Witaj!
Rejestracja

  • 4 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
przedstawienie imperiów

#1
Wielkie odrodzenie Chazarskie.




Gdy Bogowie stworzyli raj, umieścili tam Chazarów powstałych na podobieństwo Bogów.
Pierwsi Chazarzy nie potrzebowali niczego prócz słońca i darów gleby. Eony mijały. Łagodny świat żywił i chronił. Brak drapieżników, dużych zwierząt w ogóle, chorób zakaźnych i samowystarczalność każdego Chazara po zapuszczeniu korzeni nie skłaniała do wymyślania rzeczy nowych. Chazarzy zwykle w pewnym momencie życia zapuszczali korzenie w jednym miejscu i tam już umierali. Chazarzy powoli rozprzestrzenili się na cały świat. Świat nie wymagał gwałtownych czy szybkich działań. Dopiero legendarny Vorian rozpoczął odrodzenie. Zachęcał każdego do uprawy roślin, stworzył pismo, zbudował pierwszy dom. Stworzył państwo , którego cywilizację, która stopniowo rozszerzyła się na cały świat. Vorian mówil o wielkim odrodzeniu, i tak, gdy trzeba było nazwać jakąś państwo, aby odróżnić od innych, nazwano Wielkim odrodzeniem Chazarskim.


Chazarzy swoją planete traktowali długo jako coś naturalnego. Gdy jednak zwiadowcy wyszli poza ojczysty system gwiezdny, okazało się , że wokół innych gwiazd, nawet gdy inne planety są teoretycznie zdatne do zamieszkania, to jest tam upalnie lub zbyt zimno, występują duże drapieżne zwierzęta, szkodliwe drobnoustroje, woda w stanie stałym nawet w okolicach równika, zimne i gwałtowne wiatry i wiele innych rzeczy nieznanych w Chazarii. Widząc to , stare rody zaczęły podejrzewać że Chazaria może być stworzona sztucznie, zgodnie z mitami naprawdę przez Bogów, tylko dla nich, lub.. kogoś innego.
[-] The following 3 users Like asd's post:
  • Bachu, Konrad, Saegoto
Odpowiedz

#2
Setta Sagheri
Śniący
[Obrazek: h2dd29k.png]


Jesteśmy przeklęci przez otchłań, cała nasza cholerna rasa. Jako jeden z niewielu jeszcze nie postradałem zmysłów i nie zabijam „na chwałę mrocznego boga”... ale nie dam rady już dłużej mu się opierać. On jest jak ciemność. Nie. On jest ciemnością, on pochłania wszystko co oddali się zbytnio od światła gwiazd. Chociaż kiedyś pożre i same gwiazdy. Moi bracia i siostry już tego nie widzą. Nie słyszą nic poza jego głosem.


Powiadają, że kiedyś wyznawaliśmy dobrego boga. Dbaliśmy o siebie nawzajem. Pragnęliśmy dobra. Nie takiego jak dziś, że za dobro uważa się oddanie swojego jestestwa jemu. Za dobro uważaliśmy życie, miało ono największą wartość. Jednak gdy zaczęliśmy śnić te... te koszmary o świecie pogrążonym we mgle, o świecie pulsującym tą dziwną energią...


Początkowo mieliśmy tylko wizje, widzieliśmy czystą energię, która sama decydowała gdzie zmierza. Potrafiliśmy także przewidywać niektóre rzeczy, mogliśmy wykorzystywać tę energię do własnych celów. Żywiliśmy się nią, wykorzystywaliśmy, staliśmy się potężniejsi niż kiedykolwiek, lecz miało to swoją cenę. Przyciągnęliśmy wzrok istot świata za zasłoną. Słyszeliśmy ich szepty, było ich wiele. Jedne spierały się o nas, inne mówiły do nas z ciekawości. Jednak żadna z nich nie była w stanie przekrzyczeć jego głosu. Jego głos jest jak grzmot błyskawicy, tyle że nie cichnie szybko, brzmi i brzmi jednocześnie jakby rozwlekając przestrzeń i czas, aż jedyne co słyszysz to jego ryk, jedyne co czujesz to drżenie świata pod jego rozkaz. Mówi do naszego ludu i nagina jego wolę. Nie cały czas, strzaskałoby to umysł każdej z istot żywych.


Musisz wiedzieć mój przyjacielu, że moja rasa nie została szczodrze obdarzona przez ewolucję. Jesteśmy słabi bez psionicznej mocy. Ty możesz biec bez problemu, jednak ja z bólem i trudnością poruszam się bez mocy. Gdy usłyszeliśmy mrocznego, tfu! boga po raz pierwszy, dał naszym dzieciom... na wszystko co ma świętość w światach... dał im moc jakiej jeszcze nie znaliśmy. Mogły one wznosić wielkie ciężary i rzucać nimi bez problemu, ale potem... nasze dzieci... wiele z naszych dzieci przybrało przerażającą postać. ON nazwał je pomiotami pustki, dziećmi mroku. Jednak są to NASZE DZIECI, chociaż to JEGO nazywają ojcem, to są nadal nasze dzieci.

Teraz on włada nami, poprzez swojego podłego sługusa Saghasha, co w naszym języku oznacza Pożarty. Daliśmy się mu zwieść i ponosimy za to pełną odpowiedzialność za naszą zachłanność, ale czy uważasz, że naprawdę nie ma dla nas przebacze... Uciekaj Reptilianie. Szybko! Zanieś moje świadectwo twojemu ludowi! Najfhili tu je...





...


Jak? Jak mogłem uciekać od Ciebie?
- Dużo jeździ pan na nartach. Czy zdarzyło się panu kiedykolwiek coś złamać?
- Tak, konstytucję.
[-] The following 4 users Like Wiktortex's post:
  • Bachu, Konrad, Saegoto, Stobek
Odpowiedz

#3
Gram robotami.



[Obrazek: 8mKInfS.png]
[-] The following 6 users Like Stobek's post:
  • Bachu, Konrad, Krystian, Mac, tiomor, Wiktortex
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości