowe nawiązano niemal natychmiastowo zakładając placówki misjonarskie na planetach Gasparian. Niedługo potem odkryto imperium Terirorów, uznali oni słusznie głównego Mormona za Proroka i pozwolili na załadanie kolejnych placówek misjonarskich na ich niepoświęconych planetach. Kosmos okazał się pełen zaawansowanego życia o różnych formach, wyglądzie i kodeksie moralnym. Mormoni nawiązywali kontakty galaktyczne z kolejnymi imperiami zakładając filie handlowe. Natknęli się nawet na swą matkę- Terre. Okazało się, że na Ziemi włada niepodzielnie Basileus a najwyższą wartością jest Atom. Dom ojców Mormonów już drugi raz trawi wojna uderzająca w wymianę handlową. Pomoc Galaktycznemu Imperium Rzymskiemu jest jednak niemożliwa, wymaga okrążenia jądra galaktyki ponieważ bezpośrednią ścieżkę do Terry blokują wojownicze klany Maruderów znajdujące się w bliskim sąsiedztwie Imperium Zbawienia. 

[Obrazek: Zy3lWfJ.jpg]

Każde imperium galaktyczne, jakby rożne były kodeksy moralne łączy jedno: pragnienie przetrwania poprzez osiągniecie galaktycznej dominacji. Mormoni od dziesiątek lat utrzymują największa flotę w galaktyce na wypadek agresji wrogiego Ortega Cartel, przestępczej megakorporacji pragnącej zgarnąć zyski z handlu Mormonów dla siebie. Po drugiej stronie galaktyki na trupie Imperium Wojowników które samo siebie wysadziło w wojnie nuklearnej rozwija się Imperium Kosmicznych Ptaków wrogo nastawionych do mormońskiej misji. Serca mormonów pokrzepiło odkrycie i odbudowa potężnego krążownika zbudowanego za pomocą nanotechnologii.

[Obrazek: Wp4SbPQ.jpg]

Mormoni w drodze swojej galaktycznej ekspansji odkryli dwie prymitywne cywilizacje zamieszkujące planety o klimatach oceanicznych i tropikalnych, po burzliwych dyskusjach zdecydowano się przedstawić im bożą prawdę którą jak się okazało z radością przyjmowali. Kościół dni ostatnich jest obecnie największym imperium galaktyki.


[Obrazek: yplr7qj.jpg]


Kilka lat temu Imperium zostało poddane eksperymentom potężnego uśpionego imperium galaktycznego, Mormoni nie mogli odmówić gdyż łączyło to się z agresją olbrzymiej floty która byłaby nie do zatrzymania dla kogokolwiek. Eksperyment ten doznał krytycznego błędu co na dziesiątki lat zahamowało ekonomię i rozwój państwa wyznawców. Obecnie w planach Mormonów znajduje się dalszy rozwój ekonomiczny, militarny i duchowy. W bliskim sąsiedztwie znajdują się dwa światy gajańskie, jedna olbrzymia planeta(25) broniona przez samozwańczą kosmiczną flotę Obrońców Zaanam i druga znacznie mniejsza(13) strzeżona przez niezwykle potężne kosmiczne ameby. Celem Mormonów na najbliższe lata jest zdobycie dostępu do tych planet i zamieszkanie ich przez Misjonarzy. 



Ps wiem jak bardzo pospułem mydifikowanie rasy u hytheanów
[-] The following 5 users Like Krystian's post:
  • , Elros, Konrad, Saegoto, Wiktortex
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Wygenerowano w ciągu 40 ms (61.15% PHP / 38.85% MySQL)
Liczba zapytań SQL: 33 / Obciążenie serwera: 0.2 / Zużycie pamięci: 4 MB
[Szczegóły]