Witaj!
Rejestracja

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
 
Proporcjonalny WS do wzięcia

#1
Ogólnie parę luźnych pomysłów na rozwiązanie problemu z sojuszami (bardziej na kolejne kampanie niż obecną, ale można część rzeczy przemyśleć pod tą jeszcze).

Ograniczenie warscore przy proporcjonalnym liczeniu wag siły krajów. Jeśli wojna zamiast 1vs1 będzie 3vs3 lub 3 vs 1, to warscore który możemy wziąć się odpowiednio zmniejsza. Stąd wojny globalne będą nieopłacalne, bo nawet w przypadku wygranej nie starczy warscore dla wszystkich (co według mnie jest sensowniejsze niż sztywne ograniczenie w zasadach ile osób można wezwać).

Można przy tym sprawić aby najsłabsze kraje w kampanii liczone były jako 0.5 lub 0.75, a najsilniejsze kraje jako 1.25 / 1.5 lub 2  (czyli np. atak kraju (1) oraz (0.75) na (1.25) daje nam proporcje 1.4, czyli można wziąć w wojnie 71% warscore. Można to liczyć na podstawie greatpowerów, ale nie licząc CN (jako że te nigdy i tak armią nie przypływają, co najwyżej flotą), oraz nie uwzględniając instytucji.

Top4 GP 1.5
top8 GP 1.25
najsłabsze X krajow w kampanii 0.75 (0.5 przyznawane przez GM np. po wejściu na kraj po RQ)
Możliwe przyznanie 2  w przypadku mega dominacji gdzie top1 GP wyprzedza kolejnego przynajmniej o 50%).
Można też ustawić granicę np. 50% deva największego kraju jako granicę poniżej której ma się 0.75 zamiast 1 (co w przypadku wielkiej dominacji 1 gracza ułatwia też mega koalicje na niego xd)
Przykłady z wczoraj :

Nor (1.25) + Ven (1.5) VS Tun (1.5) + Syr (1.25) daje nam 100% warscore do wzięcia - w teorii wyrównana wojna (4 i 8 dev vs 3 i 5)

Tul (1) + Ven (1.5) + Ned (1) VS Pal (0.5) + Jap (1.25) + Por (1.25) daje nam proporcje 3.5 na 3, 85% warscore do wzięcia dla agresorów.

Rus (1.5) VS Ukraina (0.75) + Owca (1.5) + Syr (1.25) daje nam proporcje 1.5 na 3.5, czyli 43% warscore do wzięcia.

Jeśli chcemy zostać przy ograniczeniu globalnych wojen, nadal można używać wag do ograniczenia max krajów w danych epokach np.
1 era max waga 2.5
2 era max waga 3
3/4 era max waga 3.5
Można też w 1 erze uznać że całą 8GP ma 1.25 (bo początek gry i nikt nie ma mega przewagi).

Co pozwoli np. w 1 erze walczyć 3x 0.75 na 2x 1.25 jako max wojnę - czyli mniej więcej podobnie jak na obecnych zasadach).


Nie mam pomysłu na lepszą nazwe tematu ale zdecydowanie jest to ciekawe i wole, zeby nie zatonęło w dyskusji - E.
[-] The following 4 users Like Karpaj's post:
  • Chidori, Elas, kitsune, moskal
Odpowiedz

#2
Moim zdaniem to ani trochę nie rozwiąże problemu, bo w gruncie rzeczy, obecne wojny 3vs3 też są nieopłacalne, bo dostajesz tylko po 33% ws, walcząc przez kilkanaście lat i się wykrwawiając. Zmniejszenie tego do walki po 25% ws raczej nikogo nie przekona.
Co prawda może to sprawić, że, zostanie ograniczona ilość ganków, co było by plusem.
Ale każdy pomysł liczący siłe państwa na poprzez deva jest skazany na porażkę
Odpowiedz

#3
A ja popieram propozycję Karpaja jak najbardziej, a przynajmniej założenia.

Z tym że uważam że ogólnie WS powinno zostać ograniczone. Większość krajów w tej kampanii znika po 1, góra 2 wojnach. Zwłaszcza tych słabszych. To nie jest fajne.
Więc trochę bym zmienił skalowanie, mniej więcej na coś takiego:
1:2 - 100WS
1:1 - 50WS
2:1 - 30WS
powyżej 2.5:1 - 25WS

Natomiast trudniejszą kwestią to liczenie tej siły krajów.
Przy obecnym modzie i zasadach liczenie za pomocą GP, czy dev nie ma żadnego sensu. Jedynym wyznacznikiem siły jest MIL Mana (Mil Dev)
w przypadku Vanilii, GP już jako tako można brać pod uwagę, chociaż wtedy wygrają Ci co sztucznie potrafią zaniżać.
Odpowiedz

#4
(09.12.2019, 15:38)Mac napisał(a): Natomiast trudniejszą kwestią to liczenie tej siły krajów.
Przy obecnym modzie i zasadach liczenie za pomocą GP, czy dev nie ma żadnego sensu. Jedynym wyznacznikiem siły jest MIL Mana (Mil Dev)
w przypadku Vanilii, GP już jako tako można brać pod uwagę, chociaż wtedy wygrają Ci co sztucznie potrafią zaniżać.

Dlaczego niby na Vanilli dev taxa i produkcji się liczy bardziej niż tu? Chyba, że mówisz o powalonej wersji vanilli z najemnikami, ale tego nie powinno brać się pod uwagę
Sami doradcy których można zatrudnić przez większy dochód dają bardzo dużo
Odpowiedz

#5
Mówię o "normalnej" wersji EU4, czyli tak, tej w której są najemnicy. A nie tej waszej wypaczonej.
W normalnej wersji bogaty kraj ma szanse na wojnie, tutaj szanse ma tylko ten który ma lepsze bonusiki i więcej MIL Many.
W "waszej" wersji większość mojego deva to DIP i Adm, bo takie mam tereny, taki dev jest w koloniach. A jest to w tej chwili mocno bezużyteczny dev. A wręcz przeszkadza, bo przez niego ma się mniej sojuszników.
Odpowiedz

#6
Nie wiem jak wersję z najemnikami można nazywać normalną, a tą bez najemników wypaczoną, gdzie najemnicy to najardziej rakowa mechanika, która nawet nie rozwiązuje tego problemu, tylko sprawia, że to mil dev jest bezużyteczny, a liczy się tylko dochód
A teraz dochód pozwala ci budynkami podnieć mp i forcelimit, więc nazywanie go bezużytecznym jest parodią, zwłaszcza przez kraje zachodnie, które go maja dużo
[-] The following 3 users Like Pantax's post:
  • Elas, Letho, Marcin
Odpowiedz

#7
(09.12.2019, 15:44)Pantax napisał(a): Nie wiem jak wersję z najemnikami można nazywać normalną, a tą bez najemników wypaczoną, gdzie najemnicy to najbardziej rakowa mechanika, która nawet nie rozwiązuje tego problemu, tylko sprawia, że to mil dev jest bezużyteczny, a liczy się tylko dochód
A teraz dochód pozwala ci budynkami podnieć mp i forcelimit, więc nazywanie go bezużytecznym jest parodią, zwłaszcza przez kraje zachodnie, które go maja dużo

Mil many nie kupię pieniędzmi. Więc wiele tego MP budynkami nie jestem w stanie podnieść.

Jak dla mnie przeszliście z jednej skrajności w drugą. (tylko o wiele bardziej)
Jak kto grać nie umie to mil dev jest bezużyteczny na vanili, a jak kto umie to każdy dev jest użyteczny. Gdy grałem Persją prawie całą kampanie grałem bez najemników i klepałem wszystkich. Dopiero pod sam koniec miałem problemy z czysto najemniczymi armiami Chidoriego i Veriego. Ale nie uważam to za wielki problem biorąc pod uwagę bogactwo tych krajów (które de facto było problemem)

Owszem, może być tak że na vanilii balans jest posunięty trochę za bardzo w stronę najemników/kasy, ale to nie znaczy że trzeba go zrównać do zera.
Kiedyś stworzyłem mod który ograniczał liczbę najemników przez schodkowe zwiększanie kosztu wraz z ilością. Tak że najemnicy byli dodatkiem do armii, a państwo z nadmiarem kasy mogło sobie pozwolić by mieć ich trochę więcej. Wg. mnie taki system się sprawdzał bardzo dobrze.
Zrównywanie tego do zera jest dla mnie rakiem.
btw. kiedyś najemnicy mieli gorsze modyfikatory do armii, nie pamiętam czy dalej tak jest ?, czy obecnie mają takie same jak reszta armii ? Jeśli dalej mają gorsze to tym bardziej nie stanowią problemu.


Problemem na vanilii większym były exploity z pożyczkami, przez to niektórzy robili sobie po 100 pozyczek w late game i mieli w dupie spłacanie ich.
Odpowiedz

#8
(09.12.2019, 15:38)Mac napisał(a): A ja popieram propozycję Karpaja jak najbardziej, a przynajmniej założenia.

Z tym że uważam że ogólnie WS powinno zostać ograniczone. Większość krajów w tej kampanii znika po 1, góra 2 wojnach. Zwłaszcza tych słabszych. To nie jest fajne.

To też jest dobra myśl na przyszłość (w Złotej Bulli było coś takiego i fajnie to działało, 100% można było brać dopiero w 1600 jak nie później. Z tym, że zwiększy to ilość "screenologi" ale myślę, że warto.
Take kiedyś proponował więcej rzeczy nie będących prowkami do wzięcia w pokoju, ale to akurat kłopotliwe do zrealizowania.

(09.12.2019, 15:42)Mac napisał(a): Mówię o "normalnej" wersji EU4, czyli tak, tej w której są najemnicy. A nie tej waszej wypaczonej.
W normalnej wersji bogaty kraj ma szanse na wojnie, tutaj szanse ma tylko ten który ma lepsze bonusiki i więcej MIL Many.

Jest kilka rzeczy pozwalających zmieniać dochód w potencjał militarny:
- lepsi doradcy
- budynki
- trzymanie armii ponad limit
- condo
- zwiększenie ilości kawy i arty, które są droższe ale bardziej efektywne jeśli chodzi o MP i limit

Poza tym (nie grałem chyba skrajnie biednymi państwami na full najemnikach) większość jak nie wszystkie państwa i tak leciały na limicie najemników, co najwyżej bardziej obciążało to ich budżet. Najemnicy są broken przez sam fakt nieskończonego manpowera. Najprawdopodobniej nawet sam Paradox, którego balans tak chwalisz, odchodzi od tego rozwiązania i najpewniej pójdzie w stronę kompanii najemniczych ala ck2 wnioskując po devdiary

Cytat:W "waszej" wersji większość mojego deva to DIP i Adm, bo takie mam tereny, taki dev jest w koloniach. A jest to w tej chwili mocno bezużyteczny dev. A wręcz przeszkadza, bo przez niego ma się mniej sojuszników.

Jeśli tak Ci przeszkadza adm i dip dev to go sobie skasuj, zobaczymy czy wyjdziesz na plus ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zdecydowana większość państw ma więcej adm i dip deva o ile go sobie ręcznie nie wyklikają.

Cytat: btw. kiedyś najemnicy mieli gorsze modyfikatory do armii, nie pamiętam czy dalej tak jest ?, czy obecnie mają takie same jak reszta armii ? Jeśli dalej mają gorsze to tym bardziej nie stanowią problemu.

Dopiero od wprowadzenia army proff, a z tego co kojarze to Twoja pierwsza kampa od tego czasu. Ba, przez jakiś czas najemnikami dało się osiągnąć większą jakość niż zwykłą armią.
Ą̸͝͝ǹ̨̀͡d̨̀҉ ̷̴̴͘a̡̛͠s͜͡͝͝ ͟͝w̴̵̷̛̕á͠͝t̷̨͡͏e̵̡r̴̨̀͘ ̧́͘͞͠h̸̡͜a҉̛ś̸ ̛͜n̶̴҉̢͡o̵̵̢͞ ̨̀ç͢o͏̀͝n̸̡͡͞͏s̨̧͘͞͞t̶̕a͏̡͏̷͡ǹ̨͜͠t̡́͡͞ ̶̵̢f͞͠o̴̕r̷̶̢̧m̧͠҉͏́ ̛̕̕͡t̶̡̀ḩ͠͞e͏̶̡҉r̸̶͘e͟ ́ą̧̨̕͝r̶̸͜͟͞ȩ ̀͞i͠҉̷͝n͝ ̕͏w͜͢͢͝a͏̕r͏́ ̴̕n̶̸̕͝҉ò̶̧҉͞ ̵c̀҉̧̡͢o͢҉͘ǹ̛҉̡ś̴͜͏t̶̶͢a̡͘̕͠ņ͠͡t͢͏̧͡ ̡̡͜c̵̵̢͢͠o̵҉̵n̵҉d̛͢͡i̕̕͜t͟͠i̢͏̧͜o҉̸̢̀͠n̶̷̨̧͝s̵̷̨̕
[-] The following 1 user Likes Elas's post:
  • Marcin
Odpowiedz

#9
(09.12.2019, 16:05)Elas napisał(a):
(09.12.2019, 15:38)Mac napisał(a): A ja popieram propozycję Karpaja jak najbardziej, a przynajmniej założenia.

Z tym że uważam że ogólnie WS powinno zostać ograniczone. Większość krajów w tej kampanii znika po 1, góra 2 wojnach. Zwłaszcza tych słabszych. To nie jest fajne.

To też jest dobra myśl na przyszłość (w Złotej Bulli było coś takiego i fajnie to działało, 100% można było brać dopiero w 1600 jak nie później. Z tym, że zwiększy to ilość "screenologi" ale myślę, że warto.
Take kiedyś proponował więcej rzeczy nie będących prowkami do wzięcia w pokoju, ale to akurat kłopotliwe do zrealizowania.
 We wczesnych latach o wiele więcej się traci na tym, że ktoś ci zabierze ai do podboju, niż na wojnach z graczami. Najlepszym przykładem jest Byz, które straciło jakieś 100 ws na Owcy i Syrii, ale 300 ws, na tym, że razem z Tunezją zabrali mu Ottomana. Gdyby tracił tylko po 50% ws w wojnie to może miałby 3 prowki więcej, ale nie zmieniło by to jego sytuacji.
Jeśli chcecie ograniczyć anektowanie graczy i ich marginalizacji we wczesnych latach gry to powinniście próbować ograniczyć ilość ai do sfarmienia
[-] The following 1 user Likes Pantax's post:
  • Stobek
Odpowiedz

#10
Cytat:Jest kilka rzeczy pozwalających zmieniać dochód w potencjał militarny:
- lepsi doradcy
- budynki
- trzymanie armii ponad limit
- condo
- zwiększenie ilości kawy i arty, które są droższe ale bardziej efektywne jeśli chodzi o MP i limit


Fajnie to brzmi na papierze.
W praktyce wydaje mi się jednak jest trochę inaczej:
- do tej pory raczej nikogo nie było stać by jakoś mocno boostować doradcę (przynajmniej mnie, mimo sporego dochodu)
- żeby budynki dawały MP trza mieć prowa z MIL devem
- żeby trzymać armię ponad limit, trzeba mieć manpower. Mi jak dotąd przez całą kampanię nie udało się nigdy dobić manpowera by wyjść ponad limit armią Smile
- Condo - na ogół każdy może mieć po 1, więc to nic nie wnosi.
- więcej kawy i arty ma sens. Ale przy braku najemników każdego stać na wystarczającą ilość arty, więc ktoś z większym dochodem nie ma przewagi (skoro i tak każdego stać).


Zobaczymy jeszcze kolejne stulecie jak wypadnie. Póki co jestem zdania że mod ograniczył moje możliwości i nie miałem szans konkurować.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Wygenerowano w ciągu 37 ms (60.85% PHP / 39.15% MySQL)
Liczba zapytań SQL: 30 / Obciążenie serwera: 0.14 / Zużycie pamięci: 2 MB
[Szczegóły]